Archiwum dla Wrzesień, 2012

Analiza na wrzesień – podsumowanie

Nasza analiza kompletnie się nie udała. Obie pary walutowe zrobiły dokładnie co innego, niż tego oczekiwałem.

 

EUR/GBP: analiza nieudana

Wbrew moim oczekiwaniom, euro poszybowało mocno w górę, próbując zbliżyć się do średniej z 200 dni. Nasz poziom bezpieczeństwa została pokonany bez problemu.

 

AUD/USD: analiza nieudana

Również i w przypadku tego rynku, sytuacja potoczyła się zupełnie niekorzystnie. Rynek nie zamknął się powyżej poziomu bezpieczeństwa, jednak analizę trzeba uznać za nieudaną, nawet jeśli w październiku miały pojawić się spadki.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Apetyt na ryzyko wzrósł

Dzień przed ostatnim piątkiem kwartału, rynki podjęły próbę wyrwania się z korekty, w czym pomogły informacje z Hiszpanii. Początkowe spadki wartości euro, przerodziły się pod koniec dnia we wzrosty. Zyskiwał też polski złoty, natomiast tracił na wszystkim dolar.

Wspominałem wczoraj o wypowiedzi prezesa Belki, zapowiadającego obniżki stóp procentowych. W czwartek dla kontrastu prof. Glapiński wyraził opinię, iż na obniżki jest zbyt wcześnie, gdyż inflacja stabilizuje się na wysokim poziomie i może dalej rosnąć w 2013. Mamy więc sprzeczne opinie i umocnienie złotego.

Najważniejszymi publikacjami w dzisiejszym dniu będą poranna sprzedaż detaliczna z Niemiec, a następnie indeks Chicago PMI oraz indeks Uniwersytetu Michigan, określający aktualne nastroje wśród amerykańskich konsumentów. Chciałbym jednak ponownie przypomnieć, iż dzisiejszy piątek jest ostatnim w tym miesiącu/kwartale. Można więc w związku z tym spodziewać się określonych decyzji transakcyjnych, ze strony wielu dużych uczestników rynku.

Nie udało się wyrwanie rynku EUR/JPY z konsolidacji. Korekta sprowadziła rynek tuż nad poziom 100, gdzie mamy dolne ograniczenie małego kanały wzrostowego. Zauważmy, iż analogiczna linia na RSI została już przełamana. Można więc spodziewać się w najbliższych dniach spadków i na wykresie cen. W takim wypadku wrócilibyśmy do obszaru 97-98. Pole do odbicia w górę jednak istnieje i scenariusz spadkowy może zostać anulowany, o ile uda się zamknąć ponad poziomem 102.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Na rynkach rośnie niepewność

Niewielkimi spadkami na euro, zakończył się wczorajszy dzień. Nieco więcej tracił rynek złota oraz polskiego złotego. Zyskiwał naturalnie dolar amerykański. Przedłużona korekta psuje humory inwestorom.

Czy ktoś jeszcze pamięta, o wydarzeniach, jakimi żyły rynki w ostatnich dwóch tygodniach? Euforia po decyzjach głównych banków centralnych nieco przygasła. Na tyle mocno, iż coraz więcej uczestników rynku obawia się odwrotu. Z tym może być jednak różnie, gdyż w piątek kończy się kwartał – ruchy na rynku mogą być wyjątkowo irracjonalne i zaskakujące.

Na boku, rozgrywa się pomału kolejny dramat na scenie europejskiej. Nasilają się protesty w Hiszpanii. Kryzys i polityka zaciskania pasa sprawiają, że poszczególne regiony podnoszą separatystyczne żądania. Ulice Katalonii i Kraju Basków znowu są gorące. Czy Hiszpania poprosi o pomoc finansową przed wyborami w USA? I co z makroekonomią? Dziś danych będzie sporo – jutro jeszcze więcej, ale czy ktoś je zauważy, czy też przejdą bez większego echa, jak wtorkowa poprawa w USA?

Na sile traci w ostatnich dniach polski złoty. Marek Belka zasugerował niedawno, iż obniżki stóp procentowych będą konieczne. Fundamenty przemawiają więc za dalszymi wzrostami rynku EUR/PLN. Od strony technicznej nie wygląda to już tak dobrze, aczkolwiek wzrostów nie można wykluczyć. Rynek oscyluje wokół poziomu 4.15. Wyjście górą zmusi rynek do testu oporu w postaci ostatnich szczytów na 4.2250, gdzie biegnie teraz też średnia z 200 dni. Dalej jest opór w okolicy 4.30. Wsparcie to wysokość 4.10 oraz 4.05. Zejście poniżej, to powrót do trendu spadkowego.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Korekta wciąż trwa

Korekta na głównych parach walutowych przeciąga się. Inwestorzy liczący na szybki powrót do wzrostów na euro, czują pewnie niepokój. Tymczasem pojawiające się wczoraj doniesienia nie napawają optymizmem.

Oliwy do ognia dolał wczoraj Charles Plosser(Fed), ostrzegając, iż QE3 może okazać się problemem dla gospodarki USA, a nie zbawieniem. Tymczasem dane z amerykańskiej gospodarki okazały się całkiem dobre – wzrosło zaufanie konsumentów, a poprawie uległ indeks Richmond Fed.

Dziś od rana atmosfera jest niezbyt dobra dla euro. Niepewna sytuacja w Grecji oraz zbliżające się problemy w Hiszpanii, nie dają powodów do radości. Ten tydzień jest względnie wolny od ważnych publikacji. W piątek mamy jednak nie tylko ostatni dzień miesiąca ale też całego kwartału – może być nerwowo.

Względnie mocno trzyma się rynek GBP/USD. Korekta jest tu nadal dość łagodna. Funt dotknął oporu na 1.63 i lekko się obsuwa. Wcześniej pokonaliśmy jednak linię spadkową. Wsparcie jest teraz na 1.61 oraz 1.60. Jeśli udałoby się zatrzymać spadki na tym pierwszym poziomie, to kolejna próba pokonania szczytów będzie realna. Wskaźniki RSI oraz MACD nadal premiują wzrosty, choć RSI łamiąc linię wzrostową sugeruje, iż dynamika wzrostów może maleć.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Walka o poziom 1.30

Po kilku dniach niemrawej korekty, rynki przyspieszyły wczoraj. Dolar i jen zyskiwał już wyraźnie, podczas gdy euro traciło na wartości. Pytanie jakie sobie teraz wszyscy zadają, dotyczy głębokości tej korekty.

Czy to jest zwykła korekta, czy też początek odwrotu? Klasyczna analiza techniczna każe oczekiwać zakończenia korekty i kontynuacji trendów. Sytuacja budzi jednak u wielu komentatorów wątpliwości. Efekt ostatnich działań banków centralnych, okazał się niezbyt silny. Może być oczywiście zbyt wcześnie, na wyciąganie wniosków, jednak takie wątpliwości należy podkreślić.

Wczorajsze odczyty PMI dla strefy euro były zbliżone do prognoz – ciągle jednak poniżej poziomu 50. W przypadku danych dla gospodarki niemieckiej było już nieco lepiej, a indeks dla sektora usług wzrósł nawet do 50.6. W USA odnotowano nieznaczny wzrost ilości zasiłków i poprawę Philadelphia Fed Index – choć ciągle mówimy o wartościach ujemnych. Dzisiejszy dzień będzie natomiast wolny od ważnych publikacji makro.

Wczorajsza korekta sięgnęła nieco w głąb ubiegłotygodniowych zdobyczy byków. W przypadku EUR/USD nie dotknęliśmy jednak jeszcze kluczowych poziomów wsparcia ani średniej z 200 dni. Tak się składa, iż średnia znajduje się na wysokości pierwszego wsparcia na 1.2825. Dalej jest już 1.2650. Oczywiście rynek nie musi tam od razu schodzić i może chcieć zaatakować szczyty na 1.3175. Dziś piątek i walka toczyć się będzie o poziom 1.30.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Główne banki „pompują”

Początek wczorajszego dnia przyniósł nieznaczne wzrosty na rynku euro, które szybko jednak przemieniły się w spadki. Koniec dnia wyprowadził rynki na poziomy zbliżone z godzin porannych. Umocnieniu uległ ostatecznie jen japoński.

Niewiele zostało z atmosfery, jaka zapanowała po porannej decyzji Banku Japonii. Jak się okazało, jen od południa zyskiwał na sile, co musiało być w niesmak japońskim władzom. Mamy już za sobą decyzje trzech banków centralnych odnośnie własnych programów skupu, co paradoksalnie nie rozjaśnia sytuacji na rynku.

Nie publikowano wczoraj znaczących danych makro. Te, na które warto zwrócić uwagę dziś to indeksy PMI z Niemiec i strefy euro – publikowane odpowiednio o 9:30 i 10:00. O 14:30 napłyną dane z amerykańskiego rynku pracy, natomiast o 16:00 poznamy indeks wskaźników wyprzedzających oraz Indeks Philadelphia Fed. W obu przypadkach oczekiwana jest nieznaczna poprawa, względem danych za poprzedni miesiąc.

Korekcyjne umocnienie dolara, zbiega się ze słabszym okresem złotego. Rynek USD/PLN zdołał się odbić od poziomu 3.10 i dziś rano walczy o pokonanie oporu na 3.20. Jeśli się to uda, to kolejna bariera czeka już na 3.25-razem z linią w postaci połowy kanału spadkowego. Szans na pokonanie tej wysokości na chwilę obecną nie widać. Wsparcie to tradycyjnie 3.10 oraz 3.0. Niewielkie nadzieje można też wiązać z poziomem 3.15. Oba nasze wskaźniki opowiadają się za trendem spadkowym.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Jen słabnie po decyzji BoJ

Wtorek przyniósł kontynuację korekty. Przez cały dzień główne pary walutowe zachowywały się bardzo nerwowo, z tendencją spadkową w przypadku euro. Dolar na ogół zyskiwał, jednak z dużą dozą niepewności.

Indeksy ZEW, określające nastroje w Niemczech i strefie euro, wypadły słabo, jednak w granicach akceptowalnych wyników. Ciągle mamy do czynienia z negatywnym sentymentem, choć nieco mniej niż miesiąc wcześniej. Według indeksu NAHB polepszyły się natomiast nastroje wśród amerykańskich firm budowlanych – indeks wzrósł do poziomu 40, z 37.

Tymczasem dziś rano Bank Japonii zwiększył skup aktywów o 10blnY. Program skupu wydłużono też do końca 2013 – wszystko po to, aby wspomóc japońską gospodarkę jeszcze bardziej. Bank Japonii zaniepokojony jest tempem rozwoju na świecie oraz ostatnimi napięciami na linii z Chinami.

Jen japoński zareagował na te wydarzenia wyprzedażą. Rynek EUR/JPY jest bliski wyrwania się z dwudniowej konsolidacji. Jeśli się to uda, to szybko napotka na opór w postaci linii trendu, biegnącej na wysokości 105. Kolejny poważny opór mamy dopiero na 108. Jeśli jednak korekta miałaby się przedłużyć, to wsparcie znajduje się na 102, gdzie aktualnie znajduje się też średnia z 200 dni. Wsparciem może też być zapewne poziom 100 i jego okolice. Na chwilę obecną cały czas mamy jednak trend wzrostowy.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Pauza na wysokich poziomach

Nowy tydzień rozpoczął się spokojnie. Po tak dużych zmianach z ubiegłego tygodnia, korekta była wskazana i w takiej właśnie atmosferze, minął poniedziałkowy handel. Dolar zyskał nieznacznie na zakończenie dnia. Tracił na sile polski złoty.

Choć atmosfera była spokojna, nie dało się przejść obojętnie obok publikowanych wczoraj danych z USA. Indeks NY Empire State Manufacturing odnotował najgorszy wynik od 2009 roku. Co prawda nie spodziewano się dobrego odczytu, jednak wynik na poziomie -10.41 było sporo gorszy, od oczekiwanych -1. To pierwsze słabe dane z USA po ogłoszeniu QE3 – nie licząc krótkotrwałych spadków dolara, nie odcisnęły większego piętna na wycenie głównych walut.

Dzisiejszy dzień zaczynamy od publikacji z brytyjskiego rynku – dane o inflacji pojawią się o 10:30. Pół godziny później dotrą na rynek informacje na temat aktualnych nastrojów w strefie euro oraz w Niemczech. Oczekuje się nieznacznego spadku wartości indeksów ZEW. O 16:00 opublikowane zostaną natomiast dane z amerykańskiego rynku nieruchomości – indeks NAHB.

Rynek GBP/USD zbliżył się do ważnego oporu, na wysokości 1.63, pokonawszy wcześniej linię spadkową. Aktualnie znajdujemy się chyba już w korekcie, która może znaleźć wsparcie w obszarze 1.60-1.61. Opór mamy na poziomie 1.63 oraz 1.65. Możliwe więc, iż przed ewentualną korektą rynek będzie chciał sięgnąć jeszcze tego pierwszego poziomu. Okazji do zakupów można szukać jednak dopiero przy 1.60-1.61, jeśli dojdzie do takich spadków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rzeczywistość post-QE3

Dzisiejszym dniem rozpoczynamy nową rzeczywistość – rzeczywistość post QE3. Piątek przyniósł kontynuację wzrostów euro i kolejne spadki na rynku dolara. Poniedziałek zaczynami spokojnie – rynek japoński zamknięty z powodu święta.

Pewnym krokiem wkroczyliśmy w rzeczywistość post-QE3. Temat, którym intensywnie żyliśmy od kilku tygodni(a pojawił się w świadomości już dużo wcześniej), mamy już za sobą. Nasuwa się więc pytanie o to, czym teraz będą żyły rynki. QE3 ma być utrzymywane do czasu poprawy w amerykańskiej gospodarce i wzrostu inflacji. Publikacje z USA na pewno więc będą pilnie śledzone, dając rynkom wskazówki co do dalszej polityki Fed.

Dziś takich danych nie uraczymy wiele. Trzeba jednak pamiętać o indeksie Empire State Manufacturing, który opublikowany zostanie o 14:30. Oczekuje się dalszego pogorszenia sytuacji w rejonie Nowego Jorku. Jutro tymczasem poznamy dane ZEW, na temat nastrojów w strefie euro i Niemczech.

Od strony technicznej, na głównych parach wciąż widoczny jest potencjał dla dalszych ruchów, z jakimi mieliśmy do czynienia w zeszłym tygodniu. W przypadku USD/CHF mowa o spadkach, które sięgnąć mogłyby nawet poziomu 0.90. Pokonaliśmy średnią z 200 dni, docierając do pierwszych ważnych wsparć. Nie widać jednak typowej przeceny, z dolnym cieniem, sugerującej ostrą walkę. Zakładamy więc, iż dalsze ruchy na południe jeszcze wystąpią. Opór mamy na 0.94 i 0.95. Wsparcia to 0.92, 0.91 i 0.9.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Rynek doczekał się swego

Inwestorzy otrzymali wczoraj to, czego oczekiwali. Fed ogłosił program QE3. Po początkowych zawirowaniach, euro zaczęło zyskiwać na sile, a dolar tracić. Najważniejsza para walutowa, EUR/USD, zbliżyła się do oporu na 1.30, przekraczając go dziś rano ponownie.

Zgodnie z komunikatem, Fed rozpocznie skup obligacji opartych o kredyty hipoteczne (MBS). Każdego miesiąca na ten cel przeznaczane będzie 40 mld $. Operacja ma trwać do momentu zauważalnej poprawy sytuacji na rynku pracy, który według Fed jest największym problemem. Do 2015 pozostaną też na rekordowo niskim poziomie stopy procentowe.

Tak więc główny motyw powracający został wyczerpany. Rynki będą zapewne musiały teraz skupić się na czymś innym. Teraz jest na to jeszcze za wcześnie, ale jeśli nieograniczony skup QE3 nie będzie przynosił wystarczającej poprawy, inwestorzy mogą wpaść w panikę. Dziś mamy dane z USA na temat sprzedaży detalicznej oraz odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan.

Od kilku tygodni bardzo mocno zyskuje na wartości złoto. Pokonaliśmy wczoraj opór na 1750 i jesteśmy już tylko krok, od poziomu 1800. To kluczowy opór w tej okolicy – atakowany bez powodzenia dwa razy w ciągu ostatniego roku. Wydaje się niemożliwe, aby w najbliższych dniach rynek nie próbował testu tej wysokości. Główne wsparcia to poziom 1750 oraz 1700. Dziś piątek, więc tradycyjnie inwestorzy będą chcieli porządkować swoje portfele.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy