Archiwum dla Kwiecień, 2011

Moja nieobecność – awaria

W ostatnich dniach nie publikowałem swoich komentarzy – niestety ale nie odpowiedziałem też zapewne na wiele listów zarówno czytelników bloga jak i klientów Forex-Desk.

Przepraszam za taki stan rzeczy ale od kilku dni jestem „szczęśliwym” klientem firmy Netia – wcześniej Telekomunikacja(Neostrada). Po zmianie operatora miało być lepiej, a okazuje się, że Netia od 4 dni nie potrafi uruchomić na mojej linii internetu….Niestety ale wierząc zapewnieniom Netii sądziłem, że uporają się z problemem w 24 godziny i nie zaopatrzyłem się w alternatywne źródło internetu. Pozostaje mi teraz cierpliwie czekać….

Do usłyszenia niebawem(mam nadzieję). Życzę udanej „majówki” ! 🙂

Brak komentarzy

Zdrowych i spokojnych świąt!

Chciałbym życzyć czytelnikom mojego bloga oraz wszystkim inwestorom walutowym(ale nie tylko!) Zdrowych, Spokojnych i Pogodnych Świąt! (a po świętach wielu zysków!)

(obrazek na wesoło)

Brak komentarzy

Święta w cieniu Fed

Cóż można dodać do wczorajszej analizy? Wraz ze zbliżaniem się do Wielkiej Nocy, ruch na rynkach teoretycznie powinien maleć. Euro ciągle utrzymuje się wysoko, kosztem dolara tracącego już niemal na wszystkich rynkach.

Niemiecki indeks IFO, jaki wczoraj opublikowano, nie wniósł nic nowego do obrazu sytuacji. Odczyt na poziomie 110.40 był tylko minimalnie niższy od prognoz, jednak już lepszy niż w poprzednim miesiącu. Nastroje w Niemczech utrzymują się więc na równym, względnie wysokim poziomie.

Słabo natomiast wypadł Philadelphia Fed Index z USA, osiągając wynik 18.50, przy prognozach oczekujących danych na poziomie 36.8. Dziś nie będzie żadnych ważnych publikacji, jednak nawet gdyby były to należy już się spodziewać coraz mniejszego wolumenu handlu. Wiele rynków będzie zamkniętych też w poniedziałek, tak więc ostatnim poważnym dniem handlu przed posiedzeniem Fed będzie wtorek.

Źle przedstawia się sytuacja pary USD/CHF. Co prawda na wykresie powstała wczoraj świeca o wymowie „młota”, ale nie widać innych elementów, dających nadzieję na większe odbicie. Poziom 0.88 jest teraz wsparciem. Zamknięcie powyżej 0.90 da szansę na zebranie sił przez byki. W negatywnym scenariuszu dolar może jednak spaść na wysokość 0.85. Wszystko rozegra się w okolicy 27 kwietnia, kiedy to będzie miało miejsce posiedzenie Fed.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar pod silnym ostrzałem

Apetyt na ryzyko ciągle rośnie. Wczoraj euro oraz funt ponownie zyskiwały na sile, zbliżając się do krytycznych poziomów. Tak samo było na rynku metali. Dolar pozostaje w niełasce inwestorów, ale niczego nie można być pewnym.

Wtorkowe wzrosty wspólnej waluty, odnalazły w środę podatny grunt do kontynuacji umocnienia. Przyczynił się do tego pozytywny przebieg aukcji hiszpańskich obligacji, gdzie zainteresowanie inwestorów było całkiem spore. Pozytywnie zakończyła się też aukcja w Portugalii.

Czy to oznacza poważne problemy dolara? Jakby powyższych czynników było mało, złoto osiągnęło historyczny poziom 1500. Rekordy biją też notowania srebra. Amerykańska waluta jest więc w krytycznym położeniu. Jeśli ruchy które obserwujemy nie są pułapką, to czeka nas kolejna fala wyprzedaży USD.

Choć eurodolarowi poświęciliśmy jedną z ostatnich analiz, to jednak zmiany, jakie zaszły w ostatnich dniach na wykresie wymagają powrotu do tej pary. Rynek pokonał obszar 1.45 i teraz trwa walka o utrzymanie się nad tą wysokością. Powrót do formacji klina jest mocnym sygnałem, świadczącym o sile kupujących euro. Na niekorzyść byków działa układ wskaźników RSI i MACD, ale też linia oporu, biegnąca na wysokości 1.47. Pod tym poziomem opór może być silny. Generalnie rynek zachowuje się nerwowo – należy więc podchodzić do aktualnych(i przyszłych) ruchów z dozą rezerwy i odpowiednim zabezpieczeniem. Pamiętać należy, że w przyszłym tygodniu ma miejsce posiedzenie FED.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Miękki dolar, szansa przed funtem

Sytuacja zmienia się na rynku forex dość szybko. Po poniedziałkowym wyłomie na euro, wczoraj wspólna waluta zyskiwała na sile, szczególnie w przypadku eurodolara. Na rynek powrócił apetyt na ryzyko.

Jak wiadomo, w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Fed. W ostatnich dniach daje się jednak zauważyć coraz niższe oczekiwania względem polityki tej instytucji. Uważa się coraz powszechniej, iż nastawienie Bena Bernanke będzie bardzo delikatne. To natomiast oznacza, iż dolar może mieć trudności z zyskiwaniem na sile.
To jednak tylko teoria. Do tego nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądała dalsza polityka Fed. Dziś znowu pojawi się trochę danych makro. Szczególnie z Wielkiej Brytanii, gdzie opublikowane zostaną informacje o tamtejszej sprzedaży detalicznej. Trzeba też pamiętać o indeksie IFO, publikowanym w Niemczech.

W kontekście dzisiejszych danych warto zwrócić uwagę na kondycję funta. O rynku GBP/USD pisaliśmy niedawno, więc dziś zajmiemy się parą EUR/GBP. Euro wyraźnie oddaliło się na tym wykresie od perspektywy szybkich wzrostów. Choć powrót w okolice poziomu 0.89 jest nadal możliwy, to jednak wskaźnik RSI pokazuje raczej brak siły i załamywanie się trendu wzrostowego. W najlepszym przypadku można więc liczyć na trend boczny z testem ostatnich szczytów. Wsparcie to obszar 0.87-0.8750 oraz 0.8650.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Załamanie na euro?

No i zaczęło się. Narzekaliśmy wczoraj rano, iż rynek nie zareagował na piątkowe dane. Później mieliśmy jednak mocną zmianę nastroju, za co odpowiadały zarówno wybory w Finlandii jak też przede wszystkim zmiana ratingu USA.

Agencja ratingowa S&P potwierdziła obniżenie ratingu dla USA. Mowa o długoterminowej wiarygodności kredytowej Stanów Zjednoczonych. Dotychczasowa ocena „stabilna” została obniżona do „negatywna”. Ta informacja wywołała małe zamieszanie na rynku.

Dziś opublikowanych zostanie sporo danych makroekonomicznych. W pierwszej kolejności będą to dane ze strefy euro – w tym szereg wskaźników PMI. Za oceanem jedynie o rynku nieruchomości. Warto jednak mieć też oko na publikowane wyniki amerykańskich spółek.

Wczorajszy ruch na eurodolarze bardzo poważnie wpływa na kondycję tej pary. Dalsze wzrosty euro stoją teraz pod znakiem zapytania. Nawet jeśli za jakiś czas nastąpi ponowny ruch w kierunku 1.45, to na wyraźne pokonanie ostatnich szczytów nie widać szans. W najbliższych tygodniach można oczekiwać handlu w przedziale 1.40-1.44. Średnia krocząca z 50 dni jest dopiero nad poziomem 1.40 i jeśli ma stanowić wsparcie, to euro może próbować zejść niżej.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Tydzień oczekiwania

Piątkowe dane nie rozbudziły rynków. Wydawało się, iż dane o inflacji w USA posłużą jako katalizator – tak jednak nie było. Euro nieco straciło na wartości, a dolar nieznacznie zyskiwał. Ten tydzień będzie jednak wyjątkowy.

Wróćmy na chwilę jednak do danych. Inflacja Core CPI wypadła poniżej prognozowanych 0.2%. Odczyt na poziomie 0.1% był raczej zaskoczeniem dla rynku. Takie dane nie stwarzają presji, która mogłaby zmuszać Fed do zaostrzenia polityki monetarnej.

W tym tygodniu zbliżamy się do świąt Wielkiej Nocy. Normalnie mogłoby to nieco ostudzić handel. Teraz może być jednak inaczej, gdyż już 27 kwietnia odbędzie się posiedzenie Fed. Inwestorzy mogą zatem reagować pod koniec tygodnia już nieco nerwowo. Warto też mieć na uwadze publikowane za oceanem wyniki spółek oraz sytuację w Hiszpanii i Finlandii, gdzie podczas weekendu miały miejsce wybory.

Przez moment wydawało się, że rynek GBP/USD szybko powróci do spadków. Czwartek przyniósł tu jednak spore wzrosty. Nie zmienia to diametralnie sytuacji na tym wykresie, ale pokazuje, iż toczy się jakaś walka. Kilka dni temu pisaliśmy o teście poziomu 1.62 – jednak zamknięcie poniżej 1.6250 może sprowadzić rynek jeszcze niżej. Wskaźnik RSI jest w wyraźnym, trendzie bocznym, natomiast MACD jest o krok od wygenerowania sygnału sprzedaży. Ratunkiem może być jedynie zamknięcie powyżej 1.64.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wyczekiwana inflacja w USA

Można powiedzieć, iż rynek nabrał wczoraj jeszcze więcej śmiałości. Pisaliśmy bowiem, iż w środę próby powrotu do ryzyka były jeszcze dość umiarkowane. Czwartek to wzrost wartości euro oraz walut przeciwnych do dolara.

Zaskoczeniem dla uczestników rynku były dane z amerykańskiego rynku pracy. W ostatnim tygodniu ilość nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, kształtowała się na poziomie 412 00. Dzień wcześniej przemawiał Barack Obama, natomiast w „Beżowej księdze” Fed podkreślał, iż rynek pracy jest wciąż słaby…

Dziś pojawią się w USA jeszcze ważniejsze dane. Mowa o inflacji CPI liczonej w cenach producentów. Wzrost cen mógłby zapowiadać zaostrzenie polityki Fed, natomiast niski odczyt może pogrążyć dolara. Zawsze też może być tak, jak już nie raz było – długo oczekiwane dane i brak odważnego ruchu, aż do następnego tygodnia.

Od strony technicznej bardzo mocno zachowuje się dolar australijski. Teoretycznie powinien podlegać jakimś wahaniom, szczególnie w kontekście ostatniej decyzji RBA. Para AUD/USD od listopada 2010 poruszała się w konsolidacji. Wybicie z niej, jakie miało miejsce pod koniec marca, otwiera drogę na nowe szczyty. Wnioskując z zasięgu tej formacji, możliwy jest nawet test poziomu 1.10. Mówi się, iż dolar australijski w ostatnim czasie cieszy się zaufaniem banków centralnych, skupujących go jako dodatkową walutę rezerwową.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Próby powrotu do trendu

Środowy handel można określić jako nieśmiałe próby powrotu do ryzyka. Eurodolar próbował pokonać ostatnie szczyty, co jednak się nie udało. Opublikowano też trochę nowych danych.

Zacznijmy od bezrobocia. Odsetek ludzi niepracujących spadł na brytyjskim rynku do poziomu 7.8%, z 8.0% odnotowanych za luty. W całej strefie euro produkcja przemysłowa wzrosła jedynie o 0.4%. Prognozy były większe, ale też same dane są lepsze od tych z poprzedniego miesiąca.

W opublikowanej „Beżowej księdze” Fed odnotowuje poprawę aktywności gospodarczej. Wzrosła też produkcja, podczas gdy sytuacja na amerykańskim rynku pracy pozostaje słaba. Prezydent Obama przedstawił swoje założenia redukcji amerykańskiego deficytu. Zmniejszenie deficytu ma się odbyć poprzez redukcję wydatków i usunięcie ulg podatkowych.

Po nieudanym teście poziomu 1.45, eurodolar może zejść teraz niżej. Wsparciem jest obszar 1.435-1.440. Nie oznacza to zmiany trendu, ponieważ dalsze wzrosty nadal są możliwe. Wiele wyjaśni się po zakończeniu tego tygodnia, gdy będziemy wiedzieli więcej o atmosferze wokół Fed i oczekiwaniach rynku. Zagrożeniem dla trendu wzrostowego będzie dopiero zamknięcie poniżej 1.4250. Oporem pozostają poziomy 1.45 oraz 1.47.

Sylwester Majewski

6 komentarzy

Problemy funta, mocny jen

Wygląda na to, że „nie dał rady”. Wczoraj pytałem żartobliwie, „czy funt da radę”. Opublikowane informacje zadziałały na niekorzyść brytyjskiej waluty. Zyskiwał natomiast jen oraz euro.

W pierwszej kolejności należy odnotować spadek sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. Nie bez znaczenia były też dane o inflacji. Ceny w ujęciu miesięcznym wzrosły jedynie o 0.3%, podczas gdy spodziewano się wyniku na poziomie 0.6%. To złe wiadomości dla oczekujących podwyżek stóp procentowych na wyspach.

Dziś publikowanych będzie sporo danych. Rano dowiemy się jaki był poziom bezrobocia w Wielkiej Brytanii. Trochę później napłyną do nas dane o produkcji przemysłowej w strefie euro oraz sprzedaży detalicznej w USA. Cały czas należy też pamiętać o całej otoczce, związanej z oczekiwaniami względem polityki Fed.

Jedną z bardziej aktywnych walut był wczoraj jen japoński. Rynek USD/JPY zamknął się poniżej poziomu 84.0. Teoretycznie otwarta została więc droga ku wsparciu w okolicy poziomu 81.0. Wcześniej dolar będzie jednak musiał zmierzyć się z średnimi, znajdującymi się w przedziale 83.0-83.5. Tutaj można też spodziewać się zatrzymania/odbicia. W dłuższej perspektywie para ta powinna poruszać się w trendzie bocznym.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy