Archiwum dla Listopad, 2012

Rozchwianie rynków

Rynki kontynuowały wczoraj ruchy, rozpoczęte jeszcze w drugiej części środowej sesji. Tak więc osłabieniu dolara towarzyszył wzrost apetytu na ryzyko i umocnienie euro. Zmiany byłyby być może większe, gdyby nie John Boehner.

Nie dalej jak w środę, wszyscy emocjonowaliśmy się optymistyczną wypowiedzą właśnie John Boehnera. Ta sama osoba wczoraj hamowała apetyty rynku, twierdząc po spotkaniu z demokratami, iż jest rozczarowany gdyż nie uczyniono żadnego postępu w sprawie budżetu. Dostało się też prezydentowi Obamie.

Dziś w nocy opublikowano całą serię danych z Japonii. Publikacje miały mieszany charakter, aczkolwiek uwadze rynku nie mogły ujść dane z przemysłu. Produkcja przemysłowa wzrosła w październiku o 1.8%. Z dalszych dzisiejszych publikacji istotne mogą być dane o inflacji w strefie euro oraz konsumpcji w USA.

Sytuacja rynku GBP/USD podobna jest do sytuacji eurodolara. Funt jednak znajduje się już ponad swą psychologiczną barierą na 1.60. Kolejny opór znajduje się dopiero w okolicy 1.6180. Przeszkód do wzrostów nie widać też na wskaźniku RSI, który pokonał linię spadkową i poziom 50. Wsparciem będą poziomy 1.59 i 1.5830. Możemy spodziewać się handlu bocznego między wymienionym oporem, a poziomem 1.60, z tendencją do wzrostów.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Optymizm na dłużej czy chwilę?

Choć wyniki na koniec dnia nie wskazują na to, w ciągu wczorajszej sesji działo się sporo. Euro wyraźnie traciło od godzin porannych, aby w drugiej części dnia dynamicznie odrobić straty, wychodząc na niewielki plus.

Rynki cały czas żyją sprawą amerykańskiego budżetu. Tym razem za pretekst do zmiany posłużyła wypowiedź John Boehnera. Spiker Izby Reprezentantów z partii republikańskiej wyraził opinię, iż republikanie osiągną porozumienie z demokratami w sprawie przyszłorocznego budżetu USA. Tylko tyle wystarczyło, aby odmienić sytuację na wykresach. Zmniejszenie obaw przełożyło się na wzrosty na WallStreet oraz umocnienie euro.

Sesja azjatycka nie przyniosła nam zmian – rynki były spokojne. W ciągu dnia może się to jednak zmienić, gdyż mamy kilka ważnych publikacji. O godzinie 11:00 napłyną dane ze strefy euro, dotyczące nastrojów. Trzy i pół godziny później poznamy wartość PKB w USA oraz dane o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

Eurodolar po powrocie w obręb konsolidacji, zatrzymał się na linii spadkowej. W tym miejscu jest też silna bariera psychologiczna, w postaci poziomu 1.30. Teoretycznie, rynek mógłby dalej spadać w kierunku 1.27, jednak są pewne sygnały ostrzegawcze. Wskaźnik RSI pokonał linię swojego trendu spadkowego, co otwiera drogę do dalszych wzrostów. Nie jest więc wykluczone, iż eurodolar będzie jeszcze próbował pokonać poziom 1.30 aby znaleźć się w okolicy górnego ograniczenia konsolidacji, na wysokości 1.3175.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Dobre dane zignorowane

Optymizm związany z porozumieniem w sprawie Grecji nie trwał długo. Inwestorzy martwią się o przyszłość USA, w związku z tzw. klifem fiskalnym. Nawet lepsze dane makroekonomiczne, nie były wczoraj w stanie zmniejszyć tych obaw.

Eurodolar próbował trwale zagościć nad poziomem 1.30. Nie udało się jednak utrzymać tego optymizmu. Niepokojące komentarze z USA, budzą obawy o losy światowej gospodarki. Brak zgody odnośnie budżetu oznaczałby bowiem podwyżki podatków i poważne cięcia – co z pewnością przełożyłoby się na wyniki gospodarki USA, a tym samym reszty świata.

Zaczęło się wczoraj od danych PKB z UK, które w ujęciu rocznym były nieco gorsze od prognoz i osiągnęły wartość -0.1%. Kolejne publikacje nadchodziły już z USA i we wszystkich wypadkach były lepsze od oczekiwań – tzn. zamówienia na dobra trwałego użytku, indeks S&P/Case-Shiller oraz zaufanie konsumentów. Dziś natomiast, ważnych publikacji prawie nie będzie.

Rynek USD/JPY po raz drugi w tym miesiącu znalazł się w korekcie. Dolar próbuje wykorzystać jako wsparcie, obszar pod poziomem 82. Tam też biegnie linia wyznaczająca połowę hipotetycznego kanału wzrostowego. Wskaźnik RSI ma jeszcze trochę miejsca do linii wzrostowej, więc dalsze obsuwanie jest możliwe. Kolejne wsparcie mamy na 81.00 i 79.25. Zanim rynek zakończy trend wzrostowy, powinien przynajmniej jeszcze raz testować szczyt na 81.85, który jeśli zostanie pokonany otworzy drogę do obszaru 83.25-84.25, stanowiącego kluczowy opór na wykresie.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Spokój po decyzji eurogrupy

Spokojnie rozpoczął się nowy tydzień. Pierwszy dzień handlu stanowił niejako kontrast, dla ubiegłotygodniowych wzrostów. Główne pary walutowe w większości utrzymywały się w wąskim przedziale cen. Widoczny był brak chęci do podejmowania kluczowych decyzji.

Euro co prawda zyskało na sile, jednak bez przekonania. Inwestorzy nie mieli pewności co do tego, jak dokładnie potoczy się sytuacja w Europie oraz USA. W pierwszym przypadku chodzi o pomoc dla Grecji. W drugim natomiast o kwestię klifu fiskalnego i związanych z tym negocjacji odnośnie amerykańskiego budżetu.

Jak się dowiedzieliśmy późnym wieczorem, eurogrupa doszła do porozumienia w sprawie Grecji. Formalna decyzja o wypłacie transzy zapadnie do 13 grudnia. Do 2020 relacja długu do PKB ma spać do 124%. Informacja ta nieco umocniła euro i osłabiła dolara – zobaczymy, jak rano zareagują inwestorzy europejscy. Oprócz tego mamy dziś publikacje z USA – dane o zamówieniach oraz nastrojach wśród konsumentów.

Jakiś czas temu, pojawiła się szansa na realizację formacji odwróconej RGR, na wykresie EUR/GBP. Jak na razie jednak, kręcimy się wokół hipotetycznej linii szyi tej formacji. Ostatnie szczyty na wykresie umieszczone są coraz niżej, co potwierdza linia spadkowa na RSI. Wyjście ponad linię wydaje się trudne, gdyż brak będzie miejsca na dalsze wzrosty. Kluczowy opór mamy na 0.8170, a wsparcie na 0.8. Rynek powinien utrzymać się w najbliższych dniach między tymi poziomami. Pamiętajmy, że dziś dane o brytyjskim PKB za trzeci kwartał.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Dolar musi walczyć o wsparcie

Pomimo lżejszego handlu w końcówce, ubiegły tydzień wypadł dobrze dla poszukujących ryzyka – w tym dla rynków giełdowych. Eurodolar wyrwał się chyba z objęcia niedźwiedzi. Inwestorom nie przeszkodziło nawet fiasko szczytu unijnego.

Europejskim liderom nie udało się dojść do porozumienia, w sprawie unijnego budżetu. Uczestnicy rynku nie reagowali jednak na złe informacje ze szczytu. Wydaje się, iż większym zainteresowaniem cieszyła się kwestia pomocy dla Grecji. Zagrożeniem pozostawała co prawda sprawa niedzielnych wyborów w Hiszpanii(Katalonii).

Według najnowszych informacji, wybory wygrała rządząca w Katalonii Konwergencja i Związek, zdobywając jednak mniej miejsc niż w poprzednich wyborach. Choć obawy o klif fiskalny w USA ustępują, to jednak ciągle może być to temat budzący zainteresowanie. Dzisiejszy dzień będzie wolny od znaczących publikacji makroekonomicznych – za wyjątek można uznać dane z Niemiec dotyczące indeksu Gfk i nastrojów(godzina 13:00).

Osłabienie dolara zauważalne jest na większości rynków. Na wykresie USD/CHF widzimy, iż dolar zbliżył się do wsparcia w okolicy 0.9250. Wsparcie było dwukrotnie testowane i za każdym razem obroniło się. Niepokoi jednak fakt, iż wskaźnik RSI spadł nie tylko poniżej poziomuj 50, ale też poniżej swojej linii wzrostowej. To niebezpieczny sygnał. Ewentualne wyjście dołem, to test poziomu 0.90. Opór pozostaje na 0.95.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Niebezpieczne sygnały na EUR/USD

Święto dziękczynienia pozbawiło nas amerykańskiej sesji. Pomimo tego, rynki od rana nie próżnowały. Eurodolar znowu zyskiwał na sile. Również i polski złoty uległ umocnieniu. Jen japoński po raz pierwszy od kilku dni złapał oddech, umacniając się do dolara.

Początek dnia przyniósł wzrosty wspólnej waluty. Indeks PMI manufacturing dla niemieckiej gospodarki, odnotował poprawę, osiągając wartość 46.8. Prognozy oczekiwały wyniku na poziomie 45.5, więc lepszy rezultat dał pretekst do zakupów. Im jednak bliżej było wieczora, tym aktywność rynku była coraz mniejsza.

W centrum zainteresowania ciągle pozostają europejskie negocjacje nad budżetem. Rozmowy wczoraj przerwano i dziś mają być wznowione koło południa. Pojawiła się jednak już opinia kanclerz Merkel, która zapowiada, iż potrzebny będzie drugi „etap” rozmów, gdyż porozumienia nie da się teraz osiągnąć. Na polu danych najważniejszy dziś będzie odczyt IFO z godziny 10:00, który pokaże nam aktualne nastroje w niemieckiej gospodarce.

Niebezpieczne sygnały pojawiają się na wykresie EUR/USD. Po wyjściu dołem z konsolidacji, euro po kilku dniach wróciło w jej obręb. Co prawda nie przekreśla to szans powodzenia scenariusza spadkowego, aczkolwiek mocno go utrudnia. Wskaźnik RSI próbuje dziś pokonać swoją linię spadkową, co również nie wróży dobrze niedźwiedziom. Ważny opór mamy teraz na 1.30. Wsparcie mamy w okolicy 1.27. Jeśli wielu inwestorów zajęło krótkie pozycje przy wyłamaniu dołem z konsolidacji, mogą chcieć je niebawem zamykać, co napędziłoby wzrosty.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Ryzykownie przed świętem

Optymizm i apetyt na ryzyko rósł wczoraj na światowych parkietach. Dolar tracił na wartości względem większości walut. Jednym z wyjątków był jen japoński, odnotowujący kolejny dzień spadków. Publikowane dane miały mieszany charakter.

Ostatnia sesja przed Dniem Dziękczynienia, wcale nie była spokojna. Inwestorzy zajmowali pozycje, preferując ryzykowne aktywa. Na tym polu wyróżnia się jen japoński, którego wykresy spadają niemal pionowo, szukając miejsca wsparcia. Na polu danych dowiedzieliśmy się natomiast o spadku podań o zasiłki w USA oraz nieco gorszych nastrojach według Uniwersytetu Michigan.

Poranne dane z Chin okazały się lepsze od ostatnich wyników. Indeks HSBC PMI manufacturing wzrósł do poziomu 50.4 i jest to pierwszy odczyt powyżej bariery „50” od 13 miesięcy. Dziś rano poznamy jeszcze odczyty PMI dla kilku gospodarek starego kontynentu. Rynki w USA są zamknięte i w godzinach handlu amerykańskiego nie należy spodziewać się wiele.

Niemal pionowe wzrosty zauważalne są na wykresach par opartych na jenie. W przypadku EUR/JPY jest to mniej widoczne niż na USD/JPY, jednak nawet tu wczorajsze umocnienie miało swój charakter. Inwestorzy którzy nie zdążyli wcześniej, próbują teraz wskakiwać do odjeżdżającego pociągu. Najbliższa stacja i opór jest na wysokości 108, a kolejna dopiero na 111. Wsparcie wypada dość niefortunnie, ponieważ dopiero na wysokości 100, utrudniając tym samym umieszczenie w sensownym miejscu zleceń STOP dla pozycji długich.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Decyzja w przyszłym tygodniu

Sesja wtorkowa przebiegała głównie w atmosferze wyczekiwania, na poziomach zbliżonych do poniedziałkowych. Inwestorzy czekali na wieczorne słowa Bernanke oraz wynik posiedzenia Eurogrupy. Tracił ponownie polski złoty oraz jen.

Komentarza ze strony Eurogrupy inwestorzy nie doczekali się jednak. Dziś nad ranem dowiedzieliśmy się jedynie, iż negocjacje ws. pomocy dla Grecji odłożone do poniedziałku. Kwestia przydzielenia pomocy wydaje się przesądzona, aczkolwiek oficjalne potwierdzenie z pewnością uspokoiłoby rynki. Natomiast szef Fed przyznał, iż bezrobocie w USA jest za wysokie, a klif fiskalny stanowi zagrożenie.

Dziś mamy ostatni dzień handlu przed amerykańskim Świętem Dziękczynienia, więc jeśli na rynku ma się coś dziać, to raczej dziś. Piątek również może być spokojny. Z danych jakie warto obserwować wymieńmy dane z amerykańskiego rynku pracy(14:30), nastroje publikowane o 15:55. O godzinie 16:00 poznamy natomiast wartość indeksu wskaźników wyprzedzających.

Coraz niżej układają się minima, na wykresie pary GBP/USD. Tym samym, droga jaką musiałyby przebyć byki aby odwrócić tendencję jest jeszcze dłuższa – aktualnie kluczową barierą jest poziom 1.62, choć wcześniej jest jeszcze opór na 1.60. Spadek poniżej 1.5750 może oznaczać powrót na 1.55. Wskaźnik RSI zbliżył się do linii spadkowej oraz poziomu 50, które stanowić będą barierę oporu.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Złoty w konsolidacji

Kilka pozytywnych komentarzy sprawiło, iż poniedziałek był dniem zwiększonego apetytu na ryzyko. Kwestie porozumienia w sprawie klifu fiskalnego w USA oraz pomocy dla Grecji uspokoiły rynki. Jedynie obniżenie ratingu dla Francji zakłóciło ten obraz.

Grecja ma otrzymać w grudniu 44 mld euro pomocy. Taką wiadomość podał wczoraj Reuters. Choć była to informacja pozytywna, spotyka się opinie, iż w przyszłym roku Grecja może jednak wyjść ze strefy euro. Nikt nie chce jednak zawirowań przed zbliżającymi się wyborami w Niemczech.

Wczorajszą sielankę przerwała dopiero wiadomość o obniżeniu ratingu Francji przez agencję Moody’s. To już druga z trzech największych agencji, która zdecydowała się w tym roku na taki krok. Dziś w nocy Bank Japonii pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Około godziny 10:00 poznamy natomiast wyniki aukcji hiszpańskich bonów skarbowych.

Wyraźnie zyskiwał wczoraj na sile polski złoty. W przypadku USD/PLN mieliśmy w ostatnim miesiącu do czynienia z konsolidacją w obrębie kanału spadkowego. Kilka dni temu nastąpiło odbicie w dół, od górnego ograniczenia tego kanału. Pokonano też średnią z 200 dni. Wsparcia mamy na 3.20 oraz 3.1. Jeśli nastąpi też załamanie na wykresie RSI, to dojdzie zapewne do kolejnych spadków w kierunku dolnego wsparcia. Do wyjścia górą z konsolidacji potrzebne byłoby zamknięcie powyżej poziomu 3.38.
Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Przed nami luźny tydzień

Gdyby nie sytuacja na jenie japońskim, poprzedni tydzień można by uznać za spokojny. Eurodolar powrócił w piątek znad przepaści. Na sile zyskiwał rynek ropy. Z USA napłynęła natomiast seria słabych danych.

Czwartkowe odczyty indeksów Empire State oraz Philadelphia Fed, okazały się jedynie wstępem. W obu przypadkach odnotowano spadki. Sytuacji nie poprawiła piątkowa publikacja danych o produkcji przemysłowej, gdzie odnotowano pogorszenie dynamiki o 0.4%. Powodów do radości nie było też w strefie euro, gdzie w czwartek dowiedzieliśmy się o spadku PKB w trzecim kwartale, o 0.6% w ujęciu rocznym.

Nadchodzący tydzień może być skąpy w okazje inwestycyjne. W czwartek mamy święto dziękczynienia w USA. Jest całkiem prawdopodobne, że również i w piątek, cześć amerykańskich inwestorów zrobi sobie wolne. Jeśli więc mamy się spodziewać aktywności, to raczej w pierwszej połowie tygodnia. Dziś po południu mamy publikację danych z amerykańskiego rynku nieruchomości.

W typowym trendzie bocznym odnalazł się rynek EUR/PLN. Od góry ograniczany jest poziomem 4.225, a od dołu poziomem 4.05. Wskaźnik RSI znajduje się w trendzie wzrostowym, lecz o słabnącej dynamice. Dodatkowo euro zmaga się teraz ze średnią z 200 dni, stanowiącą opór. Na razie nic na to nie wskazuje, jednak jeśli rynek miałby wyjść górą z konsolidacji, to od razu napotka na opór w postaci linii spadkowej.
Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy