Archiwum dla Maj, 2011

Funt brytyjski ucieka

Poniedziałek przebiegał w spokojnej atmosferze. Nic dziwnego, bowiem zarówno w UK jak też i w USA mieliśmy święto. Obrót musiał więc być niższy niż zazwyczaj. Nie publikowano też żadnych znaczących danych makro – inaczej będzie dziś.

Już o 8:00 dowiemy się, jak wyglądała w kwietniu niemiecka sprzedaż detaliczna. Niecałe dwie godziny później opublikowane zostaną dane o bezrobociu, u naszych zachodnich sąsiadów.

Również i za oceanem pojawi się szereg informacji makroekonomicznych. Najpierw będzie to indeks S&P/Case-Shiller Composite, obrazujący sytuację na rynku nieruchomości. Tuż przed godziną szesnastą poznamy wartość indeksu Chicago PMI, a na końcu indeks mierzący poziom zaufania amerykańskich konsumentów.

Dziś wrócimy do rynku funta. Na wykresie GBP/USD pokonano poziom 1.6150, jednak wbrew moim oczekiwaniom rynek zawrócił następnego dnia, ignorując sygnał sprzedaży. Aktualnie funt testuje poziom 1.65. Tutaj powinno dojść do przynajmniej chwilowego zatrzymania wzrostów. Wsparciem będzie bariera na wysokości 1.63. Między tymi poziomami powinien odbywać się teraz handel. Wskaźnik RSI pokonał poziom 50, co premiuje grających na zwyżkę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Eurodolar odbija

W nowy tydzień wchodzimy w nastrojach sprzyjających euro. Co prawda wspólna waluta nadal jest zagrożona, jednak widać chęć odbicia. Trend spadkowy został więc na chwilę zatrzymany – przynajmniej na eurodolarze.

Piątek przyniósł nam komplet różnych danych. W strefie euro niektóre z wskaźników mierzących nastroje były nieco gorsze od danych z poprzednich miesięcy, a w niektórych przypadkach odnotowano poprawę. Obraz nie jest więc jasny.

Bardzo słabo wypadły natomiast dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Sprzedaż domów oczekujących na transakcję spadła w kwietniu o 11.6%. Oczekiwano pogorszenia się sytuacji, ale jedynie o 1%.

Obraz sytuacji technicznej rynku również ulega zmianie. Eurodolar po udanej obronie poziomu 1.40 próbuje utworzyć formację „podwójnego dna”. Pomocny będzie w tym fakt, iż RSI pokonał już linię trendu spadkowego. Na jego przeszkodzie stoi jedynie poziom 50. Jeśli wszystko się uda, to euro będzie niebawem testowało poziom 1.45. Wskaźnik MACD jest bliski wygenerowania sygnału kupna.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt lepszy od euro

Dziś komentarz nieco krótszy. Wczorajsze wydarzenia zadziałały na korzyść funta brytyjskiego, natomiast euro nie udało się jeszcze odbicie. Nie znaczy to jednak, że musi się to zakończyć spadkami.

Z wczorajszych danych warto wyróżnić te o zamówieniach na dobra trwałego użytku. W USA odnotowano ich spadek o 3.6%, przy prognozach oczekujących spadku jedynie o 2.5%. Zrewidowano jednak w górę dane za marzec, co przyjęte zostało z entuzjazmem.

Na starym kontynencie opublikowano trochę danych z brytyjskiej gospodarki. PKB w pierwszym kwartale wzrosło o 0.5%, a w ujęciu rocznym o 1.8%. Wcześniej poznaliśmy też wartość indeksu Gfk, mierzącego nastroje wśród niemieckich konsumentów. Jego wartość była zbliżona do prognoz i nie zaskoczyła rynku.

Jak widać na wykresie EUR/GBP, brytyjska waluta zachowuje się ostatnio lepiej niż euro. Rynek ten dotarł do prognozowanego przez nas w analizie miesięcznej obszaru i być może podejdzie jeszcze bliżej poziomu 0.86. W okolicach tej wysokości powinno dojść do stabilizacji. Wskaźnik MACD traci dynamikę spadkową, więc jest szansa na pozytywną dywergencję. Dopiero wyraźne zamknięcie poniżej 0.86 da rynkowi kolejny impuls spadkowy. Oporem będą okolice poziomu 0.87.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Perspektywy złotówki

Zgodnie z przypuszczeniami, poniedziałkową obronę ważnych poziomów wykorzystano wczoraj jako pretekst do odbicia. Pytanie o to, jak daleko zajdzie korekta, jest jednak wciąż otwarte.

O dwóch wydarzeniach z wczorajszego dnia warto dziś wspomnieć. Pierwsze to publikacja indeksu Ifo. Jego wartość okazała się wyższa od prognozowanych 113.7 punktów. Wydawać by się więc mogło, że nastroje w Niemczech nie są złe. Komponent dotyczący przyszłych oczekiwań był już jednak nieco słabszy.

Drugi wątek to sytuacja na wyspach. Jak się okazało, 14 brytyjskich banków znajdzie się na liście „do obserwacji” – chodzi o rating i ich ocenę. Wśród nich są choćby takie banki jak RBS i Lloyds. Nie wpłynęło to jednak na mocne pogorszenie kondycji funta, który od rana zyskiwał względem dolara.

Dziś powrócimy do wykresu USD/PLN. Na tym rynku naruszona została hipotetyczna linia szyi, formacji odwróconej RGR. Dolar stara się teraz z utrzymać blisko poziomu 2.80. Jeśli się to uda, to następny będzie poziom 2.85, a później 2.95. Ważne jest jednak, aby wskaźnik RSI nie spadł poniżej linii trendu, a już na pewno nie poniżej poziomu 50. Taki rozwój sytuacji zanegowałby formację RGR.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Próba odbicia na euro

Wygląda na to, iż spadki euro zagościły na dobre. Dziś zostały pogłębione w związku z sytuacją w Hiszpanii. Wspólnej walucie nie pomagają też Włochy, gdzie w sobotę obniżono rating.

Zacznijmy od Hiszpanii. Zgodnie z prognozami, wybory samorządowe przegrali rządzący socjaliści. Wygranym jest centroprawicowa Partia Ludowa, która wedle wstępnych wyników zdobyła ponad 37% głosów. Zła reakcja inwestorów wynika z obaw, iż po zmianie władzy okazać się może, iż faktyczny stan zadłużenia samorządów jest większy niż obecna władza do tej pory twierdziła.

Oprócz bacznej obserwacji pogłosek, związanych z Hiszpanią i Włochami, warto dziś zwrócić też uwagę na odczyt niemieckiego indeksu Ifo. W strefie euro opublikowane zostaną natomiast dane o zamówieniach w przemyśle. Tak jak już pisałem wczoraj, nie wolno też zapominać o rynku amerykańskim i tamtejszym sprawom.

Dziś powrócimy do wykresu eurodolara. Od naszej analizy z 18 maja, doszło do testu drugiego wsparcia, tym razem na 1.40. Oba nasze poziomy zostały więc już osiągnięte – pojawia się zatem szansa na odbicie z tej wysokości. Na niekorzyść byków działa jednak zarówno układ średnich kroczących z 20 i 50 dni. Nie testowano też jeszcze średniej z 200 dni, która przebiega na poziomie 1.38. Tak więc trend spadkowy nadal obowiązuje. Znakiem ostrzegawczym będzie jednak pokonanie linii spadkowej na wskaźniku RSI – byłaby to zapowiedź odwracania krótkoterminowego trendu.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Początek i mieszane sygnały

Poprzedni tydzień zakończył się osłabieniem euro. Czy oznacza to powrót do trendu spadkowego? Przez ostatnie dni podkreślałem bowiem, że umocnienie wspólnej waluty należało rozpatrywać jako jedynie korektę spadków.

Normalne powinniśmy zacząć dzisiejszy komentarz od podsumowanie piątkowych danych. Problem polega jednak na tym, iż było ich niewiele – przynajmniej jeśli chodzi o gospodarki europejskie i amerykańską. Opublikowane informacje z Kanady nie mogły bowiem wpłynąć mocno na rynek.

Trochę lepiej z danymi będzie w tym tygodniu. Już w poniedziałek otrzymamy odczyty indeksów PMI dla gospodarki niemieckiej oraz całej strefy euro. Kolejne dni to indeks IFO, PKB oraz dane o inflacji CPI. Należy też pamiętać o kongresie amerykański, gdzie trwać będą ważne debaty związane z budżetem.

Przechodząc do analizy technicznej zajmiemy się dziś rynkiem GBP/USD. Funt od kilku sesji konsoliduje się. Za ruchem w górę przemawia wskaźnik RSI, który ma jeszcze trochę przestrzeni do poziomu 50. Za spadkami przemawia jednak układ średnich z 20 i 50 dni. Zamknięcie poniżej 1.6150 zwiększy szanse na osłabienie brytyjskiej waluty. Analogicznie, jeśli rynek zamknie się powyżej 1.64, to dalsze spadki wyraźnie odsuną się w czasie.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar na skrzyżowaniu

Zbliżamy się do końca tygodnia. Ostatnie dni to ciągle korekta wcześniejszych zmian, które charakteryzowały się osłabieniem euro i umocnieniem dolara. Kilka z opublikowanych wczoraj danych zaskoczyło, jednak to nie one nadają ton poczynaniom inwestorów.

Zacznijmy od Wielkiej Brytanii. Wspominałem wczoraj o danych o sprzedaży, na które warto zwrócić uwagę. Jak się wczoraj okazało, sprzedaż detaliczna wzrosła w kwietniu o 1.1% w skali miesięcznej i 2.8% w ujęciu rocznym. W obu przypadkach dane były lepsze od prognoz. Nie wpłynęło to jednak zasadniczo na wycenę brytyjskiej waluty.

Za oceanem poprawiły się tymczasem dane z rynku pracy. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadła do 409 00. Prognozy oczekiwały wyniku zbliżonego do 420 000. Dziś publikacji z EU i USA będzie niewiele. Pojawi się natomiast trochę danych w Kanadzie oraz w Polsce.

W ważnym miejscu znajduje się teraz rynek dolara. Na wykresie USD/CHF widzimy, iż doszło do nieudanej próby pokonania długoterminowej linii trendu spadkowego. Wsparciem są okolice poziomu 0.88, natomiast opór stanowi obszar 0.89-0.90. Jeśli rynek nie utrzyma się w cenach zamknięcia powyżej 0.8750, to możliwy będzie test ostatnich minimów.(okolice 0.85) Wskaźnik MACD jest w położeniu, które może oznaczać miejsce odbicia jak też załamania. Wszystko rozstrzygnie się w ciągu kilku najbliższych sesji.

Sylwester Majewski

2 komentarze

Frank testuje ważne poziomy

Dość spokojnie poruszają się w ostatnich dniach rynki walutowe. Zarówno euro jak i dolar zachowują się dość przewidywalnie. Na razie odbywa się to w formie korekty(spadków euro), ale kto wie czy takie nastawienie się utrzyma.

Jedną z kilku walut, które poruszały się wczoraj jednak bardziej energicznie, był funt brytyjski. Wcześniej, w trakcie dnia, opublikowano raport z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Niespodzianki nie było – ponownie trzech członków było za podwyżką stóp procentowych.

Dziś można oczekiwać kolejnych emocji, związanych z funtem. Opublikowane zostaną dane o sprzedaży detalicznej na wyspach. Trochę później poznamy raport, dotyczący ilości nowych bezrobotnych w USA. Dowiemy się też, jaką wartość ma indeks Philadelphia Fed i jak sprzedawały się domy na amerykańskim rynku wtórnym.

Czas na analizę techniczną – tym razem Frank szwajcarski, a konkretnie EUR/CHF. Na kilku parach frank zbliża się do poziomów oporu(dla euro będzie to poziom wsparcia). Jeśli poziom 1.25 zostanie wyraźnie pokonany, to spadki mogą być bardzo duże. Należałoby bowiem uznać ostatnie 5 miesięcy jako okres konsolidacji bocznej. Jeśli nastąpi odbicie, to pierwszego oporu trzeba szukać przy 1.2750 – tam też zbierają się teraz średnie kroczące z 50 i 25 dni. W dalszej perspektywie można by było liczyć na test poziomu 1.30. Najpierw musi jednak dojść do udanej obrony poziomu 1.25.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Odbicie na rynku

Choć początek dnia tego nie zapowiadał, to jednak wtorek zakończył się w ciekawy sposób. Początkowa słabość euro zakończyła się w godzinach popołudniowych. Moment ten można by uznać za początek korekty – jak długo może potrwać?

Zacznijmy od danych, które wczoraj opublikowano. Wartość indeksu ZEW była sporo niższa od oczekiwań rynkowych. Zarówno w przypadku danych dla Niemiec, jak też całej gospodarki strefy euro, prognozy były wyraźnie wyższe. Widać więc pogorszenie się nastrojów.

Dziś danych będzie nieco mniej. Warto jednak zwrócić uwagę na raporty Banku Anglii oraz Fed. Będą to sprawozdania z ostatnich spotkań tych instytucji. Szczególnie w tym pierwszym przypadku należy zachować ostrożność – funt podatny jest ostatnio na informacje natury fundamentalnej.

W poprzedniej analizie eurodolara oczekiwaliśmy zejścia rynku na 1.4250, a później 1.40. Pierwszy z poziomów został osiągnięty – drugi prawdopodobnie będzie jeszcze testowany. Na chwile obecną mamy jednak korektę. Jej maksymalny zasięg to poziom 1.45, jednak opór powinien się uwidocznić już na wysokości 1.4350. Wskaźnik RSI ciągle jest poniżej poziomu 50 – w negatywnym położeniu jest też wskaźnik MACD. Na wspomnianych poziomach oporu zbiegają się średnie kroczące, które będą dodatkową barierą dla wzrostów.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złoty – specyficzna sytuacja

Jeśli ktoś miał nadzieję, że nowy tydzień rozpocznie się od zmiany nastrojów, to musiał się lekko zawieść. Po wstępnym umocnieniu, euro oddało część swoich zysków. Wygląda na to, iż potencjał spadków nie został jeszcze wyczerpany.

Opublikowane na starym kontynencie dane nie zaskoczyły inwestorów. Inflacja CPI wypadła zgodnie z oczekiwaniami. W ujęciu miesięcznym było to 0.6%. Gorzej z prognozami było w przypadku USA. Indeks Empire State Manufacturing osiągnął w maju wartość 11.88, przy prognozach rzędu 19.65.

Za wydarzenie tygodnia, przynajmniej w początkowej jego fazie, należy uznać spotkanie ministrów finansów czołowych państw Unii. Zawsze należy się liczyć z komentarzami, jakie padają podczas takich spotkań. Wracają też doniesienia na temat kolejnych problemów Grecji.

Ciekawie przedstawia się sytuacja techniczna pary USD/PLN. Układ średnich działa na korzyść niedźwiedzi. Należałoby się spodziewać teraz kilkunastu sesji w trendzie bocznym, z przynajmniej jedną próbą ataku na obszar 2.80-2.85. Z drugiej strony może rysować się formacja odwróconej RGR. To by oznaczało, iż utrzymanie się ponad poziomem 2.80 może sprowokować wzrosty, z poziomem docelowym na 2.95. Na przeszkodzie stała by jednak jeszcze średnia z 200 dni, a wcześniej należałoby oczekiwać zejścia na 2.75(prawe ramię)

Sylwester Majewski

Brak komentarzy