Archiwum dla Luty, 2013

Czy poziom 1.30 utrzyma się?

Środa była dniem stabilizacji na rynkach walutowych. Główne pary szukały dla siebie miejsca poruszając się w horyzoncie, z którego pod koniec dnia euro próbowało się wybić. Prezesi banków centralnych ponownie zachwalali swe dokonania.

Wczoraj po raz kolejny swój raport przedstawiał Ben Bernanke. Ponownie zachwalał politykę FED, tym razem robiąc to chyba jeszcze dobitniej niż we wtorek. Rynkom akcji w USA chyba to wystarczyło, gdyż wzrosty na parkietach były duże. W podobnym tonie wypowiadał się o polityce EBC Mario Draghi, podczas odczytu w Monachium.

Dzisiaj również będą miały miejsce wystąpienia ważnych osobistości – choćby viceszefa Fed. W centrum uwagi będą jednak zapewne dane o amerykańskim PKB, jakie otrzymamy o 14:30. Oprócz tego mamy też kilka istotnych publikacji ze strefy euro oraz odczyt indeksu Chicago PMI z USA.

Eurodolar zbliżył się w ostatnich dniach do psychologicznej bariery na 1.30. Jest to idealne miejsce do odbicia, ale to wcale nie musi być koniec spadków. Ewentualne odbicie napotka na opór tuż przy wysokości 1.3350. Jeśli spadki mają być kontynuowane, to istotne wsparcie znajduje się dopiero na wysokości 1.2750. Zarówno wskaźnik RSI jak i MACD wskazują na co najmniej trend boczny, z perspektywą dalszych spadków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

USD/PLN próbuje wybicia

Po poniedziałkowych szaleństwach wtorek przyniósł uspokojenie nastrojów. Napływające publikacje zza oceanu pozwoliły na lekki optymizm. Rynkom pomógł też Bernanke, broniący swej dotychczasowej polityki.

Słowa prezesa Fed zadziałały pobudzająco, szczególnie na amerykańskie rynki akcji. Zapewnienia Bernanke oddaliły obawy o możliwe zakończenie dotychczasowej polityki luzowania ilościowego. Wcześniej na rynek dotarły informacje o poprawie na amerykańskim rynku nieruchomości(S&P Case-Shiller) oraz lepszych nastrojach wśród konsumentów.

W dniu dzisiejszym warto zwrócić uwagę na kilka kwestii. Około godziny 11:00 poznamy wyniki aukcji obligacji we Włoszech. To pierwsza aukcja po wyborach, które tak mocno poruszyły rynki. O tej samej godzinie napłyną też dane o nastrojach w strefie euro. W godzinach popołudniowych można spodziewać się natomiast komentarzy ze strony niektórych szefów głównych banków centralnych.

Rynek USD/PLN odnalazł lokalne dno na wysokości 3.05. Po wyjściu bokiem z średnioterminowego kanału spadkowego, dolar próbuje dziś trwale pokonać ważny opór na 3.20. Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia na wykresie wskaźnika RSI, gdzie ma miejsce walka z linią spadkową. Jej pokonanie i zamknięcie ponad 3.20 otworzy drogę na 3.30. Brak sukcesu byków może sprowokować przecenę, której końca należałoby oczekiwać dopiero tuż przy poziomie 3.05.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Berlusconi znowu namieszał

Prawdziwe zamieszanie zagościło na rynkach w poniedziałek. Mocno traciło na wartości euro. Zyskiwał naturalnie dolar, ale również i jen japoński. Brak znaczących danych nie przeszkodził inwestorom, gdyż w centrum uwagi były i tak włoskie wybory.

Pierwsze zawirowania pojawiły się w momencie pojawienia się wstępnych szacunków, z których wynikało, iż niespodziewanie dobry wynik w senacie uzyska partia Silvio Berlusconiego. Euro momentalnie traciło na wartości. Prawdziwym zaskoczeniem były jednak ruchy na jenie, który w pewnym momencie umocnił się do wspólnej waluty o 3%. Długi trend spadkowy na jenie musiał w pewnym momencie wywołać taką reakcję – gdy wszyscy chcą opuścić statek, nie dla każdego starcza miejsca. Zmienność mocno więc wzrosła.

Dziś wcale nie musi być spokojniej. W godzinach popołudniowych przemawiać będzie Ben Bernanke, który przedstawi raport dotyczący polityki monetarnej Fed. Oprócz tego będziemy mieli kilka publikacji makroekonomicznych, w tym odczyt S&P/Case-Shiller oraz indeks zaufania konsumentów.

Wczorajsza przecena jest pierwszą poważną korektą na rynku EUR/JPY. Choć spadki próbują się wybronić, poważne wsparcie znajduje się dopiero w obszarze 116-117. Tam też biegnie linia kanału wzrostowego. Ewentualne wzrosty napotkają na opór tuż przed 123 oraz w obszarze 126-127. Długoterminowy trend jest oczywiście cały czas wzrostowy i nie widać jeszcze oznak jego końca.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt szuka swego dna

Za nami tydzień obfitujący w ciekawe zwroty akcji. Zarówno raporty z posiedzeń banków centralnych, jak też dane makroekonomiczne, sporo namieszały. Piątek przyniósł mocne osłabienie euro, które udało się zniwelować dopiero na koniec dnia.

Powodem piątkowych spadków na rynku euro była wiadomość o niższej od prognoz kwocie, jaką banki spłacą w ramach drugiej transzy LTRO. Zamiast 130mld będzie to tylko 61.1. Na koniec dnia napłynęła natomiast na rynek wiadomość o obniżce ratingu Moody’s z poziomu AAA do AA1. To oczywiście wywołało spadek wartości funta brytyjskiego.

Od rana mocno traci na wartości jen japoński. To wynik spekulacji dotyczących następnego prezesa Banku Japonii – miałby nim być zwolennik agresywnego luzowania polityki i osłabiania jena, Haruhiko Kuroda. Dziś nie ma ważnych publikacji makroekonomicznych – pamiętajmy jednak, iż po 16:00 poznamy wstępne wyniki wyborów we Włoszech.

Funt brytyjski przebił nasze prognozy z 18 lutego – jesteśmy poniżej poziomu 1.52. Przed nami psychologiczna bariera na 1.50 – poniżej jest już przepaść. Co prawda możliwe jest użycie wysokości 1.49 jako wsparcia – wskazuje na nią kolejne przedłużenie zakresu konsolidacji z października-stycznia. Możliwe jest jednak, iż inwestorzy będą chcieli wyprowadzić odbicie już wcześniej, z obecnych poziomów. Opór mamy w obszarze 1.53-1.54. Jak na razie nie widać oznak słabnięcia niedźwiedzi.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

EUR/USD oddala się od wzrostów

Przed ostatnią sesją tygodnia euro traciło na wartości. Spadki odnotowały też główne parkiety giełdowe. Opublikowane dane nie były zbyt zachęcające, a na domiar złego zbliżają się wybory we Włoszech.

Źle wypadły przede wszystkim dane PMI dla strefy euro. Zarówno indeksy dla sektora przemysłowego jak też usług, osiągnęły w lutym wartości sporo niższe od prognoz, jak też danych za poprzedni miesiąc. Kilka godzin później, inwestorów zaskoczyły kolejne słabe dane – odczyt indeksu Philadelphia Fed. Tutaj zamiast wzrostu z -5.8 na 1.6, mieliśmy spadek na -12.5. Perspektywy szybkiego odbicia w światowej gospodarce lekko się wczoraj rozmyły.

Dziś od rana jednak nastroje są nieco lepsze. Giełdy azjatyckie odnotowały poprawę. Rośnie też wartość euro i funta. Kluczowa dla dzisiejszego dnia będzie publikacja nastrojów według indeksu instytutu Ifo. Oczekuje się wzrostu do poziomu 104.95. Lepsze dane pozwoliłyby zatrzeć wczorajsze, złe wrażenia. Gorsze dane pogłębią spadki.

Jak widać na wykresie EUR/USD, wspólna waluta wyszła dołem z kanału wzrostowego. Równocześnie wskaźnik RSI zszedł poniżej poziomu 50 oraz swojej linii wzrostowej. Perspektywy szybkich wzrostów zostały mocno osłabione. Kluczowe jest teraz wsparcie na 1.3150. Zamknięcie poniżej przypieczętuje chyba tymczasowe zakończenie trendu wzrostowego i rozpocznie zejście na 1.30. Jeśli wspomniane wsparcie utrzyma się, to euro będzie miało szanse na ponowne zaatakowanie poziomu 1.35, a być może nawet 1.37.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złoto – kierunek 1530

Wczorajsza sesja przebiegała pod dyktando niepozornych wydarzeń, o których wspominaliśmy mimochodem w środowej analizie. Raporty z ostatnich posiedzeń Banku Anglii i Fed wywołały nerwowe reakcje.

Zaczęło się od raportu Banku Anglii – według informacji jaką opublikowano, prezes banku, Mervyn King, opowiadał się za zwiększeniem programu skupu aktywów. Wiadomość ta wywołała mocną przecenę funta. Pod wieczór rynki doświadczyły kolejnej niespodzianki – według raportu, niektórzy członkowie FOMC są skłonni wcześniej zakończyć program skupu aktywów przez FED, zanim pojawią się wyraźne oznaki poprawy. Tutaj reakcja była odwrotna i dolar mocno zyskał na sile.

Mocno traciło też wczoraj złoto – choć tutaj powody są nieco inne. Szeroko komentowane jest pojawienie się na wykresie „krzyża śmierci” – czyli przecięcia dwóch średnich. Dziś w nocy rynki azjatyckie zakończyły dzień na minusie. Rano warto mieć na uwadze indeksy PMI w strefie euro, a później dane z USA o 14:30 i 16:00.

Wspomniany rynek złota pokonał wsparcie na 1625. Wszystko wskazuje na to, iż dojdzie do testu minimów zlokalizowanych na 1530. Jest to obecnie najistotniejsze wsparcie na wykresie(testowane trzykrotnie od 2011) i trudno przypuszczać, aby rynek będąc tak blisko nie zmierzył się z tym wyzwaniem. Na tej wysokości można też się spodziewać dużej nerwowości. Opór to poziomy 1600 oraz 1625-1630.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

EUR/GBP przed ważnym oporem

Wtorek upłynął pod znakiem optymizmu. Pozytywnie wypadły zarówno dane na temat indeksu ZEW, jak też publikacje z Polski. Eurodolar nieznacznie odrobił poniedziałkowe straty. Umocnieniu uległ też jen japoński.

Indeks ZEW, mierzący nastroje analityków i inwestorów w niemieckiej gospodarce, wzrósł do poziomu 48.2 pkt. Wynik lepszy od prognoz był równocześnie najlepszym odczytem od kwietnia 2010. Pozytywnie zaskoczyły też dane na temat produkcji przemysłowej w Polsce, która wzrosła o 0.3%, przy oczekiwanym spadku.

Dziś w nocy azjatyckie rynki zakończyły sesje na plusach. Podobnie wczoraj rynki amerykańskie. W godzinach popołudniowych otrzymamy dane z tamtejszego rynku nieruchomości. Inwestorzy zwracać dziś będą zapewne uwagę na protokoły z ostatnich posiedzeń Banku Anglii i Fed.

Wspólna waluta dynamicznie umacnia się ostatnio względem funta brytyjskiego. Z łatwością powróciliśmy na wysokość ostatnich szczytów – czyli w okolice poziomu 0.87. Strona popytowa wygląda na mocną. Pokonanie tej bariery otworzyłoby drogę na wysokość 0.89, gdzie znajduje się kolejny istotny opór. Jeśli jednak pokonanie 0.87 nie powiedzie się, zejście wskaźnika RSI poniżej 50 może być wtedy wstępem do odwrotu, a na wykresie powstałaby formacja podwójnego szczytu. Czekamy więc na wyraźne zamknięcie ponad 0.8730. Zamknięcie poniżej 0.8570 będzie negatywnym dla byków znakiem.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Ropa czeka na wybicie

Pierwszy dzień tygodnia rozpoczyna się spokojnie. Przy braku amerykańskich inwestorów, spowodowanym obchodzeniem Dnia Prezydenta, rynki kręciły się wokół piątkowych poziomów. Nadal tracił jen japoński.

Inwestorzy na jenie przyjęli weekendowy brak reprymendy ze strony G20 jako zachętę do dalszej wyprzedaży jena. Japońska waluta traciła zarówno względem dolara jak i jena. Na prowadzenie wysunęła się też jedna z kandydatur na nowego szefa Banku Japonii – za głównego faworyta uważa się teraz Toshiro Muto – były wiceprezes banku.

Po lekkiej wczorajszej sesji, dziś witamy pierwsze ważne publikacje makro. O godzinie 11:00 poznamy odczyty indeksu ZEW – zarówno dla gospodarki niemieckiej jak też całej strefy euro. Oczekuje się poprawy nastrojów względem poprzedniego miesiąca. Pomału pojawia się też temat nadchodzących wyborów we Włoszech, co napawa część inwestorów obawami.

Od kilku miesięcy rynek ropy znajduje się w horyzoncie. W tym okresie podjęto dwie próby pokonania poziomu na wysokości 100, z czego drugą próbę właśnie obserwujemy. Wiele wskazuje na to, że zakończy się niepowodzeniem. Zamknięcie poniżej 94 przypieczętuje niepowodzenie. Jeśli tak się stanie, to czeka nas ruch w kierunku wsparcia na 85. Po drodze jest jeszcze linia trendu wzrostowego, jednak siła tego wsparcia jest trudna do oszacowania. Alternatywnie, mocne zamknięcie ponad poziomem 100, może wywołać ruch na północ. Jak na razie jednak grający na spadki zdają się mieć krótkoterminową przewagę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt w drodze na 1.52?

Pomimo trudnego tygodnia, eurodolar wyszedł na koniec piątkowego handlu na minimalny plus. Ostatnie sesje odbywały się w cieniu weekendowego spotkania przedstawicieli grupy G20. W centrum uwagi była kwestia wojen walutowych.

Jak dowiedzieliśmy się z komunikatu po zakończeniu spotkania grupy, uczestnicy zobowiązali się do powstrzymania od konkurencyjnego osłabiania własnych walut. Co ciekawe, równocześnie wstrzymano się od krytyki ostatnich działań Japonii, które były właśnie osłabianiem waluty. Od razu część analityków uznała, iż jest to przyzwolenie na kontynuowanie trendu na jenie. Dziś od rana japońska waluta nadal się osłabia.

W trzeci poniedziałek każdego lutego amerykanie obchodzą Dzień Prezydenta. Można więc spodziewać się, że po godzinie 16:00 aktywność na rynku forex mocno dziś spadnie. Nie będzie też znaczących publikacji ekonomicznych. Po południu można jednak spodziewać się wystąpienia Mario Draghiego, na co zawsze warto zwrócić uwagę.

Funt brytyjski wyszedł dołem z małej konsolidacji, pokonując tym samym wsparcie w postaci dolnej linii kanału spadkowego. Według książkowych reguł analizy technicznej, rynek powinien zejść nawet na wysokość 1.5200, na co wskazuje zasięg ruchu przed konsolidacją oraz kolejna linia kanału spadkowego. Minimalnym zasięgiem powinien być poziom 1.5350, gdzie mamy podwojenie wcześniejszego zakresu handlu w okresie wrzesień-styczeń. Do zanegowania spadków potrzebne będzie teraz zamknięcie ponad 1.59.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

„Sprzedaj obligacje, kupuj surowce”

Jeden z najbardziej znanych analityków technicznych, Martin Pring, zaleca aby sprzedawać obligacje i koncentrować się na zakupach na rynku surowców. Jego zdaniem znajdujemy się na początku cyklu, który określa mianem inflacyjnego.

Martin Pring jest autorem koncepcji badającej cykle rynkowe. Według jego założeń, istnieją dwie fazy/cykle modelu(inflacyjna i deflacyjna) oraz łącznie  6 faz cyklu, gdyż model dotyczy 3 segmentów(rynek akcji, obligacji i surowce). Aktualnie znajdujemy się w czwartej fazie cyklu, w której wzrosty na rynku obligacji osiągnęły już swój szczyt, akcje jeszcze rosną a rynek surowców przygotowuje się do cyklu wzrostów.

PringStages

 Jednym z rynków, na które zdaniem Pringa warto teraz zwrócić jest rynek miedzi. Pomimo wyraźnego oporu, rynek ma  zdaniem autora modelu szanse na wybicie się górą z widocznej konsolidacji.

 

copper

 

Skuteczność koncepcji Pringa będzie można zweryfikować zapewne nie wcześniej niż za kilka lat. Według statystyk jakie prowadzone są od 2006 roku, indeks oparty na modelu Pringa daje lepsze stopy zwrotu niż indeks SP500. Całość materiału i wywiad z Martinem Pringiem można znaleźć tutaj:  wywiad

Sylwester Majewski

Brak komentarzy