Archiwum dla Grudzień, 2011

Rynki w zawieszeniu

Po kilku dniach przygnębienia, na rynkach dało się wyczuć wczoraj nieco więcej spokoju. Główne indeksy giełdowe zakończyły dzień na niewielkim plusie, natomiast główne waluty wytraciły chwilowo swój impet.

Za jedną z przyczyn tego stanu rzeczy trzeba uznać wczorajszą aukcję hiszpańskich obligacji. Zakończyła się dużo większym powodzeniem niż się tego obawiano. Sprzedano niemal dwa razy więcej obligacji niż oczekiwano. Czy był to tylko jednorazowy wystrzał optymizmu, dowiemy się już niebawem.

Narodowy Bank Szwajcarii nie zmienił wczoraj swojego nastawienia. Stopy procentowe pozostały na niezmienionym poziomie. To samo dotyczy minimalnego limitu wymiany EUR/CHF. Wielu uczestników rynku oczekiwało podniesienia limitu, dlatego też decyzja banku przyczyniła się do spadków na tym rynku. Tymczasem w USA opublikowano kolejne dane, z których większość miała ponownie pozytywny wydźwięk. Wyjątkiem były dane o produkcji przemysłowej, które wypadły poniżej prognoz.

Ostatnie dwa dni to lekka korekta na rynku złotówki. Na wykresie EUR/PLN widzimy, iż sytuacja jest specyficzna. Wzrosty tego rynku nie idą do końca w parze, z wzrostami wskaźników MACD oraz RSI. Rynek jest tu wykupiony i wskazane byłyby korekcyjne spadki(podobnie jak na USD/PLN). Niestety, ale złoty może jeszcze jakiś czas w ten sposób tracić na wartości i wykres może się w ten sam sposób nadal wspinać. W pewnym momencie przyjdzie jednak nieunikniona korekta. Kluczowym poziomem jest teraz wysokość 4.5. Euro powinno krążyć wokół tej wartości, a ewentualne odbicie na chwilę obecną nie ma szans na pokonanie 4.6.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wyczekiwanie nad krawędzią

Atmosfera rozczarowania unijnym szczytem wciąż ciąży nad rynkami. Europejskie indeksy giełdowe wyraźnie wczoraj traciły. Zresztą nie tylko europejskie. Euro tymczasem, choć mocno osłabione, próbuje utrzymać się nad przepaścią.

Wspominaliśmy w ostatnim komentarzu o Fed. Mówi się obecnie, iż Fed nie uratuje euro pomagając MFW. Sytuacja jakby zawisła w powietrzu i nie wiadomo, czy nie zobaczymy mocnych spadków euro już na początku 2012. Scott Mather, zarządzający obligacjami w Pimco, czyli jednym z największych funduszy na świecie, stwierdził ostatnio, iż w 2012 roku euro może osiągnąć parytet z dolarem, co oznacza spadek EUR/USD do poziomu 1.0.

Tymczasem dziś mamy posiedzenie Banku Narodowego Szwajcarii. Poznamy też niebawem wyniki aukcji hiszpańskich obligacji. Oprócz tego będziemy mieli wysyp danych makroekonomicznych z Europy i USA. Wiele z nich dotyczyć będzie sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej.

Dziś dla odmiany zajmiemy się rynkiem EUR/AUD. Na wykresie tej pary widać, iż euro znalazło się w newralgicznym miejscu. Albo wyjdzie górą z ostatniej konsolidacji i wzrośnie aż do poziomu 1.35, albo wyłamie się dołem z bardzo dużej konsolidacji, otwierając drogę sporym spadkom. Za pierwszym scenariuszem przemawia układ wskaźników MACD/RSI, sugerujący nadchodzące odbicie w konsolidacji. Za spadkami przemawia jednak ogólny nastrój na rynku euro. Trzeba więc obserwować rynek i poczekać, aż sam wskaże nam kierunek.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar nadal górą

Obawy rynku przełożyły się wczoraj po raz kolejny na spadki. Wspólna waluta wyraźnie traciła na wartości. Cały czas zyskuje na sile dolar amerykański. Opublikowane dane nie wpłynęły na handel – poznaliśmy też decyzję Fed.

Zgodnie z przewidywaniami, stopy procentowe pozostały na niezmienionym poziomie. Fed utrzymał też swoje dotychczasowe nastawienie zapewniając, iż niskie oprocentowanie utrzyma się przynajmniej do 2013 roku. W ostatnim czasie byliśmy świadkami serii publikacji, wskazujących na przynajmniej krótkotrwałą poprawę sytuacji gospodarczej w USA.

Dziś publikacji będzie mniej. Rano poznamy dane o produkcji przemysłowej w strefie euro. Uwagę należy zwracać też na wykresy głównych par. W przypadku kilku z nich jesteśmy blisko newralgicznych poziomów i warto obserwować, jak zachowa się rynek na tej wysokości. Na razie sytuacja euro nie wygląda dobrze.

Od jakiegoś czasu trwa konsolidacja na rynku USD/JPY. Jesteśmy teraz świadkami takiej sytuacji, kiedy to dolar ponownie staje przed szansą na wybicie się górą. Widać to szczególnie dobrze na wykresie MACD oraz RSI, który porusza się wewnątrz wzrostowego kanału. Zamknięcie powyżej 78.3 otworzy drogę do większych wzrostów, z poziomem oporu poniżej 80. Brak wykorzystania tej szansy i zamknięcie poniżej 77.20 to powrót do niskich rejestrów obszaru wspomnianej konsolidacji.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynki oceniają euro

Coraz głośniej mówi się na rynku o tym, czego w ciągu weekendu obawiano się powiedzieć. Szczyt unijny oraz proponowane zmiany mogą nie rozwiązać problemów strefy euro, a tym samym szczyt nieco rozczarował.

Euro traciło wczoraj na wartości, otwierając tym samym drogę ku wzrostom dolarowi. Rynki zdają się cicho wspierać decyzję Londynu o odejściu od porozumienia. To jednak jest zrozumiałe, gdyż dzięki temu kluczowe centrum finansowe nie zostanie objęte zwiększoną kontrolą czy też dodatkowym opodatkowaniem. Do unijnych ustaleń sceptycznie podchodzi też agencja ratingowa Fitch, uznając, iż nie są one „wyczerpującą odpowiedzią”.

Dziś wieczorem odbędzie się posiedzenie Fed. Po serii relatywnie dobrych danych makroekonomicznych z USA, niskie stopy procentowe powinny zostać nadal utrzymane na obecnych poziomach. Fed powinien też odnieść się do wydarzeń w strefie euro i ewentualnych konsekwencji dla amerykańskiej gospodarki. Warto też uważać na dzisiejszą aukcję bonów skarbowych w Hiszpanii.

Ostatnie wydarzenia wywołały wczoraj wyraźne spadki na rynku EUR/GBP. Pokonany został w cenach zamknięcia poziom 0.85, co jest ważnym sygnałem spadkowym. Kolejne wsparcie znajduje się na 0.84 i można powiedzieć, że szanse na trend wzrostowy zostały porzucone. Widać też, iż rynki lepiej oceniają na obecną chwilę jednak funta, aniżeli wspólną walutę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złotówka w cieniu euro-problemów

Niewiele można teraz napisać o przyszłości rynków. O kluczowych decyzjach dowiemy się dziś dużo później, a i w czasie weekendu napływać będą istotne komentarze. EBC obniżył w czwartek stopy procentowe, rozczarowując chyba swym komentarzem.

Europejski Bank Centralny, zgodnie z prognozami, obniżył wczoraj stopy procentowe o 25pb. Decyzja nie była jednogłośna, a komentarz Draghiego był raczej dość twardy. Nowy prezes banku trzyma się sztywno jastrzębiej linii, studząc nadzieje spekulantów i polityków na uruchomienie swojej „prasy drukarskiej”. Nie obawiając się deflacji, EBC nie wyklucza możliwości pojawienia się recesji w 2012 roku.

Bank Anglii pozostawił tymczasem swoje oprocentowanie na niezmienionym poziomie. Ilość nowych wniosków o zasiłki w USA, spadła w ostatnim tygodniu do 381 000 i była poniżej prognozowanego poziomu. Dziś publikacji makroekonomicznych będzie naprawdę dużo, jednak nie one będą napędzać emocje. Na rynek mogą napływać plotki i spekulacje dotyczące odbywającego się szczytu unijnego, co może wpływać na zmienność. Tak jak pisałem wczoraj, prawdziwy obraz rynku i nastrojów zobaczymy zapewne dopiero w pierwszej połowie przyszłego tygodnia.

O głównych parach walutowych napisaliśmy już wszystko w tym tygodniu. Dziś zajmiemy się złotym, który wczoraj mocno tracił na wartości. Pomimo wzrostów na USD/PLN, wiele wskazuje na to, iż trend wzrostowy wyczerpuje się. Na wykresie RSI powstała negatywna dywergencja – do jej anulowania potrzebne byłyby potężne wzrosty wartości dolara. Samo podejście pod 3.5 jest zatem możliwe, jednak niczego nie zagwarantuje. Zamknięcie poniżej 3.30 przekreśli szanse dolara.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Euro przed szczytem

Wielkimi krokami zbliżają się sądne dni dla strefy euro. Już dziś rozpoczyna się szczyt unijny, kończący się w piątek. Mamy dziś też posiedzenia banków centralnych oraz dane makroekonomiczne.

Wszyscy czekają na wynik wspomnianego szczytu unijnego. Wydarzenie to określane jest jako „ostatnia szansa” dla Europy. Warto więc odnotować, iż według najnowszych doniesień, w niemieckich kręgach w Berlinie szanse powodzenia tego szczytu określane są przez anonimowe źródła nisko. Z tym większą ciekawością będziemy obserwować doniesienia napływające w piątek i zapewne dochodzące jeszcze w czasie weekendu komentarze.

Wczorajsze dane z Niemiec, ponownie okazały się dobre. Produkcja przemysłowa wzrosła o 0.8%, przy prognozach rzędu 0.4%. Pojawiły się też plotki mówiące o tym, iż kwotą 600 mld $ zasilony zostanie MFW, w celu ratowania strefy euro. Dziś poznamy też decyzje Banku Anglii oraz Europejskiego Banku Centralnego, dotyczące stóp procentowych.

Powróćmy do wykresu eurodolara, aby sprawdzić, jakie możliwości ma euro. Otóż znajdujemy się tuż poniżej poziomu 1.35, poza formacją klina – zarówno na wykresie cen jak i wskaźnika RSI. Przeciwwskazań do wzrostów więc nie ma-choć przydałby się RSI ponad poziomem 50. Oporem dla wzrostów byłby w takim układzie obszar 1.37-1.38. Wsparcie znajduje się tuż poniżej 1.32, a potem dopiero 1.30. Prawdziwą reakcję rynku zobaczymy zapewne dopiero po niedzieli, gdy inwestorzy przetrawią weekendowe informacje.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Lepsze dane z Niemiec

Poniedziałkowa decyzja agencji S&P zebrała wczoraj swoje żniwo. Europejskie giełdy zanotowały spadki. Rynek walutowy pozostał jednak niewzruszony, co widoczne było już w poniedziałek. Na co teraz czekamy?

Wszyscy wypatrują już piątkowego zakończenia szczytu unijnego. Decyzję poznamy zapewne już po zamknięciu rynków, więc te mogą już wcześniej nerwowo się zachowywać. W czwartek mamy posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Spodziewane jest obniżenie stóp procentowych o 25pb. Jeśli jednak bank zdecyduje się na zapowiedź akcji związanych mocniej z obecnymi problemami w strefie euro, to na rynku może zrobić się ciekawie.

Z wczorajszych danych sporym zaskoczeniem była informacja, o wzroście zamówień w niemieckim przemyśle. Odczyt na poziomie 5.2% nie był oczekiwany przez nikogo, a pamiętać trzeba, iż miesiąc wcześniej odnotowano spadek o 4.6%. To właśnie wcześniejsze, złe dane, wpłynęły na dość szybkie przejście nad tymi danymi do porządku dziennego.

W ostatnich analizach zajmowaliśmy się walutami europejskimi, więc dziś spojrzymy na dolara australijskiego. Na wykresie pary AUD/USD rynek dotarł do oporu w okolicy poziomu 1.035. Tuż powyżej przebiega średnia z 200 dni, stanowiąca dodatkową barierę. Potencjalne wzrosty powinny celować w poziom 1.08. Aby pojawiła się na to szansa, dolar australijski nie może spaść poniżej obszaru 1.01-1.00.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Presja S&P przed szczytem Unii

Poniedziałek przyniósł nieznaczne wzrosty na rynkach giełdowych. Euro utrzymało się w pobliżu piątkowych poziomów handlu. Zainteresowanie rynku skupiało się ponownie na duecie Merkel-Sarkozy.

Wiadomość wczorajszego dnia pojawiła się dopiero po zakończeniu amerykańskiej sesji giełdowej. Agencja Standard&Poor’s Ratings Services (S&P) umieściła 17 państw strefy euro na liście obserwacyjnej, państw zagrożonych dalszym obniżeniem ratingu. Wcześniej przebąkiwało się, iż S&P wyśle ostrzeżenie jedynie szóstce państw.

Zanim dotarła do nas ta wiadomość, rynki żyły spotkaniem Merkel-Sarkozy. Jedną z głównych propozycji z tego spotkania jest zapowiedź wprowadzenia automatycznych sankcji, za przekroczenie przez deficyt progu 3% PKB. Zobaczymy, czy decyzja S&P wpłynie mobilizująco na uczestników szczytu unijnego w dniach 8-9 grudnia.

W ubiegłą środę pisałem o wskaźniku RSI, mogącym wyznaczyć kierunek na eurodolarze. Okazuje się, iż analogiczna sytuacja ma teraz miejsce na wykresie GBP/USD. Wskaźnik pokonał krótką linię spadkową, dając tym samym funtowi szansę wzrostów. Kluczowe wsparcie znajduje się na wysokości 1.55. Jeśli poziom ten nie zostanie prędko pokonany, to możliwy będzie test obszaru 1.58-1.59. Tam też przebiega górne ograniczenie kanału spadkowego. Wszystko powinno się wyjaśnić w najbliższych dniach.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czy euro się wyłamało?

Ten ciekawy tydzień zakończył się osłabieniem euro. Przyczyniły się do tego głównie spekulacje, ponieważ jeszcze kilka dni temu na rynku panowała euforia, wywołana interwencją banków centralnych. W cieniu tych wydarzeń pojawiły się kolejne dobre dane z USA.

Wspomnianych publikacji rynek zdaje się nie zauważać, gdyż oczy inwestorów ciągle zwrócone są na strefę euro. Wystarczy jednak przypomnieć choćby dane z piątku, kiedy to dowiedzieliśmy się, iż bezrobocie w USA nieoczekiwanie spadło do poziomu 8.6%. Jest to najniższy poziom od 2.5 lat.

Na starym kontynencie królowały w piątek dwie informacje. Pierwsza mówiła o możliwym obniżeniu ratunku Hiszpanii. Większym zaskoczeniem była jednak chyba informacja, iż republikanie mogliby zablokować ewentualną pomoc MFW dla Hiszpanii i Włoch. Eurodolar zareagował na te spekulacje obniżką kursu.

Jak widzimy na wykresie EUR/USD, rynek wyłamał się górą z formacji o kształcie klina i zatrzymał się na poziomie oporu przy 1.35. Możliwe jest teraz cofnięcie się na południe, jednak generalnie droga do odbicia w górę została otwarta. Wsparcia należy szukać w okolicach poziomu 1.32. Opór to 1.35 oraz obszar 1.36-1.37.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Analiza na grudzień

Sytuacja gospodarczo polityczna będzie w grudniu wciąż niejasna. Nie wiadomo, czy nie przytrafią się nam po drodze jakieś wydarzenia, dramatycznie zmieniające nastroje. Jeśli utrzyma się obecna atmosfera, to powinniśmy zobaczyć raczej osłabienie dolara. Wybrałem dwa rynki, z zachowaniem sporej  ostrożności.

 

USD/DKK:  spadki

Dolar utworzył w ostatnich dniach kolejny szczyt, analogiczny do tego z października. Widzimy równocześnie, iż wskaźnik RSI, ale także MACD, nie były w stanie utrzymać impetu, wskazując raczej na dalsze obsuwanie. Sytuacja może się jednak zmienić, jeśli RSI pokona linię trendu spadkowego. Obszaru docelowego należy szukać nad poziomem 5.35. Obszar bezpieczeństwa jest natomiast dość blisko aktualnych poziomów handlu.

 

XAG/USD(srebro): spadki(warunkowo)

Podobna sytuacja ma miejsce na rynku srebra.  Tutaj kluczowe będzie wyjście dołem w cenach zamknięcia, z zaznaczonego obszaru konsolidacji. Również i tutaj, scenariusz spadkowy zostanie anulowany, jeśli wskaźnik RSI przekonywująco wybije się ponad linię spadkową. W tej chwili jest poniżej poziomu 50, co premiować będzie grających na zniżkę. Scenariusza wzrostowego nie zakładamy.

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy