Archiwum dla Grudzień, 2010

Dolar może mocno tracić

Przy nadal wątłym obrocie, zarówno eurodolar jak i funt brytyjski odnotowały wczoraj wzrosty. Dużo gorzej spisywał się dolar – zarówno amerykański jak i kanadyjski. Ten pierwszy tracił szczególnie względem franka szwajcarskiego.

We wczorajszym dniu opublikowano trochę danych z Niemiec. Dotyczyły one głównie inflacji, która mierzona w cenach konsumentów odnotowała nieznaczny wzrost. W ujęciu miesięcznym był to wzrost z poziomu 0.9% do 1.0%.

Dziś poznamy dane zza oceanu. Najpierw będą to informacje o ilości nowych wniosków dla bezrobotnych, a później o indeksie Chicago PMI, mierzącym koniunkturę w tym rejonie USA. Dowiemy się też, jak kształtowała się sprzedaż domów z podpisanymi wcześniej umowami.

Uwagę inwestorów warto zwrócić na wykres USD/CHF. Pokonane zostało tu wczoraj wsparcie na 0.95 i droga do dalszych spadków jest otwarta. Teoretyczny ich zasięg to nawet poziom 0.90, który może zostać osiągnięty w kilka tygodni. Rynek jest już wyprzedany, jednak każdy wzrost będzie można w najbliższych dniach wykorzystać do okazji do zajmowania krótkich pozycji.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt tuż nad średnią

Jeszcze wczoraj pisaliśmy o szansie, jaka otworzyła się przed eurodolarem. Niestety, wtorek nie przyniósł pozytywnego dla byków zakończenia. Euro nie wykorzystało okazji, choć ogólna słabość dolara na rynku była widoczna.

Zapowiadany przez nas indeks S&P/Case-Shiller Composite, przyniósł pogorszenie sytuacji na amerykańskim rynku nieruchomości. Podobnie było z indeksem mierzącym zaufanie konsumentów. Lepiej od prognoz wypadł natomiast Richmond Fed Index, odnotowując wzrost do wartości 25, z 9 w poprzednim miesiącu(i przy prognozach rzędu 11).

Trudno powiedzieć, czy niewykorzystana szansa zemści się na eurodolarze. Być może już do końca tygodnia, handel będzie wyglądał podobnie. Z drugiej strony, dość mocno tracił wczoraj na wartości funt brytyjski, co sugeruje, iż uczestnicy rynku wcale nie boją się zawierać w tym okresie większych transakcji. Ostrożność jest więc bardzo wskazana.

Sytuacja wspomnianego funta wydaje się ciekawa. Na wykresie GBP/USD doszło do zatrzymania wzrostów w obszarze 1.535-1.54, gdzie przebiega średnia krocząca z 200 dni. Mimo tego, istnieje ryzyko dalszych spadków, z poziomem docelowym na wysokości 1.50. Na wykresie można dopatrzeć się też formacji RGR. Na niekorzyść niedźwiedzi przemawia jednak wspominana średnia oraz duże wyprzedanie rynku. Najbliższe wsparcie to poziom 1.53. Opór pozostaje na wysokości 1.55.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Droga przed euro otwarta

Wczorajszy dzień przebiegał dość typowo dla okresów świątecznych. Rynki niby działają, jednak pierwsze dni po świętach zawsze są ciche. Wielu uczestników rynku oczekiwało ożywienia dopiero pod koniec wtorku, jednak już w poniedziałek wieczorem handel uległ ożywieniu.

Danych, istotnych dla rynków, wczoraj nie publikowano. Tak jak wspominaliśmy w poniedziałkowym komentarzu, jedynie w Japonii pojawiło się trochę informacji, które jednak nie odbiły się na wycenie walut.

Dziś poznamy trzy publikacje zza oceanu. Najpierw będzie to S&P/Case-Shiller Composite, obrazujący sytuację na rynku nieruchomości w 20 największych miastach USA. Godzinę później dowiemy się, jak kształtowały się nastroje amerykańskich konsumentów w grudniu. Na końcu poznamy wynik indeksu Fed z Richmond.

Wczorajsze ożywieniu zmieniło nieco układ techniczny wielu par. Eurodolar pokonał linię trendu spadkowego i ma szansę na dalsze wzrosty. Odbił się tym samym od średniej z 200 dni, co jest dodatkowym atutem. Na niekorzyść byków przemawia fakt, iż wskaźnik RSI zbliża się do poziomu 50. To może być pretekst do wstrzymania ruchu, choć w dalszej perspektywie wzrosty są nadal możliwe. Poziomem docelowym byłaby wtedy bariera na 1.35. Pierwszy opór jest jednak już na 1.3250, a wsparcie na 1.30.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Tutaj lepiej zachować ostrożność

Święta już za nami. Choć nie oznacza to, iż w tym tygodniu handel musi odbywać się na najwyższych obrotach, to jednak najgorszy marazm mamy już chyba za sobą. Opublikowanych danych było niewiele i podobnie będzie w poniedziałek.

Dziś dane jedynie z Japonii. W USA oraz strefie euro brak większych newsów. Te pojawią się dopiero jutro, kiedy to poznamy sytuację rynku nieruchomości w 20 największych miastach USA.

Co jakiś czas odzywają się głosy, przypominające o problemach euro. Tuż przed świętami, szeroko omawiano potencjalne kłopoty Francji. Uważa się, że może dojść do obniżenia ratingu tego kraju, co mogłoby poważnie podkopać zaufanie i kolejny raz obudzić obawy inwestorów. Pamięta się też o sytuacji w Hiszpanii i Portugalii – wielu analityków oczekuje, iż te kraje mogą wystąpić w 2011 roku z prośbą o pomoc i niezbędny będzie plan ratunkowy.

Pisałem w jednym z ostatnich komentarzy o wzrostach dolara australijskiego. Wiązało się to też z szansami euro. Choć nadal ta szansa istnieje, to jednak sam rynek AUD/USD wygląda już nieco mniej zachęcająco. Pojawia się ryzyko utworzenia podwójnego szczytu. Wsparciem nadal jest linia trendu wzrostowego. Spadek poniżej 0.98 będzie poważnym sygnałem ostrzegawczym. Dla byków ważne jest też utrzymanie rynku powyżej poziomu 1.00. Należy zachować ostrożność i poczekać na mocniejszy sygnał.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wzrosty AUD, szanse dla euro

Wraz ze zbliżaniem się do wigilii, handel staje się coraz bardziej spokojny. Tak też było wczoraj. Uwagę zwróciły jedynie ruchy dolara australijskiego, który się umacniał oraz zauważalne osłabienie funta.

Choć publikacji było wczoraj wiele, to jednak trudno wskazać je jako główną przyczynę ruchów. Dowiedzieliśmy się jak kształtował się PKB w Wielkiej Brytanii w Q3 oraz jak wyglądał bilans obrotów bieżących, który trochę zaskoczył inwestorów.

Dane o PKB napłynęły też zza oceanu i tu również nie było zaskoczenia. Sprzedaż domów na rynku wtórnym była nieco niższa od prognoz, jednak nie na tyle, aby zmartwić uczestników rynku. Odnotowano natomiast wzrost indeksu cen nieruchomości w USA.

Choć rynek działa dość spokojnie przed świętami, przewaga zdaje się pojawiać po stronie grających na zwyżkę eurodolara. Spadki zatrzymały się na średniej z 200 dni. Test poziomu 1.30 jeszcze się nie odbył i możliwe, że nie odbędzie się. Po świętach będą szanse na wzrosty. Euro mogłoby wtedy wzrosnąć na wysokość 1.35 lub nawet 1.375. Potrzebne będzie do tego zamknięcie powyżej poziomu 1.33. Wyraźne zamknięcie poniżej 1.30 może doprowadzić do większej przeceny.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Oznaki uspokojenia rynku

Wygląda na to, iż od naszego piątkowego komentarza sytuacja niewiele się zmieniła. To pokazuje, iż na rynku panuje względny spokój i chyba do świąt nic dramatycznego się nie wydarzy.

Jakby było tego mało, wczorajszy dzień był ubogi w publikacje makro. W USA nie publikowano żadnych znaczących danych. Poznaliśmy trochę danych ze Szwajcarii i Kanady, lecz nie mogły one mieć większego wpływu na handel.

Dziś będzie pod tym względem trochę lepiej. Dowiemy się, jaka był inflacja w Niemczech oraz wartość PKB w Wielkiej Brytanii. Poznamy też wartość PKB w USA oraz sprawdzimy, czy zmieniła się sytuacja na rynku wtórnym nieruchomości.

Przypatrzmy się sytuacji funta. Na wykresie GBP/USD mieliśmy w ostatnich dniach do czynienia z wyraźnymi spadkami. Funt pokonał wsparcie na 1.55, jednak zrobił to w tak delikatny sposób, iż wygląda to na sytuację kontrolowaną przez byki. Na wysokości 1.54 biegnie średnia z 200 dni, która powinna być dobrym wsparciem. Możliwe jest jednak zejście na 1.53. Dopóki wskaźnik RSI nie pokona poziomu 50, zajmowanie długich pozycji wydaje się zbyt ryzykowne.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wyczekiwanie jena

Piątek był dniem wolnym od znaczących publikacji. Nie przeszkodziło to jednak inwestorom w podejmowaniu decyzji. Ruch widoczny był szczególnie na rynku jena. Eurodolar nie może zaliczyć poprzedniego tygodnia do udanych.

Wspólna waluta, po początkowych wzrostach, mocno straciła na sile. Na wykresie tygodniowym powstała nieładna świeca z górnym cieniem, sygnalizująca brak siły do wzrostów. Warto odnotować słabszą dyspozycję funta oraz zainteresowanie jenem.

Czego można się spodziewać w nadchodzącym tygodniu? W poniedziałek poznamy decyzję Banku Japonii. Oczekiwanie na nią może wyjaśniać zainteresowanie jenem w poprzednim tygodniu. W okolicach świąt handel powinien jednak być już spokojniejszy.

A jak wygląda sytuacja techniczna? Wspomniany jen ma okazje się umocnić, jeśli uznamy, że aktualna konsolidacja to formacja podwójnego szczytu. Zamknięcie poniżej 82.5, otworzy drogę do spadków w okolice poziomu 80. Analogicznie, wzrost powyżej 84.5 powinien otworzyć drogę wzrostom, jednak tutaj zadanie jest trudniejsze, gdyż już na wysokości 85 znajduje się solidny opór.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złoto w tarapatach

Czwartek zakończył się lekkim umocnieniem euro i spadkami dolara. Zmiany były raczej kosmetyczne, gdyż rynki znajdują się teraz w fazie wyczekiwania. Nie było też żadnych wydarzeń, mogących wpłynąć na dynamikę handlu.

Z wczorajszych publikacji, zaskoczyć mógł jedynie indeks Philadelphia Fed Index w USA. Wskaźnik ten osiągnął poziom 24.3. Był to więc wynik niemal dwukrotnie wyższy, niż oczekiwane prognozy. Nie było już zaskoczenia jeśli chodzi o sytuację na rynku pracy. Ilość nowych podań o zasiłki kształtowała się w ostatnim tygodniu na poziomie 420 000.

Indeksy PMI dla sektora produkcyjnego i usług, miały w grudniu wartość zbliżoną do prognoz. Zarówno w przypadku danych dla Niemiec jak i całej strefy euro, dane były wyrównane. Powyżej prognoz usytuowały się wyniki dla sektora produkcyjnego, podczas gdy sektor usług wypadł słabiej niż tego oczekiwano.

Do niebezpiecznych poziomów zbliża się złoto. Linia trendu wzrostowego została naruszona i rynek walczy teraz o poziom 1375. Duże wsparcie znajduje się na wysokości 1350. Jeśli rynek zamknie się poniżej tej wartości, to nasza miesięczna prognoza nie powiedzie się. Handel powinien stabilizować się właśnie w tym rejonie, wyznaczonym poziomem 1375-1350. Wygląda jednak na to, iż nawet jeśli nastąpi kolejna fala wzrostów, to nie przekroczy ona poziomu 1450.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt przed wybiciem

Ci, którzy mieli nadzieję na jakieś ożywienie, musieli być wczoraj być lekko rozczarowani. Na rynku nadal mamy atmosferę wyczekiwania, w której przebiegnie już chyba cały tydzień. Nie pomogły nawet wczorajsze dane.

Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, spadła w USA do 421 000. To wynik nieco lepszy, od tego co było oczekiwane przez inwestorów. Nadal pozostaje jednak niesmak po ostatniej publikacji o nowych miejscach pracy w USA, gdzie wynik był sporo niższy od oczekiwań.
W Europie nie ogłaszano znaczących wyników. Dzisiaj publikacji będzie nieco więcej, zarówno z Niemiec jak i z Wielkiej Brytanii. Dowiemy się też jak wyglądał amerykański bilans handlu oraz zaufanie tamtejszych konsumentów.

Sytuacja funta nie jest do końca jasna. Rynek GBP/USD znajduje się teraz w kilkudniowej fazie konsolidacji. Odbywa się ona tuż pod linią spadkową, co przemawia na korzyść niedźwiedzi. Równie dobrze może jednak nastąpić wybicie górą, co zaowocuje wzrostami na wysokość 1.60. W drugim przypadku, potrzebne jest zamknięcie powyżej poziomu 1.5850. Wsparciem będzie wysokość 1.5650 i dopiero zakończenie sesji poniżej tej wartości, zaowocuje dalszymi spadkami.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar będzie się znowu bronił

Po kilku dniach odpoczynku, inwestorzy czekają na jakieś ożywienie. Być może jesteśmy świadkami jego początku. Euro odnotowało wczoraj nieznaczne wzrosty. Dolar tym razem tracił. Do końca tygodnia pojawi się wiele nowych danych, mogących być impulsem do zmian.

Wczoraj dowiedzieliśmy się między innymi, jak kształtowała się produkcja przemysłowa w Niemczech. W październiku odnotowano wzrost na poziomie 2.9% w skali miesięcznej i 11.7% w ujęciu rocznym. W obu przypadkach dane były lepsze od prognoz.
Dziś poznamy dane z amerykańskiego rynku pracy. Mowa o ilości nowych zasiłków. Może to być o tyle ważne, iż tydzień temu dolar mocno zareagował na dane o zatrudnieniu. Pogorszenie sytuacji może być źle odebrane przez uczestników rynku, mających w świadomości działania Fed w celu ratowania sytuacji.

Dziś ważny dzień na rynku USD/CHF. Dolar stoi tu przed ryzykiem mocnego osunięcia. Dojdzie do niego, jeśli spadki zejdą poniżej obszaru 0.97-0.975. Test poziomu 0.95 będzie wtedy zapewne nieunikniony. Aby anulować(lub lepiej „odsunąć”) ten scenariusz, rynek powinien odnotować zamknięcie powyżej poziomu 0.99.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy