Archiwum dla Czerwiec, 2012

Poranne ruchy unijne

Choć czwartek rozpoczął się wzrostami na rynku eurodolara, to jednak już przed południem wspólna waluta mocno traciła, ocierając się o poziom 1.24. Tracił też funt do dolara, a złotówka była słabsza zarówno od dolara jak i euro.

Zaczęło się od wzrostu bezrobocia w Niemczech. Później zaufanie mierzone w strefie euro dla przemysłu i usług było niższe, niż spodziewały się tego rynki. Nieco lepiej wypadł indeks zaufania w gospodarce, choć nie robiło to już większej różnicy dla uczestników rynku.

Dziś piątek, ostatni dzień tygodnia. Można spodziewać się dalszych komentarzy z unijnego szczytu. Nocne ustalenia i wypowiedź Hermana Van Rompuy’a wywindowały nad ranem kurs EUR/USD o ponad 150 pipsów górę, gdzie zatrzymał się pod 1.26. Zgoda uczestników szczytu dotyczy doraźnej pomocy dla Hiszpanii i Włoch oraz utworzenia nadzoru bankowego. Tymczasem po południu poznamy jeszcze wartość indeksu Chicago PMI oraz zaufania konsumentów – w obu przypadkach mowa o danych z USA.

Dziś zajmiemy się rynkiem srebra, gdyż zbliżył się on do newralgicznego miejsca – do wsparcia wokół 26. Poziom ten działał jako wsparcie już w styczniu 2011, po czym potwierdzony został we wrześniu i grudniu. Jego pokonanie może zupełnie ośmielić niedźwiedzi, choć po drodze byłoby jeszcze wsparcie na wysokości 25. Przeciwko spadkom przemawia praktycznie tylko jeden element – sposób w jaki zbliżamy się do 26 – bez charakterystycznej paniki, kontrolując spadki. To się może jednak zmienić. Do odsunięcia widma dalszego osuwania się, potrzebne jest zamknięcie ponad 28.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar czeka na szczycie

Rynki nie zaskoczyły nikogo w środę. Inwestorzy liczący na okazję do handlu musieli być zawiedzeni, gdyż handel odbywał się zgodnie z nakreślanym już chyba przez wszystkich scenariuszem wyczekiwania na szczyt unijny.

Przyznam się, iż sam liczyłem na nieco więcej ruchu we wczorajszym dniu. Główne pary walutowe trzymały się jednak w pobliżu kluczowych poziomów. Eurodolar nieco osłabł, jednak wszystko odbywało się pod kontrolą kluczowych uczestników rynku. Powszechna opinia jest taka, iż od dziś mogą zacząć się nerwowe ruchu. A być może, do końca tygodnia nic się zmieni już?

Powodów do ruchu może być kilka. Już od rana napływać będą istotne dane makroekonomiczne. O 10:30 będą to informacje z wysp, a o 11:00 dane ze strefy euro – w tym nastroje w biznesie i wśród konsumentów. Zza oceanu napłyną do nas o 14:30 dane z tamtejszego rynku pracy. Ta kwestia jest ostatnio oczkiem w głowie amerykańskich ekonomistów.

Sytuacja techniczna od strony dolara wygląda analogicznie jak w przypadku euro. Wyczekiwanie na szczycie. Wszelkie prognozy byłyby jedynie wróżeniem, gdyż tym razem wszystko i tak będzie zależne od polityki(szczyt unijny). Do odsunięcia widma szybkich spadków rynkowi USD/CHF potrzebne jest zamknięcie nad 0.9650. Możliwy byłby wtedy atak na szczyty z początku czerwca. Jeśli jednak to się nie uda, to już na 0.95 rynek ma mocne wsparcie, któremu pomagać będzie wznosząca się linia trendu wzrostowego.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Widmo spadków na funcie

Dzisiejszy komentarz mógłbym rozpocząć podobnie jak wczorajszy, z tym że tym razem byłoby to „wisząc pod 1.25”. Nie można się jednak zbytnio dziwić, gdyż taki obrót sprawy na eurodolarze zapowiadany był przez wielu komentatorów rynku.

Kluczowe informacje ze szczytu unijnego zaczną napływać w czwartek – najpierw w postaci „przecieków”, co też może wpłynąć na nerwowość i gwałtowne zmiany. Wczoraj eurodolarowi udało się zejść poniżej 1.2450, jednak byki szybko skontrowały ten ruch, podciągając rynek pod 1.25.

Wczorajsze dane miały mieszany charakter. Indeks S&P/Case-Shill odnotował spadek wartości o 1.9%, co też było wynikiem nieco lepszym, niż zapowiadane -2.45%. Gorzej było w przypadku danych Conference Board, gdzie indeks ten spadł do poziomu 62. Tym samym, zaufanie amerykańskich konsumentów spadło do najniższego poziomu od stycznia 2012. A dziś? Żadna z kilku publikacji nie powinna mieć większego wpływu na rynek. Warto natomiast uważać na wszelkie plotki, jakie będą się pojawiać na rynku, oczekującym szczytu unijnego.

Na eurodolarze mamy przestój, tymczasem rynek GBP/USD stoi przed ryzykiem dalszych spadków. Jeśli nie uda się doprowadzić do zamknięcia ponad 1.5750, to przewaga będzie po stronie niedźwiedzi. Jej potwierdzeniem byłoby zamknięcie poniżej 1.555. Co prawda kolejne opory są na 1.55 i 1.545, jednak droga ku 1.53 byłaby wtedy otwarta. Wskaźnik RSI ma kłopoty z przejściem ponad 50, dając nieznaczną przewagę grającym na spadki.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wisząc nad 1.25

Spokojnie wchodzimy w nowy tydzień. Poniedziałek jawił się na rynkach walutowych niczym pierwszomajowa sielanka. Widoczny brak ochoty do podejmowania ryzyka, wiąże się z oczekiwaniami na szczyt europejski.

Szczyt będzie miał miejsce pod koniec tygodnia. Jak zawsze, inwestorzy będą próbowali uzyskać jakieś wskazówki co do tego, jak mogą się potoczyć dalsze losy strefy euro. A powodów do zmartwień nie brakuje. O pomoc do Unii zgłosił się Cypr, zagrożony możliwym krachem w Grecji. To już piąty kraj Unii, występujący o pomoc w ostatnim czasie.

Dziś rano odbędzie się aukcja bonów skarbowych w Hiszpanii. To już kolejna aukcja, która może zepsuć humory uczestnikom rynku. Oprócz tego, ostrożność będzie wskazana w okolicy godziny 15:00 i 16:00, kiedy to opublikowane zostaną dane z USA. Poznamy najnowsze wieści z rynku nieruchomości oraz dotyczące panujących za oceanem nastrojów.

Eurodolar tymczasem próbuje kurczowo trzymać się poziomu 1.25. Nad nim, pierwszy znaczący opór znajduje się na 1.2625, a potem tuż nad 1.27. Z kolei wsparcie mamy na 1.2440, a później na 1.24. Pod tą barierą może być już nerwowo. Wskaźnik RSI znajduje się w horyzoncie, z nieznaczną przewagą niedźwiedzi. MACD tymczasem utworzył charakterystyczne zwężenie, zapowiadające odbicie w górę. Jeśli jednak odbicia nie będzie, to sytuacja obróci się na korzyść niedźwiedzi ze zdwojoną siłą. Czekamy więc na mocne wybicie w jedną ze stron.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Z dużej chmury, mały deszcz

Tak można by określić obawy, o wynik wczorajszej aukcji obligacji hiszpańskich. Sam fakt wystąpienia takiej aukcji podziałał jednak na rynki ożywczo gdyż inwestorzy nie mieli już później żadnej „wymówki”. Koniec dnia to była już mocna wyprzedaż euro.

Wspomniana aukcja zakończyła się bez problemów, jednak przy dużej rentowności. W związku z Hiszpanią dowiedzieliśmy się też, iż koszty ratowania banków nie powinny przekroczyć 62 mld EUR. Taką kwotę wykazał audyt firm Oliver Wyman i Roland Berger.

Poranne dane z europy były w miarę zgodne z oczekiwaniami. Podobnie było w przypadku amerykańskich danych o zasiłkach, gdzie ich ilość w ostatnim tygodniu była zbliżona do oczekiwań. Natomiast odczyt indeksu Philadelphia Fed był już sporo poniżej prognoz rynkowych. Dziś o 10:00 warto zwrócić uwagę na publikacja indeksu Ifo z Niemiec. Dowiemy się, jakie nastroje panują w największej gospodarce strefy euro.

Wczorajsze umocnienie dolara namieszało trochę na wykresie USD/PLN. Powstała duża, biała świeca, wyłamująca się z krótkoterminowego trendu spadkowego. Wyłamanie potwierdzone zostało przez pokonanie linii na wskaźniku RSI. Tym samym byki dostały drugą szansę. Zamknięcie poniżej 3.33 oznaczać będzie jej zmarnowanie, jednak już nawet zejście na 3.35 powinno budzić ostrożność u posiadaczy długich pozycji. Potwierdzeniem powrotu do wzrostów byłoby zamknięcie powyżej 3.45. Do tego czasu będziemy mieć do czynienia z konsolidacją.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czekamy i patrzymy

Jeszcze wczoraj rano pisałem o rollercoasterze na rynku, jednak to dopiero wydarzenia związane z Fed musiały przypomnieć inwestorom jak wygląda ta zabawa. Gwałtowne zmiany musiały usunąć wiele zleceń obronnych, a dziś wcale nie musi być spokojniej.

Zgodnie z prognozami wielu uczestników rynku, Fed nie wprowadził QE3(trzeciej fazy zalewania systemu dolarem) lecz skoncentrował się na operacji Twist. Operacja ma być przedłużona do końca 2012 roku. Początkowo dolar zareagował wzrostami, jednak w ciągu kilkunastu minut sytuacja się odwróciła. Dzięki temu w ciągu godziny powstały na większości wykresów świece z ogromnymi cieniami(górnymi i dolnymi). Oznacza to tyle, iż rynek kompletnie nie jest gotowy do tego, aby objąć kierunek ruchu na dłużej – brak zdecydowania i oczekiwanie.

Za taki wyczekiwany event(kolejny już) uznać można dzisiejszą aukcję bonów w Hiszpanii-wyniki poznamy około 10:30. Będzie to sprawdzian zaufania inwestorów. Ostatnimi czasy rentowność hiszpańskich papierów była niepokojąco wysoka. Oprócz tego publikowanych będzie dziś sporo danych, a najważniejsze będą chyba te z amerykańskiego rynku pracy, o godzinie 14:30.

Sytuacja na wykresach głównych par walutowych jest podobna. Czekamy na impuls do kontynuacji lub przełamania. W przypadku USD/CHF sytuacja jest dwuznaczna. Na wykresie wskaźnika RSI uciekliśmy spod linii spadkowej(co sugerowałyby odbicie w górę), jednak równocześnie znajdujemy się poniżej poziomu 50. Trwa walka o wsparcie na wysokości 0.95. Kluczem będzie wybicie, w cenach zamknięcia, z obszaru wyznaczonego poziomami 0.94-0.96. Do tego czasu każdy scenariusz będzie prawdopodobny.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Zmęczeni Grecją, czekając na Fed

Rollercoaster rozkręca się przed posiedzeniem Fed. Po zakryciu w poniedziałek niedzielnej luki, eurodolar odbił się wczoraj od dna, przebijając poziom 1.27. Publikowane dane były słabe, jednak nie o nie chodzi.

Wszyscy czekają na posiedzenie Fed. Tak jakby chciano zapomnieć o tych już męczących – ponieważ rozciągniętych w czasie- mękach związanych z Grecją ale też Hiszpanią. O trzeciej fali zalewania rynku dolarem(QE3) mało kto mówi, jednak jakiejś formy operacji Twist ze strony Fed spodziewa się całkiem wielu komentatorów. Czekamy na komentarz zza Oceanu do godzin wieczornych.

Indeks ZEW wypadł dla Niemiec słabo. Nastroje bieżące były o 10 punktów gorsze od prognoz, podczas gdy oczekiwania wypadły jeszcze gorzej, notując wynik na poziomie -16.9. Dziś ważnych publikacji już nie będzie, choć posiadacze funta mogą uważać o 10:30, kiedy to poznamy dane z brytyjskiego rynku pracy.

W ostatnich tygodniach euro próbuje wyrwać się z kleszczy, odzyskując grunt względem funta brytyjskiego. Ta konsolidacja może jednak okazać się wstępem do dalszych spadków. Do wyjścia górą potrzebne byłoby pokonanie aż trzech przeszkód – oporów na 0.8150, 0.82 oraz linii trendu spadkowego, biegnącej na wysokości tej drugiej bariery. Zamknięcie poniżej 0.80 może otworzyć drogę do większych spadków, z mocnym wsparciem dopiero przy 0.78. Wskaźniki MACD i RSI mają neutralne położenie, z perspektywą spadków. Właściwie to dopiero pokonanie linii spadkowej na RSI, pozwoli zapomnieć o wciąż możliwym scenariuszu spadkowym.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wszyscy mamy Deja vu?

Dawno już nie widziałem, aby analitycy byli tak zgodni w swych opiniach dotyczących sesji. Po wczorajszej, wszyscy mieli wrażenie Deja Vu. Podobnie jak tydzień temu, tak też i teraz po weekendzie powstała luka cenowa, która szybko została zamknięta w ciągu dnia.

Ci, którym zamknęło w czasie weekendu krótkie pozycje musieli być podwójnie zdenerwowani, widząc jak przez cały dzień eurodolar dryfował w dół, osiągając coraz niższe poziomy. Trzeba przyznać, iż powodów ku temu było kilka. Po pierwsze wygrana Nowej Demokracji w Grecji jeszcze żadnych problemów nie rozwiązuje. Po drugie, rentowność hiszpańskich obligacji przekroczyła poziom 7%, przez co na rynku powiało lekką paniką.

Kluczowym wydarzeniem w tym tygodniu jest środowe spotkanie Fed. Czy rynek otrzyma nowe sygnały na temat QE3? Tymczasem dziś publikowanych będzie sporo danych, które mogą umilić oczekiwania na Fed. O 10:30 mamy dane o inflacji z Wielkiej Brytanii. O godzinie 11:00 poznamy nastroje w strefie euro(ZEW) oraz informację o zmianie produkcji przemysłowej. Pamiętajmy też o porannej aukcji bonów skarbowych w Hiszpanii.

Bardzo mocno rósł w piątek rynek GBP/USD. Funt znalazł się tuż pod prawdziwą ścianą, gdyż nad sobą ma opór w postaci ostatnich szczytów, linii spadkowej oraz średniej z 200 dni. Wszystkie bariery kumulują się w obszarze 1.5725-1.5750. Pokonanie w cenach zamknięcia poziomu 1.58 wyrwałoby funta na jakiś czas z objęć niedźwiedzia. Jeśli się to nie uda, to wsparcia trzeba szukać na 1.5650, 1.56 i 1.55.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Jak długo spokój po wyborach?

Wybory w Grecji za nami. Czy to koniec problemów i nerwowości na rynkach? Ci którzy na to liczą, mogą się przeliczyć. Nowa Demokracja wygrała z niewielką przewagą i wszelkie koalicje będą tymi z kategorii tych „trudnych”.

Powróćmy do piątku, kiedy to eurodolar zyskiwał na sile. Inwestorzy zamykali krótkie pozycje w euro przez niedzielnymi wyborami. Wygrała partia opowiadająca się za pozostaniem w euro, co przełożyło się na dalsze wzrosty euro podczas niedzielnego otwarcia. Doświadczenie jednak mi mówi, iż rynek może być teraz jeszcze bardziej nerwowy, rodząc wiele dynamicznych zwrotów.

Dodatkowo w tym tygodniu mamy spotkanie grupy G20(poniedziałek i wtorek). W środę mamy natomiast posiedzenie Fed, na którym zostanie podjęta decyzja w sprawie stóp procentowych. Ten tydzień ma więc potencjał do bycia wyjątkowo nerwowym okresem. Nagłe zwroty nie mogą być wykluczone.

Rynki po raz kolejny otworzyły się po weekendzie z luką cenową. Euro zyskuje. Wyjątkiem są niektóre pary, w tym ta oparta na złotym. Nasza złotówka od kilku dni umacniała się i ten proces jedynie przyspieszył dziś. Rynek EUR/PLN znajduje się pod średnią z 200 dni. Wskaźnik RSI spadł poniżej poziomu 50, co w najlepszym dla byków przypadku może oznaczać jedynie trend boczny. Kluczowe wsparcie mamy na 4.20. Jeśli nie zostanie obronione w cenach zamknięcia, to kolejne będzie dopiero na 4.15. Niedźwiedzie mają przewagę, której zneutralizowanie byłoby możliwe dopiero po zamknięciu nad poziomem 4.30. Najbliższym oporem będzie 4.25.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dziś może być nerwowo

Czwartek przyniósł kolejne oznaki nerwowości. Przez większość dnia mieliśmy do czynienia z horyzontem i dopiero w sesji amerykańskiej eurodolar wybił się górą. Dziś nie powinno być spokojniej, gdyż nadchodzący weekend zapowiada się nerwowo.

Opublikowane dane CPI z USA były w miarę zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, była wyższa od prognoz i wyniosła w ostatnim tygodniu 386 tysięcy. Znana nam już agencja Egan-Jones, obniżyła tym razem rating Francji.

Dziś o 10:30 będziemy mieć publikację danych z Wielkiej Brytanii, a o 14:30 i 15:15 pojawią się ważne dane z USA. Oczkiem w głowie inwestorów będzie jednak perspektywa niedzielnych wyborów w Grecji oraz zbliżające się posiedzenie G20. Może być więc nerwowo – również na rozpoczęciu handlu w niedzielę wieczorem. Zaleca się więc ostrożność.

Jak zachowa się dziś eurodolar? Wczorajsze wzrosty pozwoliły wskaźnikowi RSI wyłamać się z trendu spadkowego. Na przeszkodzie stanął jednak od razu poziom 50, gdzie wskaźnik teraz się zatrzymał. Kluczowy opór znajduje się w okolicy 1.2675. Pokonanie tej wysokości otworzy drogę ku obszarowi 1.2750-1.2825. Wsparcie mamy w okolicy 1.26 oraz 1.25. Zamknięcie poniżej 1.25 oraz spadek RSI poniżej linii trendu wzrostowego, oznaczać powinno powrót do spadków i test poziomu 1.23.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy