Archiwum dla Listopad, 2010

Funt szuka wsparcia

Nowy tydzień rozpoczęliśmy od umiarkowanych spadków euro. Wspólna waluta ostatecznie pokonała linię trendu wzrostowego na eurodolarze, otwierając drogę dalszym spadkom. Opublikowane informacje nie wpływały zasadniczo na handel.

Tak naprawdę, można wspomnieć tylko o danych ze strefy euro. Dowiedzieliśmy się wczoraj, iż zaufanie na rynku uległo nieznacznej poprawie w listopadzie. Nastroje wśród konsumentów wzrosły z poziomu -10.9 do -9.4. Dla całej gospodarki wzrost ten osiągnął pułap 105.30, z poziomu 103.8 odnotowanych miesiąc wcześniej.

Dziś poznamy kolejne dane, w tym indeks Chicago PMI z USA. Dowiemy się też, jak kształtuje się poziom bezrobocia w Niemczech oraz w całej strefie euro.

Po wielu dniach spadków, funt brytyjski zbliżył się na wykresie GBP/USD do poziomu 1.55. To kluczowe teraz wsparcie, gdzie powinno nastąpić jakieś odbicie. Ostrożność karze zachować jednak średnia z 200 dni, która przebiega trochę niżej. Rynek może próbować testu tej linii, co oznaczałoby konieczność naruszenia poziomu 1.55. Oporem będą okolice poziomu 1.57 i 1.59.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Euro broni linii trendu

Czwartek okazał się dniem spokojnym. Nie mogło być inaczej, gdyż rynki w USA obchodziły Święto Dziękczynienia. Inwestorzy na świecie nie podejmują wtedy ważnych działań, czekając niejako na kolegów z USA.

Nie publikowano też wczoraj żadnych znaczących danych. Można by wręcz powiedzieć, że nie publikowano prawie żadnych informacji. Tematem ciągle otwartym jest sytuacja w Irlandii, która ostatecznie może jeszcze odbić się na wycenie euro.

Dziś za oceanem ciągle nie będzie ważnych publikacji. Sytuację podratują Niemcy, gdzie opublikowanych zostanie trochę danych. Już rano poznamy informacje o cenach w imporcie. Natomiast troszkę później opublikowane zostaną informacje o inflacji CPI.

Eurodolar zbliżył się do linii trendu wzrostowego. Jest to dobre miejsce na odbicie. Tuż poniżej tej linii przebiega jednak średnia z 200 dni, co budzi niepokój. Może bowiem być tak, iż rynek zechce przetestować średnią. Oznaczałoby to załamanie się wspomnianej linii. Wskaźnik RSI porusza się w trendzie spadkowym, dając szansę co najwyżej na trend boczny, ze wskazaniem na dalsze osuwanie się rynku. Wsparcie to poziomy 1.33, 1.315 oraz 1.30. Opór to 1.35.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Święto i odpoczynek

Zgodnie z przewidywaniami, wczorajszy dzień przebiegał już w czwartkowej atmosferze. To oznacza zmniejszony handel i brak poważnych decyzji. Podobnie może być też w piątek, a wszystko przez to, iż dziś rynki USA są nieczynne z powodu święta.

Przy tej atmosferze, pojawiło się wczoraj trochę danych makro wartych uwagi. Brytyjskie PKB było zgodne z prognozami i wyniosło 0.8% w trzecim kwartale. Niemiecki wskaźnik nastrojów w biznesie IFO, odnotował nieznaczny wzrost(109.3). Zamówienia w przemyśle, w strefie euro, były zgodne z prognozami.

W USA tymczasem, rozczarowaniem okazały się dane na temat zamówień na dobra trwałego użytku. Inwestorzy oczekiwali wyniku na poziomie 0.1%, podczas gdy w rzeczywistości było to -3.30%. Odnotowano natomiast spadek ilości nowych wniosków o zasiłki, o 32 000.

Choć rynek powinien być dziś spokojny, to największe szanse na wzmożony ruch ma chyba para GBP/USD. Na jej wykresie doszło do pokonania linii trendu wzrostowego. Wsparciem jest teraz poziom 1.565, choć rynek może spaść nawet do 1.55. Tam też przebiega średnia ruchoma z 200 dni. Oporem jest poziom 1.585.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Nudy czy cisza przed burzą?

Na rynku niewielkie zmiany. Gdyby ktoś przegapił poniedziałek, to niewiele stracił i analizę rynku równie dobrze można by rozpocząć dziś. O ile i dziś coś się wydarzy. Powodów od strony fundamentalnej może być kilka. Przeszkadza natomiast czwartkowe święto.

Zacznijmy od Europy. Od godziny 8:45 do 10:00 poznamy odczyty indeksów PMI dla Francji, Niemiec i całej strefy euro. Prawie we wszystkich przypadkach oczekuje się nieznacznie niższego odczytu od danych za poprzedni miesiąc.

Za oceanem publikowane są dziś raporty dotyczące PKB. Trochę później, dowiemy się, jaki był odczyt indeksu Fed z Richmond. Tutaj oczekuje się już nieznacznej poprawy wyniku, względem danych za październik.

Dużą niewiadomą pozostaje sytuacja w Irlandii. Z jednej strony wszystko wiadomo, ale z drugiej strony zawsze może pojawić się jakiś wątek, który wywoła nagłe ruchy na rynku. Utrudnieniem w analizie pozostaje fakt, iż czwartek jest w USA dniem wolnym. To utrudni podejmowanie decyzji inwestorom i może przyczynić się do braku większych ruchów.

Ospałość widać na wykresie USD/CHF. Rysujące się świece mają małe korpusy. Wskaźnik RSI oscyluje wokół poziomu 50, wskazując na trend boczny. Jeśli linia trendu na jego wykresie utrzyma się, to możliwy będzie atak na poziom 1.00. W innym przypadku można oczekiwać osunięcia na wysokość 0.975 lub nawet 0.95.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Tydzień ze świętem

Ostatni tydzień zakończył się dla eurodolara niemal bez zmian. Dolar zyskał jednak na pozostałych rynkach, a funt nieco tracił. Oznaki wyczerpania widać też na rynku złota, choć tam do całkowitego zakończenia trendu jeszcze daleko.

W piątek nie publikowano znaczących danych makro. Inwestorzy nie mieli więc powodów do dużych transakcji. Na uwagę zasługuje oczywiście sytuacja w Irlandii, gdzie gospodarka znalazła się w trudnej sytuacji. Wszelkie, negatywne wieści w tej sprawie, mogą wywołać jeszcze wyprzedaż euro, więc warto zachować ostrożność.

W tym tygodniu danych będzie znacznie więcej. Już we wtorek, poznamy informacje dotyczące inflacji, zarówno w strefie euro, jak też za oceanem. Podobnie będzie w środę. W czwartek amerykańskie rynki będą zamknięte, ze względu na obchodzone tam Święto Dziękczynienia. Można więc przypuszczać, iż tego dnia będzie spokojnie, co może oznaczać wzmożony handel we wcześniejszych dniach oraz w piątek.

Od strony technicznej mamy korekcyjne odbicie na eurodolarze. Nie wygląda jednak na to, aby wzrosty te miały potrwać długo. Na niekorzyść euro przemawia też nierozwiązany problem w Irlandii, który w każdej chwili może jeszcze wybuchnąć. Oporem będzie obszar 1.375-1.38. W dalszej perspektywie 1.40. Wsparcie znajduje się na wysokości 1.35, jednak w przypadku spadków, mogą one sięgnąć nawet poziomu 1.33.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Euro czy funt?

Szansa na korekcyjne odbicie chyba została wykorzystana. Euro zyskiwało wczoraj na sile. Umacniał się również funt brytyjski, a dolar zbliżył się do poziomów oporu. Opublikowano szereg danych, z których kilka było zaskoczeniem.

Najbardziej chyba zaskoczył Indeks Fed z Filadelfii. W listopadzie, wzrósł do poziomu 22.5 z poziomu 1.0 odnotowanego miesiąc wcześniej. Uczestnicy rynku spodziewali się wyniku zbliżonego do 5.1. To duży wzrost. Indeks mierzy koniunkturę w rejonie Filadelfii.

W ostatnim tygodniu przybyło nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Odnotowano w USA wzrost o 4000. Inwestorzy oczekiwali jednak gorszych danych i wzrostu aż o 9 000.

Tymczasem w Europie dane były dość zbliżone do prognoz. Miłym zaskoczeniem mógł być wzrost sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. W ujęciu miesięczny, odnotowano w październiku wzrost o 0.5%, przy oczekiwanym wyniku na poziomie -0.5%.

Dziś ciekawy wykres – EUR/GBP. Wspólna waluta od miesiąca mocno traci względem funta. Rynek dotarł w okolice wysokości 0.85. Tutaj biegnie też linia trendu wzrostowego. Jeśli nastąpi odbicie, to wzrosty sięgną przynajmniej poziomu 0.86. Na przeszkodzie może stać jednak średnia krocząca z 200 dni. Należy też zwrócić uwagę, na pokonanie analogicznej linii trendu na wskaźniku MACD. Zamknięcie poniżej 0.845 może oznaczać początek ruchu, w kierunku wsparcia na 0.825-0.83.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Szansa na korekcyjne odbicie

Wygląda na to, że odpowiedź na nasze wczorajsze pytanie jest twierdząca. Mamy chwilę odpoczynku. Euro odnalazło wsparcie i podjęte zostaną próby korekcyjnego odbicia. Nie będzie o to łatwo, biorąc pod uwagę sytuację w Irlandii.

Zacznijmy od wczorajszych danych. Za oceanem odnotowano lekkie pogorszenie sytuacji na rynku budowlanym. W październiku udzielono 20 000 mniej pozwoleń na budowę domów, niż oczekiwano. Natomiast ilość rozpoczętych budowli była aż o 81 00 mniejsza od prognoz i o 90 000 niższa od danych za poprzedni miesiąc.

W eurolandzie odnotowano natomiast spadek zamówień budowlanych. We wrześniu było ich o 2.1% mniej niż w poprzednim miesiąc. Odnotowano wtedy spadek o -0.4%.

W Wielkiej Brytanii bezrobocie utrzymuje się na stałym poziomie. Według opublikowanych danych, we wrześniu odsetek ludzi pozostających bez pracy wynosił 7.7%.

Informacje z wysp nie wpłynęły zasadniczo na sytuację funta. Na wykresie GBP/USD akcja rozgrywa się tuż pod ważnym poziomem 1.60. Wskaźnik RSI bez problemu przekracza pułap 50, co wskazuje na cechy konsolidacji. Należy spodziewać się podobnego handlu w najbliższych dniach. Oporem jest poziom 1.60 i 1.61. Wsparcie natomiast znajdować się będzie przy 1.58 i 1.57.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Chwila odpoczynku czy nie?

Wtorek przebiegał zgodnie z wcześniejszymi trendami. Euro nadal traciło na wartości, podczas gdy dolar zyskiwał. Osłabił się też nieco jen. Opublikowano wczoraj sporo danych makroekonomicznych, ale to chyba nie one decydowały o ruchach.

Dość dobrze wypadły publikacje instytutu ZEW, na temat nastrojów i oczekiwań. Mowa zarówno o danych z Niemiec jak i dla całej strefy euro. W pierwszym przypadku wynik był na poziomie 1.8, podczas gdy spodziewano się -5.3. W drugim przypadku było to 13.8, przy prognozach rzędu 2.3. Widać, że ostatnie zawirowania z Irlandią nie wpłynęły jeszcze na sentyment ankietowanych.

Za oceanem dane niemal zgodne z oczekiwaniami. Inflacja PPI wypadła nieco niżej niż prognozowano i ceny w październiku wzrosły o 0.4%, przy prognozie 0.7%. Gorzej wypadły dane o inflacji bazowej, która spadła do poziomu -0.6% z 0.1%.

Dość mocno zyskiwał ostatnio dolar. Po kilku dniach zbliżyliśmy się na wykresie USD/CHF do poziomu 1.00. Tutaj też można oczekiwać przynajmniej chwilowego wstrzymania wzrostów. Do pełni szczęścia przydałby się jednak nieudany test tej wysokości, co od strony technicznej wyglądałoby niemal książkowo. Niewykluczone jest jednak trwalsze przebicie tego poziomu, jeśli wieści z Irlandii będą mocno niekorzystne dla euro. Wsparcie to poziomy 0.99 oraz 0.975.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Euro w wyraźnej defensywie

Nowy tydzień rozpoczęliśmy w spokojnej atmosferze. Rynki są uporządkowane i wydają zbierać do krótkiej zmiany kierunku. Wczoraj opublikowano bardzo dużą ilość danych makroekonomicznych.

W strefie euro obyło się bez zaskoczeń, o ile nie liczyć za takie wzrostu nadwyżki handlowej w obrocie zagranicznym. Inflacja utrzymała się na poziomach zbliżonych do wyników za poprzedni miesiąc.(CPI=0.5%).

Za oceanem podobnie, choć sprzedaż detaliczna była nieco wyższa(1.2%) niż prognozowano(0.7%). Słabo natomiast wypadł Empire State Index, mierzący sytuację i oczekiwania co do stanu Nowy Jork. Spodziewano się wyniku na poziomie 13.9%, podczas gdy faktycznie było to -11.14%.

Od strony technicznej, sytuacja robi się niekorzystna dla eurodolara. Od szczytów na poziomie 1.43, euro osunęło się już o 1100 pipsów, w ciągu 10 dni. Test poziomu 1.35 wydaje się nieunikniony. Wskaźnik MACD zbliża się jednak do poziomu zerowego, więc można się spodziewać chwilowego zatrzymania obecnych trendów. Byłaby to szansa na korekcyjne odbicie się euro. To jednak kwestia jeszcze kilku jeszcze dni. W dalszej perspektywie należy jednak oczekiwać spadków, w okolice 1.30-1.33.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Złoto bliskie szczytu?

Za nami Święto Niepodległości, stanowiące dla wielu dzień odpoczynku. Choć w tym czasie rynki walutowe nie spały, to jednak na światowych parkietach nie działo się nic specjalnego, o ile nie wspomnieć o dalszym osłabieniu euro.

Zarówno w strefie wspólnej waluty, jak też za oceanem, nie publikowano w czwartek ważnych danych makro. Nie było tym samym pretekstu, do podejmowania większych decyzji transakcyjnych.

Warto jednak wspomnieć, iż poznaliśmy dane z chińskiej gospodarki. W październiku odnotowano wzrost produkcji przemysłowej o 13.1%. Sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 18.6%. W obu przypadkach dane były niemal zgodne z prognozami.

Wygląda na to, iż trend na rynku złota może dobiegać końca. Po pokonaniu poziomu 1400, powstały na wykresie dwie świece z górnym cieniem, co sygnalizuje problemy popytu z przeforsowaniem „swoich racji”. Na wskaźniku MACD mamy małą, negatywną dywergencję, a na RSI klin spadkowy. Jeśli jego górne ograniczenie utrzyma się w najbliższych dniach jako opór, to złoto spadnie w okolice 1350-1375. Stara zasada mówi jednak, aby nie łapać szczytów, dlatego też należy zachować ostrożność. Ewentualne spadki nie odwrócą trendu na spadkowy, a ewentualne wzrosty nie powinny być już tak dynamiczne.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy