Archiwum dla Listopad, 2012

Czy to będzie spokojny dzień?

Kolejny dzień z rzędu jen japoński tracił na wartości. Korekcyjnie na sile zyskiwało euro, ale również polski złoty, odrabiający straty. Uwagę uczestników rynku zwracały też publikacje z USA, które wypadły bardzo słabo.

Do 439 tysięcy wzrosła ilość wniosków o zasiłki w USA. Wynik był sporo gorszy od prognoz ale jest zrozumiały, biorąc pod uwagę wpływ huraganu Sandy. Do najniższego poziomu od 4 miesięcy spadł Indeks NY Empire State(-5.22). Pogarsza się również kondycja gospodarcza w innych stanach, o czym świadczy odczyt indeksu Philadelphia Fed Index na poziomie -10.7.

Dzisiejsza sesja azjatycka przebiegała w spokojnej atmosferze. Reszta dnia również może mieć podobny przebieg, gdyż brak jest ważnych publikacji i wydarzeń. O godzinie 15:15 poznamy najnowszy odczyt dotyczący produkcji przemysłowej w USA i to będzie jedyne, ważne zdarzenie. Oczekuje się wzrostu o 0.2%, czyli wyniku gorszego niż w poprzednim miesiącu.

Rynek eurodolara ciągle ma przed sobą perspektywę spadków. Jeśli widoczna na wykresie RSI linia spadkowa nie zostanie pokonana, nie ma co myśleć o powrocie do wzrostów. Poziomem docelowym dla spadków jest ciągle 1.25. Zagrożeniem może być też hipotetyczna linia prawego kanału cenowego – ale o tym przekonamy się dopiero przy pierwszym teście. Oporem jest poziom 1.29 oraz 1.3035.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Wybory niekorzystne dla jena

Nieznacznym umocnieniem euro zakończył się środowy handel. Ostatnie spadki odreagował też polski złoty. Osłabieniu uległ natomiast jen japoński – a to za sprawą politycznych decyzji. Poznaliśmy też protokół z posiedzenia Fed.

Zacznijmy od jena. Premier Yoshihiko Noda zapowiedział, iż jest gotów rozwiązać niższą izbę parlamentu (Izba Reprezentantów) aby odbyły się nowe wybory. Zawirowania w polityce odbiły się niekorzystnie na jenie, co jednak zdaje się być zjawiskiem zbawiennym dla japońskich oficjeli. Ta sztuka nie udała się nawet Bankowi Japonii.

Za oceanem tymczasem publikacja słabych danych. W październiku, spadła sprzedaż detaliczna w USA. Poniżej prognoz wypadły też dane o inflacji PPI. Jak dowiedzieliśmy się z raportu z posiedzenia Fed, część głosujących uważała, że bank centralny będzie musiał zwiększyć zakupy obligacji w 2013 roku, po tym jak zakończy się Operacja Twist.

Dziś wracamy do wykresu USD/JPY. Wczorajsze wzrosty są dziś od rana kontynuowane i dolar pokonał szczyt na wysokości 80.70. Nastąpiło również zamknięcie(powrót) nad średnią z 200 dni. Kolejnym oporem jest teraz poziom 81.75, a dalej już tylko 83.25 i 84.25. Kluczowe wsparcie mamy na 79.25. Atmosfera korzystna dla byków może potrwać z przerwami jeszcze dłużej, gdyż pretekstem są wybory zaplanowane na 16 grudnia.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Rynek ropy nad wsparciem

Wtorek wzniósł na rynek walutowy ożywienie. Większość głównych par walutowych odrabiała poniedziałkowe przespanie. Eurodolar spadł w ciągu dnia poniżej poziomu 1.27. Kolejny dzień na wartości tracił też polski złoty.

W przypadku naszej rodzimej waluty, nakłada się na siebie kilka czynników. Najważniejszym wydają się jednak być oczekiwania, co do wysokości stóp procentowych, które powinny dalej być obniżane. Anna Zielińska-Głębocka z Rady Polityki Pieniężnej stwierdziła wczoraj, iż w najbliższej przyszłości istnieje miejsce do obniżek oprocentowania, o 75-100 punktów bazowych.

Wspólną walutę ściągnęły wczoraj w dół słabe dane z Niemiec, gdzie indeks ZEW odnotował spadek do poziomu -15.7. Z rynku brytyjskiego napłynęły informacje o wyższej od oczekiwań inflacji. Dziś warto uważać o godzinie 11:00, kiedy na rynek dotrą odczyty dotyczące PKB z kilku gospodarek oraz produkcji przemysłowej w strefie euro.

Rynek ropy zatrzymał spadki na wsparciu, zlokalizowanym nad poziomem 84. Zamknięcie poniżej tej wysokości otworzy drogę w kierunku wsparcia na 77.50. Dopiero tam mamy pierwsze wsparcie, a sam zakres ruchu potwierdzony jest przez układ widoczny na wykresie. Zagrożeniem dla tego scenariusza będzie wzrost powyżej 89.60. Przewaga jest jednak cały czas po stronie niedźwiedzi.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złoto próbuje wzrostów

Na wczorajszy obraz rynku złożyły się dwa czynniki. Po pierwsze był to poniedziałek, po drugie, mieliśmy święto w USA. Rynki były więc ospałe, a inwestorzy dostali kolejny dzień, z którego nie można wyczytać zbyt wiele.

O wczorajszych danych nie ma co pisać – zwyczajnie ich nie było. Cały tydzień będzie jednak obfitował w publikacje. Do najaktywniejszych pod tym względem rynków będzie dziś należał rynek brytyjski. O 10:30 napłynie cała seria publikacji dotyczących inflacji. Łącznie będziemy mieć dziesięć odczytów z rynku brytyjskiego.

Według dzisiejszych publikacji z Australii, tamtejsze warunki dla biznesu uległy dalszemu pogorszeniu. Dotyczy to również nastrojów w biznesie – i to pomimo ostatniej obniżki stóp procentowych. To może oznaczać kolejne obniżki już w grudniu. Wracając natomiast do Europy, dziś warto zwrócić uwagę również na publikację indeksu nastrojów ZEW z Niemiec.

W ostatnim czasie rynek złota wyraźnie zyskiwał na sile, pomimo spadków na eurodolarze i umocnieniu dolara. Po odbiciu od poziomu 1685, złoto pokonało poziom 1700 oraz szczyty z 2 listopada. Na wykresie RSI widzimy przeszkodę, w postaci linii spadkowej. Jej pokonanie będzie oznaczało objęcie kontroli przez byki. Ewentualne cofnięcie nie powinno zejść niżej, niż na wspomnianą wysokość 1685. Oporem będą okolice poziomu 1800.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Piątkowe podsumowanie

Duża nerwowość i małe zmiany – tak można określić wczorajszy dzień na rynku walutowym. Euro minimalnie traciło na wartości. Kolejny dzień tracił też na sile polski złoty. Odbywające się posiedzenia banków centralnych nie zaskoczyły rynku.

W przypadku posiedzenia Banku Anglii, inwestorzy zdołali wykorzystać sytuację do wcześniejszej wyprzedaży funta. Sytuacja szybko się unormowała i funt powrócił po godzinie do poziomów wyjściowych. W przypadku euro, posiedzenie EBC nie wywarło na rynku żadnego wrażenia – eurodolar przez cały dzień poruszał się w konsolidacji, poprzedzonej nieznacznym spadkiem. Słowa prezesa Draghi przeszły bez echa.

Dzisiejsze dane z Chin pokazują spadek inflacji oraz wzrost produkcji przemysłowej. Niższe ceny mogą otworzyć Ludowemu Bankowi Chin pole do luzowania polityki monetarnej. Z późniejszych publikacji warto mieć na uwadze dane z USA o nastrojach Uniwersytetu Michigan, które poznamy o godzinie 15:55. Jako że mamy piątek, dzisiejsze zamknięcie na rynkach powinno podsumować nam aktualne nastroje wśród inwestorów.

Wzrosty na rynku USD/JPY zatrzymały się na poziomie szczytu z czerwca, tj. 80.60. Choć nadal dolar znajduje się w kanale wzrostowym, wskaźnik RSI sugeruje wypalanie się trendu. Kolejny szczyt na RSI położony jest już niżej niż poprzedni. Zamknięcie poniżej poziomu 79 mocno utrudni bykom powrót do wzrostów. Kolejne wsparcia mamy na 78 oraz 77.20. Opory zlokalizowane są na wysokości 80.70 oraz 81.75.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Niemiecka gospodarka rozczarowała

Poranne wzrosty na rynku euro zamieniły się w środę w spadki. Bardzo mocno taniała ropa, odnotowując ponad 4% spadek. Wbrew wcześniejszym nastrojom, dane makroekonomiczne miały wczoraj duże znaczenie.

Niedługo cieszyli się zwycięstwem Obamy posiadacze długich pozycji w ryzykownych aktywach. Euro po początkowych wzrostach, dosłownie zanurkowało w kierunku wtorkowych minimów, w pewnym momencie nawet je pokonując. Złe nastroje wywołały słabe dane z niemieckiej gospodarki, dotyczące produkcji, a ostatecznie skrzydła przyciął bykom Mario Draghi, swymi negatywnymi komentarzami na temat stanu europejskiej gospodarki.

Grecki parlament przyjął plan oszczędnościowy, o wartości 13,5 mld EUR. W Azji tymczasem wszystkie oczy zwrócone będą na Chiny, gdzie tamtejsza partia komunistyczna rozpoczyna dziś zjazd. Wybrane na nim zostaną nowe władze, łącznie z premierem i prezydentem. W nocy rynki azjatyckie odnotowały spadki – ale to było już pokłosie wczorajszych zmian na światowych parkietach. Dziś mamy też posiedzenia Banku Anglii oraz EBC.

Ostatnie wzrosty wywindowały dolara względem złotego, tuż pod samą średnią kroczącą z 200 dni(3.26). Tuż powyżej znajduje się też linia spadkowa, stanowiąca dodatkowy opór. Możliwe jest więc korekcyjne zejście rynku USD/PLN w dół. Jeśli udałoby się pokonać wspomniany obszar oporu, to celem będzie poziom 3.375. Dalej jest już tylko opór na 3.5. Wsparcie to okolice 3.2 oraz 3.15.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Wszystko po staremu?

W nerwowej atmosferze, wspólna waluta próbowała utrzymać się wczoraj nad przepaścią. Inwestorzy nie mogli i nie chcieli podejmować ostatecznych decyzji, przed wynikami wyborów z USA. Te paradoksalnie, nie zmieniły nic.

Według wszystkich sondaży, wybory w USA wygrał Barack Obama. Z punktu widzenia rynków oznacza to najprawdopodobniej brak zmian i kontynuację dotychczasowej polityki. Można więc spodziewać się, że „maszyna drukarska” Fedu’u nie zostanie wyłączona. To natomiast, teoretycznie powinno oznaczać wzrost apetytu na ryzyko i spadki dolara.

Problemem ciągle pozostaje jednak Grecja. Trwają tam parlamentarne dyskusje nad projektem budżetu, który głosowany będzie dziś wieczorem. Do 16 listopada, Grecja powinna wykupić dług o wartości 5,6 mld euro(część już w ten piątek). Brak pomocy unijnej oznaczać będzie niewypłacalność tego kraju.

Jak widać w przypadku wykresu USD/CHF, dolar od rana nieznacznie traci na wartości. Daleko jednak do rozstrzygnięcia. W chwili obecnej grozi nam powrót do konsolidacji. Rynek co prawda jest nadal nad średnią z 200 dni, a wykres RSI nad poziomem 50, jednak ostatnie wybicie w górę nie doczekało się kontynuacji. Kluczowym oporem jest poziom 0.95, a następnie 0.9625. Wsparcie to 0.9225 oraz 0.9050.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Sygnał sprzedaży – jak wiarygodny?

Piątkowe spadki na eurodolarze doczekały się wczoraj kontynuacji. Rynek jako całość zdawał się jednak wstrzymywać z decyzjami przed wyborami w USA. Na sile tracił wczoraj polski złoty – straty odrabiał rynek ropy.

Publikacja słabych danych z Hiszpanii, okazała się pretekstem do wyprzedaży na rynku EUR/USD. Inwestorzy nie wytrzymali najwyraźniej napięcia. Teoretycznie doszło do powstania sygnału sprzedaży, jednak ostatnie dwa miesiące uczą nas, iż niczego nie można być pewnym.

Dzisiejszy poranek rozpoczął się małym zaskoczeniem, gdyż bank centralny Australii pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Inwestorzy oczekiwali jednak obniżki. Dziś ważnych publikacji już nie będzie. Wszyscy żyją wyborami w USA, których wyniki możemy poznać już jutro rano. Szanse są wyrównane, więc rynki trzymane będą w niepewności do ostatnich godzin.

Do wczorajszego wybicia na eurodolarze można podchodzić z rezerwą. Od strony technicznej, wszystko wygląda jednak na scenariusz spadkowy. Rynek wyłamał się dołem z bocznej konsolidacji, nastąpiło zamknięcie poniżej średniej z 200 dni a wskaźnik RSI zszedł poniżej poziomu 50. Teoretycznie celem jest teraz poziom 1.25 – teoretycznie, ponieważ ciągle czekamy na wyniki wyborów w USA, które mogą wszystko wywrócić do góry nogami.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Analiza na listopad

Ostatnie dwa miesiące były trudnym okresem chyba dla wszystkich. Po wystrzale związanym z QE3/EBC, nie mogliśmy znaleźć kierunku ruchu. W tym czasie doszło do przynajmniej jednego fałszywego wybicia. Nawet ostatnie spadki z piątku, nie pozwoliły euro wyjść z konsolidacji, zatrzymując eurodolara dokładnie na krawędzi dolnego ograniczenia. Zbliżają się wybory prezydenckie w USA i miejmy nadzieję, że wraz z nimi zbliża się nowy okres dla rynku – choć mamy już końcówkę roku, więc wielu dużych graczy będzie grało asekuracyjnie.

 

EUR/USD: warunkowo spadki

Ilość „nawrotów” na tym wykresie zapewne wyprowadziła z równowagi już wielu graczy. Dlatego nawet do ostatnich spadków warto podejść asekuracyjnie. Formalnie wybicia z konsolidacji jeszcze nie było – zatrzymaliśmy się na jej dolnym ograniczeniu oraz średniej z 200 dni. Wskaźnik RSI zdołał jednak już spaść poniżej poziomu równowagi(50). Zamknięcie poza żółtym obszarem będzie sygnałem sprzedaży, a ostatnie maksima będzie można uznać za formację „podwójnego szczytu”. Poziomu docelowego można by szukać na/pod wysokością 1.25.

USOil(ropa): spadki

W przypadku ropy wszystko wygląda na to, iż rynek będzie chciał zamknąć falę wzrostową, dosięgając jej początku czyli wysokości 78. Niepokój może budzić jedynie fakt, iż ruch spadkowy już się rozpoczął. Ze względu na specyfikę naszych analiz(publikacja w pierwszy weekend miesiąca) czasami takie sytuacje się zdarzają. Poziomem bezpieczeństwa będą okolice ostatniego szczytu. Zamknięcie ponad nim odbierze niedźwiedziom aktualną przewagę.

 

Sylwester Majewski

 

1 komentarz

Analiza na październik – podsumowanie

Muszę uczciwie przyznać, że ostatnie trzy miesiąca to jeden z najtrudniejszych okresów. Trzy kolejne miesiące, moje analizy okazują się mijać z rzeczywistością. Tak niestety czasami bywa.  Podsumujmy ostatni miesiąc.

EUR/USD: analiza bez rozstrzygnięcia

Całe szczęście, iż w przypadku niektórych par walutowych zastosowałem asekuracyjne podejście, czekając na wybicie. Tak też było w przypadku rynku EUR/USD, który nie wybił się ponad nasz żółty obszar – co było warunkiem realizacji scenariusza wzrostowego. Euro wróciło w dolne obszary konsolidacji.

USD/CAD: analiza nieudana

W przypadku tego rynku, umocnienie dolara było dużo większe, niż w przypadku eurodolara. Szybko pokonaliśmy nasz obszar bezpieczeństwa(czerwony prostokąt). Nasza analiza była nieudana.

GBP/NZD: analiza bez rozstrzygnięcia

W przypadku tego rynku, mieliśmy podobną sytuację jak na eurodolarze. Nie doszło do wybicia ponad nasz zaznaczony na żółto obszar – co było warunkiem realizacji scenariusza wzrostowego. Funt wyłamał się z kanału wzrostowego, pokonując równocześnie średnią kroczącą z 200 dni.

GBP/AUD: analiza nieudana

Również i w przypadku tego rynku, analiza okazała się błędna. Funta przed spadkami nie uchroniła ani mniejsza linia trendu wzrostowego, ani połowa kanału wzrostowego. Choć w dalszej perspektywie wzrosty na tej parze nadal są możliwe, to jednak z punktu widzenia naszej analizy i jej zakresu czasowego, dla nas nastąpiło zakończenie tego scenariusza.

 

Sylwester Majewski

 

 

Brak komentarzy