Archiwum dla Styczeń, 2011

Forex a rosyjska ruletka

Ken Veksler, jeden z głównych analityków walutowych Saxo Bank, w taki oto sposób określił w piątek  ostatnie zachowanie rynków, z EUR/USD na czele:

„Nie mam nic szczególnie mądrego do dodania…może poza tym, iż ten rynek zachowuje się zupełnie bez sensu czy też wyraźnego kierunku.  Z rynkiem EUR/USD jest teraz jak z rosyjską ruletką…”

O dziwnym zachowaniu rynków pisałem już w styczniowej analizie, sugerując zachowanie ostrożności. Jak się później okazało, cała nasza analiza na ten miesiąc okazała się nieudana. Na pocieszenie pozostaje fakt, iż takie okresy nie trwają wiecznie, więc następne miesiące powinny być już łatwiejsze do analizy.

Brak komentarzy

W Niemczech ciągle dobrze

Ostatnie dane z niemieckiej gospodarki są bardzo dobre. Ta największa gospodarka strefy euro wciąż szybko się rozwija i jest szansa, iż ten trend utrzyma się. W piątek opublikowano wartość wskaźnika IFO Business Climate, gdzie po raz kolejny odnotowano wzrost.

-IFO Index – ciemna linia(skala po lewej)

-PKB – czerwona linia (skala po prawej)

Jak widać na powyższym wykresie, nastroje reprezentowane przez wskaźnik IFO są mocno skorelowane z niemieckim PKB. Można zatem założyć, iż ostatnie wzrosty IFO prognozują dalszy rozwój niemieckiej gospodarki.

Przypomnijmy, iż wskaźnik IFO bada nastroje w biznesie.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar mocno się broni

Nerwowość nie odpuszcza i również wczoraj mieliśmy do czynienia z kilkoma zwrotami akcji. Tym razem dużą rolę odegrały publikacje makroekonomiczne. Zyskał na tym dolar, natomiast straciło nieco euro oraz funt.

Pierwszym pozytywnym zaskoczeniem była publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Ilość nowych wniosków o zasiłki, spadła w ostatnim tygodniu o 19 000, do poziomu 404 000.

Dobrze zaprezentowały się też dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż domów na rynku wtórnym wzrosła w grudniu w USA do poziomu 5.28 miliona. Miesiąc wcześniej było to 4.9 miliona. Wzrostowi uległ również indeks wskaźników wyprzedzających LEI.

Jeszcze kilka dni temu dolar był na najlepszej drodze do dalszych spadków. Wczoraj nastąpił jednak odwrót, więc nasza analiza sprzed kilku dni wymaga uzupełnienia. Prognozowany przez nas poziom 0.95 został niemal osiągnięty. Wspomniany wcześniej ruch doprowadził nas ponad wysokość 0.96. Teraz tutaj znajduje się kluczowe wsparcie. Poziom docelowy wzrostów to 0.98. Na przeszkodzie może stać jednak linia trendu spadkowego na wskaźniku RSI.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Euro było nadal mocne

Środa była kolejnym dniem wzrostów wartości euro. Część komentatorów zaczyna się już zastanawiać, co jest przyczyną tych ruchów. Napływające publikacje makro raczej nie są źródłem tej sytuacji.

W początkowej fazie siła euro wynikała głównie z zamykania krótkich pozycji. Ci, którzy pamiętają naszą miesięczną analizę wiedzą, iż teoretycznie układ sprzyjał dalszym spadkom. Wielu inwestorów zostało więc w pułapce, zamykając później pozycje ze stratą. Teraz pojawiają się nawet komentarze ze strony EBC tonujące wydźwięk ostatniej wypowiedzi Tricheta. Sam Nowotny, członek rady EBC, stwierdził ostatnio, iż inflacja jest na „właściwym poziomie”. Nie wpłynęło to jednak na wycenę euro, które wczoraj nadal było silne.

Dziś opublikowano dane z Chiny, gdzie PKB wzrosło do 9.8%, przy produkcji przemysłowej utrzymującej się na poziomie 13.5%. Warto też uważnie śledzić wizytę prezydenta Hu Jintao w USA. Między tymi stronami jest kilka kwestii, które będzie śledzić rynek.

Dokładnie 13 stycznia, prognozowaliśmy, iż rynek NZD/USD może dotrzeć w okolice poziomu 0.78. Tak też się stało wczoraj, po czym NZD zawróciło. Wygląda na to, iż dalsze wzrosty stoją tu pod znakiem zapytania. Zamknięcie poniżej 0.76 zmieni krótkoterminowy trend na boczny, z tendencją do dalszych spadków.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Nagłe zwroty na dolarze

Wtorek był kolejnym, nerwowym dniem. Handel rozpoczynaliśmy od osłabienia dolara, który pod koniec dnia odrobił straty, aby w nocy ponownie oddać pola. Publikowane wczoraj informacje są korzystne dla euro.

Zacznijmy jednak od wysp brytyjskich. Inflacja CPI wzrosła w grudniu o 1% w skali miesięcznej i 3.7% w ujęciu rocznym. Prognozy oczekiwały kolejno 0.6% oraz 3.3%. Coraz wyższe ceny mogą w pewnym momencie wymusić podwyżki stóp procentowych Banku Anglii.

W strefie euro było optymistycznie. Indeksy ZEW mierzące obecne nastroje i oczekiwania w niemieckiej gospodarce, wzrosły odpowiednio do 82.8 oraz 25.4(przy prognozie rzędu 16.10). Tak więc nastroje w Niemczech wydają się być pozytywne.

Bardzo nerwowe ruchy obserwować można na wykresie USD/CHF. Wczoraj dolar wybronił się z niskich poziomów, tworząc na wykresie świecę z długim, dolny cieniem. Teoretycznie może to oznaczać punkt zwrotny i początek nowych wzrostów. Dziś w nocy dokonał się jednak kolejny przewrót i dolar spada poniżej poziomu 0.96. Jeśli nie uda się przez cały dzień powrócić ponad ten poziom, to pozytywny charakter wczorajszej świeci straci swą moc. Możliwy będzie wtedy test poziomu 0.95. Wsparciem jest jeszcze wysokość 0.9550.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Powrót po przerwie

Po ubiegłotygodniowych zawirowaniach wokół europejskich aukcji, optymizm niejako osłabł trochę. Znowu pojawiły się pytania, szczególnie wokół sytuacji Hiszpanii. Nie było jednak wczoraj żadnych danych makroekonomicznych, a amerykańskie rynki miały dzień wolny.

Dziś będzie trochę inaczej. W strefie euro pojawią się dwa wskaźniki ZEW, z których jeden dotyczy oceny bieżącej sytuacji, a drugi aktualnych nastrojów. W obu przypadkach spodziewana jest poprawa. Dotyczy to zarówno danych dla całej strefy euro, jak też samych Niemiec.

W Wielkiej Brytanii poznamy dane o inflacji. Tu również spodziewany jest nieznaczny wzrost. Na koniec poznamy wartość indeksu Empire State Manufacturing Index oraz NAHB Housing Index z USA.

Sprawdźmy jak wygląda sytuacja techniczna euro, po ostatnich zawirowaniach. Po mocnych wzrostach można było spodziewać się lekkiego cofnięcia. Tak też się stało i eurodolar zatrzymał się wczoraj dokładnie na wysokości połowy białej świecy(1.3250). Wskaźnik RSI utrzymuje się jednak ponad poziomem 50, dając szanse na kontynuację wzrostów. Kluczowym będzie zachowanie rynku wokół poziomu 1.32. Zamknięcie się poniżej tej wysokości przekreśli szanse na szybkie wzrosty.(wykres)

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Jak zostać mistrzem – dokładny przepis

Natknąłem się ostatnio w internecie na opinię, iż  inwestor powinien spędzić na inwestowaniu około 10 000 godzin, aby mógł być naprawdę bardzo dobry.

Opinia to opiera się na regule „10,000-Hour Rule”, jaką umieścił w swej książce ‘Outliers’ Malcolm Gladwell. Sam jeszcze jej nie czytałem, jednak z tego co na szybko udało mi się znaleźć wynika, iż podstawy do tej teorii zbudowane zostały na badaniach niejakiego Andersa Ericssona. Ten psycholog badał zależności warunkujące wirtuozów w Berlińskiej Akademii Muzycznej. Jego badania można w skrócie przedstawić następująco – im lepszy muzyk, tym więcej czasu poświęcił na ćwiczenia. W toku pracy ustalił też, iż magiczną barierą jest wspomniane 10 000 godzin.

Słuszność tych badań odnaleźć można też wśród sportowców. Przypomnę tylko, że nasz rodak Robert Kubica pierwszy raz kontakt z samochodami(mały elektryczny samochodzik) miał już w wieku 4 lat! Podobnie Michael Schumacher…

Wspomniane 10 000 to około 10 lat po 4 godziny dziennie. Jak długo już inwestujesz?  Jak mawia przysłowie – „trening czyni mistrza!”

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Trichet zakręcił rynkiem

Poprzedni tydzień okazał się dla wielu inwestorów bardzo zgubny. Wydawało się, że dolar był na najlepszej drodze do dalszego umocnienia. Jednak udane aukcje obligacji w Portugalii i Hiszpanii oraz wypowiedzi Tricheta odwróciły sytuację, doprowadzając do bardzo dużego umocnienia euro.

Choć opublikowano wiele danych, to jednak nie one odpowiadały za całe zamieszanie. Winowajcą okazał się Jean Claude Trichet. Jego wypowiedź miała bardzo „jastrzębi” charakter. Prezes EBC zapowiedział, że jeśli wzrost inflacji będzie postępował, to bank zadziała zgodnie ze swymi statutowymi obowiązkami. Oznacza to podwyżki stóp procentowych.

W tym tygodniu ważne będzie, czy wspomniane wzrosty euro zdołają się utrzymać. Warto też zwrócić uwagę na wyniki finansowe spółek oraz sytuację w Chinach. Oprócz tego pojawi się wiele publikacji, które jednak nie powinny mieć kluczowego znaczenia.

Choć funt wybił się jakiś czas temu z formacji klina, to jednak wcale nie musi umacniać się, wzrastając na wysokość 1.65 – jakby to wynikało z zasięgu tej formacji. To co się obecnie dzieje może być też formowaniem prawego ramienia formacji RGR, co zwiastowałoby spadki. Rozstrzygnięcie losów tej pary zależy teraz od tego, jak rynek GBP/USD poradzi sobie z poziomem 1.60. Wsparciem będzie poziom 1.57.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Obawy o inflację

W ostatnim okresie odżyło zainteresowanie tematyką inflacji. Silny wzrost cen obserwuje się w Chinach, ale nie tylko. Rynki towarowe od dłuższego czasu ustanawiają nowe rekordy. Na uwagę zasługuje też inflacja w strefie euro. Grudniowy wynik kształtował się na poziomie 2.2%, czyli powyżej poziomu 2%, wytyczonego przez EBC.

Dalszy wzrost inflacji może zmusić Europejski Bank Centralny do wcześniejszych podwyżek stóp procentowych. To natomiast będzie działało na korzyść euro, które powinno wtedy się umacniać, względem choćby dolara.

Warto jednak zauważyć, iż dynamika wzrostu cen w ostatnim miesiącu była w przypadku USA większa. Jeśli taki stan rzeczy się utrzyma przez resztę roku, to poziom amerykańskich cen wzrośnie powyżej poziomu strefy euro. To natomiast może sprawić, że  eurodolar będzie spadał.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Aukcja niszczy niedźwiedzi

Takiego obrotu spraw chyba nikt się nie spodziewał. Po udanych wieściach z Hiszpanii eurodolar poszybował wysoko, łamiąc wszystkie poziomy oporu. Napłynęło też trochę informacji makroekonomicznych, jednak to nie one były wczoraj najważniejsze.

We Francji inflacja w grudniu była na poziomie zbliżonym do prognoz(0.5%). Produkcja przemysłowa w Wielkiej Brytanii wyniosła natomiast 0.4%, przy oczekiwaniach rzędu 0.5%. Niespodziewanie wzrosła też ilość nowych wniosków o zasiłki w USA, z 410 000 do 445 000.

Dzisiaj napłynie na rynek cała seria danych, poczynając od inflacji w europie, poprzez sprzedaż i produkcję za oceanem. Na moment warto jednak wrócić do Hiszpanii. Po udanej aukcji obligacji w Portugalii, podobnie było wczoraj w Hiszpanii. Udana aukcja odsuwa na jakiś czas widmo problemów tego kraju, który stara się uniknąć wszelkiej pomocy finansowej z zewnątrz. To może być jednak tylko kupienie dodatkowego czasu, gdyż koszmary strefy euro mogą w przyszłości znowu odżyć.

Czwartkowy ruch na euro całkowicie zepsuł wszelkie analizy techniczne. Euro ponownie znalazło się z formacji trójkąta, co mocno komplikuje sytuację grającym na spadki. Teraz oporem i poziomem docelowy jest wysokość 1.35. Od grudnia tylko raz udało się tam dotrzeć, więc warto obserwować jak będzie tym razem. Bariera ta może okazać się zbyt trudna do przejścia. Wydaje się, że na najbliższych sesjach handel będzie odbywał się w obszarze 1.32-1.35.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy