Archiwum dla Kwiecień, 2012

Ropa może drożeć

Kwiecień należał do trudnych miesięcy. Marazm utrudniał inwestorom handel, a częste zwroty kierunku w wąskich przedziałach cen, narażały na straty. Wszystko jednak wskazuje na to, iż maj przyniesie ożywienie.

W analizie miesięcznej na moim blogu, zawarłem przypuszczenie, iż dolar będzie się osłabiał w nadchodzącym czasie. Czy stanie się to już na początku maja? Okazji ku temu na pewno będzie wiele. Cały aktualny tydzień-dla wielu polskich inwestorów stanowiący „wakacje”- wypełniony będzie ważnymi danymi. Zaczynamy już dziś, od Chicago PMI.

W dalszej kolejności czeka nas publikacja ISM Manufacturing z USA, dane z tamtejszego rynku pracy no i oczywiście czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Danych z rynku pracy będzie więcej – gdyż oprócz środy, publikację z USA będziemy mieć też w piątek.

Dziś dla odmiany zajmijmy się rynkiem ropy. Choć poruszał się w ostatnim czasie niemrawo, ma szanse na wyrwanie się z konsolidacji. Wskaźnik RSI już jakiś czas temu pokonał linię trendu spadkowego i w wolnym tempie odwraca swój trend na wzrostowy. Zamknięcie ponad 105.50 otworzy drogę na wysokość 110. Pozytywny dla byków scenariusz zostanie anulowany, jeśli rynek dokona zamknięcia poniżej poziomu 102.50.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Analiza na maj

Za nami niemal dwa miesiące marazmu. Na wykresach widać jednak pierwsze oznaki poruszenia. Moje subiektywne wrażenia są takie, iż tygodniowe wykresy wskazują na słabość dolara. Spodziewam się więc, iż amerykańska waluta będzie w najbliższym miesiącu lub dwóch tracić. Tak to wygląda i na USD/CHF i na USD/CAD, USD/PLN itd.


USD/TRY: spadki

Spośród wielu par opartych na dolarze, wybrałem USD/TRY. Pozostałe pary,  gdzie dolar jest walutą bazową, również powinny tracić.  Sytuacja powinna się rozwinąć w tym miesiącu(tzn. w maju), choć może też się nieco przeciągnąć.  Wyraźne zamknięcie poza obszarem bezpieczeństwa(tu poziom 1.80) anuluje moją prognozę. Obszar docelowy zlokalizowany jest w obszarze wokół poziomu 1.70, zaczynając się tuż nad 1.7170.

 


AUD/USD: wzrosty

Skoro dolar amerykański ma spadać, to zyskiwać będą inne waluty. Wzrostów można oczekiwać w przypadku pary AUD/USD. Niedawno mieliśmy do czynienia z odbiciem od linii wzrostowej oraz od średniej z 200 dni. Wskaźnik RSI wzniósł się ponad poziom 50 – wszystko to są pozytywne sygnały.  Potencjał wzrostowy wydaje się jednak nieco ograniczony i tuż powyżej poziomu 1.07 może pojawić się presja ze strony niedźwiedzi. Poziom bezpieczeństwa jest blisko umiejscowiony – właściwie to już wyraźne zamknięcie poniżej linii wzrostowej może być znakiem ostrzegawczym dla grających na zwyżkę.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Analiza na kwiecień – podsumowanie

Moje obawy z marca się spełniły – kwiecień również nie obfitował w okazje do zarobku. Rynki poruszały się w większości przypadków w wąskim przedziale cen. Wybrałem dwa rynki, które miały akurat szczęście i notowały więcej aktywności niż choćby eurodolar.

 

EUR/GBP: analiza udana

W ubiegłym miesiącu zostawiliśmy sobie rynek EUR/GBP, gdyż analiza z marca nie wypełniła się, choć były ku temu przesłanki. Decyzja była słuszna – euro uległo w kwietniu osłabieniu względem funta, osiągając poziom docelowy.

 

AUD/NZD:  analiza nieudana

Ta analiza mogłaby częściowo zostać uznana za udaną, gdyż dolar australijski tracił na sile, tak ja zakładałem.  Rynek nie osiągnął jednak wyznaczonego obszaru docelowego.  Analiza dodatkowo straciła już rację bytu, gdyż zmianie uległy warunki z poprzedniego miesiąca.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Ożywienie na rynku jena

Podczas typowej dla ostatniego okresu sesji, euro nieznacznie traciło na sile, kosztem pozostałych walut. Aktywnością wyróżniał się jen japoński, wyprzedzając serię nocnych publikacji oraz posiedzenie Banku Japonii.

Nie umilkły echa środowego posiedzenia Fed. Choć sam Bernanke starał się unikać tej tematyki, to jednak po czwartkowych danych z USA wrócił temat QE3. Dane z amerykańskiego rynku pracy okazały się słabe, budząc obawy inwestorów. Nie zachwyciły też dane Chicago Fed activity Index.

Dzisiejszy dzień będzie wolny, od znaczących danych makroekonomicznych. Warto mieć na uwadze poranną aukcję włoskich obligacji oraz indeks Uniwersytetu Michigan, którego wyniki poznamy przed 16:00. Oczekuje się nieznacznego pogorszenia nastrojów w USA, w porównaniu z wynikami za poprzedni miesiąc. Dzisiejsze zamknięcie może nam dać więcej informacji na temat kierunku ruchu w przyszłym tygodniu.

Na wykresie USD/JPY po raz kolejny zbliżamy się do kluczowych wsparć. Wskaźnik RSI testować będzie linię trendu wzrostowego, a wykres ceny testuje poziom 80.50. Poniżej jest już tylko wsparcie na 80. Wyłamanie się dołem RSI w cenach zamknięcia, poniżej linii wzrostowej, nie będzie wróżyć nic dobrego. Byki aby się uratować muszą doprowadzić do zamknięcia powyżej poziomu 81.65. Dla niedźwiedzi kluczowe będzie zamknięcie poniżej 80.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Sytuacja EUR/JPY po odbiciu

Mamy już za sobą dzień, na który czekali znudzeni marazmem inwestorzy. Czy coś się zmieniło? Czy rynki są już gotowe do większych ruchów? A może jak to często bywa, zmiana przyjdzie sama, gdy nikt się nie będzie tego spodziewał?

Zaczęło się od danych z Wielkiej Brytanii. Odczyt PKB za pierwszy kwartał okazał się być słabszym, niż oczekiwały tego prognozy. Funt brytyjski był jedną z tych walut, które wczoraj poddane były dużym zmianom w ciągu dnia. W centrum wydarzeń był jednak oczywiście Fed. Stopy procentowe nie uległy zmianie – wszyscy czekali jednak na komentarz. Wynika z niego, iż Fed oczekuje nieznacznej poprawy, spadku bezrobocia i tymczasowego wzrostu inflacji. W każdej chwili Fed jest jednak gotowy do „działania”, jeśli będzie taka potrzeba.

Dziś o 11:00 poznamy serię danych ze strefy euro, obrazujących poziom zaufania i nastroje w biznesie. Nie można zapomnieć o publikacjach zza oceanu, obrazujących sytuację na amerykańskim rynku pracy. Informacje te dotrą na rynek o godzinie 14:30.

W przeciwieństwie do eurodolara, na rynku EUR/JPY widoczny jest jakiś ruch. Po odbiciu się od średniej z 200 dni, euro próbuje wyrwać się z krótkoterminowego trendu spadkowego i powrócić do wzrostów. Do tego potrzebne będzie jednak zamknięcie powyżej poziomu 108.50. Możliwy byłby wtedy ruch na 110, a może nawet 112.00. Wsparcie mamy na poziomie 106.30, 106 oraz 105.60, gdzie biegnie teraz wspomniana średnia krocząca. Wskaźnik RSI jest nadal w trendzie spadkowym, nie zapowiadając nic więcej, jak spadki lub horyzont.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Dalej więc czekamy…

Wczorajszy dzień nie mógł rozczarować inwestorów, przyzwyczajonych do ciągnącego się przez cały kwiecień horyzontu. Po raz kolejny mieliśmy do czynienia z „przekładańcem” i na wykresie eurodolara zamiast spadków, mieliśmy wzrosty.

Ta sytuacja powoli robi się męcząca dla inwestorów. Rynki od kilku tygodni tkwią w marazmie. Wczorajsze publikacje makroekonomiczne nie mogły tego zmienić. Zamówienia w europejskim przemyśle spadły o 1.2% i 6.1%r/r. Drugi miesiąc z rzędu pogorszeniu uległ indeks zaufania amerykańskich konsumentów. Pozytywnie zaskoczył jedynie indeks Richmond Fed Index.

Wczorajsze publikacje nie mogły zmienić obrazu rynku, ale może to dziś zrobić kończące się posiedzenie Fed. Pod wieczór poznamy decyzję w sprawie stóp procentowych. Od rana mogą więc trwać próby sił na rynku. Niewykluczone jednak, iż tak jak to już wielokrotnie miało miejsce, posiedzenie nie zmieni sytuacji rynkowej, a ta ulegnie zmianie pod własnym ciężarem dopiero jutro lub pojutrze.

O tym jak trudny jest ostatnio rynek niech świadczy fakt, iż dokładnie tydzień temu analizowałem wykres eurodolara, zastanawiając się, czy wybicie jest już blisko. Jak widać do dziś nic się nie zmieniło i nadal tkwimy w obszarze 1.30-1.32. Co prawda wskaźnik RSI wyłamał się górą z kanału spadkowego, jednak łatwo może do niego wrócić. Dalej więc czekamy na wybicie.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Na złotym też marazm

Zawirowania w polityce nie przeszkodziły w poniedziałek wspólnej walucie. Podobnie wyniki odczytów makroekonomicznych. Po początkowym osłabieniu, euro odrobiło część strat na koniec dnia.

Premier Holandii, Mark Rutte, podał się do dymisji. Powodem było odmówienie wsparcia dla programu oszczędnościowego, przez jedną z partii koalicyjnych. Choć rynek euro nie notował wczoraj nadzwyczajnych zmian, wydarzenie to, razem z wynikami pierwszej tury wyborów we Francji, musi być kolejnym zmartwieniem dla Angeli Merkel, walczącej o opanowanie chaosu w europejskich finansach.

Dzisiejsze dane można podzielić na dwie grupy. O 11:00 mamy informacje o zamówieniach w przemyśle strefy euro, podczas gdy o 16:00 serię danych z USA, w tym informacje o poziomie zaufania. Tutaj istotne będzie, czy ostatnie gorsze dane o z rynku pracy popsuły nastroje. Najważniejsza będzie jednak środa i posiedzenie Fed.

Ostatnie zawirowania na rynku nie służą złotówce. Na wykresie USD/PLN widzimy konsolidację nad średnią z 200 dni. Kluczowym jest w tej chwili obszar 3.15-3.23, gdyż wybicie z niego w cenach zamknięcia, może wskazać dalszy kierunek ruchu. Wskaźnik RSI znajduje się ponad poziomem 50, jednak ma coraz większe problemy z linią trendu, co zaowocować może przejściem w trend spadkowy. Na chwilę obecną nie zanosi się na nic więcej, jak dalszą konsolidację w wyznaczonym obszarze.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy

Koniec bezbarwnego tygodnia

Przez cały tydzień, a nawet trochę dłużej, rynki poruszały się w chaotyczny sposób, przyprawiając wielu uczestników rynku o palpitację serca. Mimo usilnych starań, nie udało się ustalić kierunku handlu. Czy ostatni dzień tygodnia coś zmieni?

Obecna sytuacja nie może cieszyć ani inwestorów opierających się danych dziennych, ani też daytraderów. Nagłe zwroty rynku co chwila uruchamiają lawinę zleceń stop, aby po pewnym czasie zawrócić i kierować się w przeciwnym kierunku. Wyraźnie brakuje zdecydowania w obraniu kierunku. Gra toczy się prawdopodobnie o kierunek na najbliższych kilka miesięcy. Choć nie sam kierunek jest tu najważniejszy, a brak przewidywalności i okazji do handlu, związanych z bezruchem.

Wczorajsze, złe dane z USA nie wpłynęły zasadniczo na obraz rynku. Ilość nowych wniosków o zasiłki w USA wzrosła kolejny raz. Dziś warto mieć na oku dane instytutu Ifo o godzinie 10:00 oraz sprzedaż detaliczną w Wielkiej Brytanii o 10:30. W przyszłym tygodniu mamy natomiast posiedzenie Fed. Czy inwestorzy będą się wstrzymywać aż do środy?

Od naszego ostatniego komentarza dla tej pary, USD/JPY odbiło się od poziomu 80.50, zbliżając się do górnego ograniczenia kanału spadkowego. Odbicie nastąpiło też na wskaźniku RSI, który znalazł się jednak na wysokości 50 punktów, gdzie znajdzie zapewne jakiś opór. Jeśli nie nastąpi wybicie górą ze wspomnianego kanału cenowego, to możliwy będzie powrót do spadków, choć nie powinny być one duże. Na chwilę obecną wygląda na to, iż pod poziomem 81 odnaleźć będzie można popyt, wystarczający do zatrzymania spadków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt znowu przy oporach

Przy całym uśpieniu, w jakim znalazł się rynek, walutą wyróżniającą się wczoraj był funt brytyjski. Również i dziś, waluta ta rozpoczyna dzień od zwyżek, zbliżając się jednak do poziomów oporu. Czy uda się je pokonać?

Jak się wczoraj dowiedzieliśmy, bezrobocie w Wielkiej Brytanii spadło do poziomu 8.3%. Nie jest to duża zmiana, jednak w świetle braku negatywnych wiadomości ułatwia handel na funcie, co też aktualnie ma miejsce. Nie można powiedzieć, aby wczorajszy dzień obfitował w inne, bardziej interesujące dane.

Dziś natomiast będzie ich trochę – wszystkie z USA. Najpierw poznamy dane o ilości nowych zasiłków dla bezrobotnych. Po gorszym ostatnim wyniku, obecne będą bacznie obserwowane. Natomiast o 16:00 dowiemy się, jak wygląda sytuacja na rynku mieszkaniowym oraz jak kształtuje się indeks wskaźników wyprzedzających oraz indeks Philadelphia Fed.

Wspominałem o funcie. Brytyjska waluta zyskiwała wczoraj pod koniec dnia. Pokonany został poziom 1.60 na wykresie GBP/USD. Równocześnie jednak, znaleźliśmy się tuż pod linią spadkową na RSI oraz pod poziomem 1.6060, stanowiącym opór. Jeśli uda się go pokonać w cenach zamknięcia, to kolejny opór mamy dopiero przy poziomie 1.6160. Wskaźnik MACD jest bliski odbicia od linii trendu wzrostowego, co pozwala mieć nadzieję na udane wybicie górą na wykresie cen. Wsparcie mamy na 1.60. Zamknięcie poniżej 1.59 może być początkiem końca marzeń o wzrostach.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Zbliżamy się do wybicia?

Zbliżyliśmy się do półmetku obecnego tygodnia – od wielu dni trwa marazm, mocno utrudniający handel inwestorom. Pomimo różnych wydarzeń makroekonomicznych nie widać przewagi po żadnej ze stron.

Wczorajsze dane były w większości przypadków zbliżone do prognoz. Inflacja w Wielkiej Brytanii była nieco wyższa od oczekiwań. Lepiej od prognoz wypadły też odczyty indeksów nastroju ZEW dla Niemiec, co oznacza względną poprawę klimatu.

Dzisiejszy dzień będzie niemal wolny od publikacji makroekonomicznych – przynajmniej tych, które mogłyby zmienić obraz rynku. O godzinie 10:00 i 11:00 pojawią się dane ze strefy euro. O 10:30 poznamy aktualną stopę bezrobocia w Wielkiej Brytanii. Dużo ważniejsze dane dostaniemy jutro, w tym informacje z amerykańskiego rynku pracy.

Marazm obecny na rynkach widoczny jest wszędzie, również na wykresie eurodolara. Euro utknęło w obszarze między 1.30-1.32. Na wskaźniku MACD rysuje się charakterystyczne zwężenie, sugerujące jakieś wybicie. Teoretycznie powinno być to wybicie dołem, co sugerować ma też wskaźnik RSI, poruszający się w kanale spadkowym. Przy takiej zmienności rynku byki wcale nie muszą być na przegranej pozycji i mogą objąć inicjatywę. Kluczowe dla ustalenia kierunku będzie zamknięcie poza obszarem 1.30-1.32.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy