Archiwum dla Wrzesień, 2010

Kontynuacja trendów

Wczorajszy dzień przebiegał kolejny raz pod dyktando byków. Mowa oczywiście o grających na zwyżkę euro. Dolar zdaje się nadal szukać dna i choć jego rynek jest mocny wyprzedany, wykresy pokazują, iż spadać może nadal.

Z danych, jakie opublikowano w środę wynika, iż nieco poprawiły się nastroje w strefie euro. We wrześniu nieznacznie lepiej wypadły dane o zaufaniu w gospodarce. Wzrosły indeksy mierzące zaufanie w przemyśle i usługach. Nastroje konsumentów pozostały bez zmian.

Za oceanem nie publikowano wczoraj znaczących danych. Pojawi się ich trochę jednak dziś. Dowiemy się jaki był PKB w drugim kwartale oraz dowiemy się jak wygląda aktywność gospodarcza według indeksu Chicago PMI.

Jak do tej pory, wzrosty funta nie były tak widoczne jak umocnienie euro. Na wykresie GBP/USD nie widać tak silnego trendu. Szczyt z sierpnia nie został pokonany, jednak funt ma szansę na test tej bariery. Poziom 1.6 może być miejscem trudnym do pokonania. Na wykresie MACD powstaje chyba negatywna dywergencja. Podczas tych prób, wsparciem będą poziomy 1.58 i 1.57.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek boi się Fed

Kolejna porcja słabszych danych zza oceanu, zaowocowała osłabieniem dolara. Inwestorzy obawiają się kolejnej akcji ze strony Fed, mającej pobudzić gospodarkę poprzez luzowanie swej polityki.

Indeks S&P/Case-Shiller, po raz pierwszy od czterech miesięcy odnotował spadek. W lipcu odnotowano pogorszenie wyniku o 0.1%. Indeks określa sytuacje cenową na amerykańskim rynku domów, bazując na 20 największych miastach USA.

Stan zaufania amerykańskich konsumentów, spadł we wrześniu do poziomu 48.5, z 53.2 odnotowanych w sierpniu. To najniższy poziom od lutego. Spadkowi uległ też kompozyt określający przyszłe oczekiwania konsumentów.

Eurodolar po raz pierwszy od maja, przekroczył wczoraj poziom 1.35. Teoretycznie, droga na wysokość 1.40 jest więc otwarta. Rynek jest jednak mocno wykupiony i zajmowanie długich pozycji obarczone jest dużym ryzykiem. Mile widziana byłaby korekta. Wsparciem jest poziom 1.35 oraz 1.33. Opór znajduje się na wysokość 1.38 oraz 1.40. Wskaźnik RSI pokazuje mocne wykupienie rynku.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Inwestorzy czekają na bank

Poniedziałek był dniem spokojnej korekty. Po wielu dniach osłabienia, dolar leczył swoje rany. Opublikowane wczoraj dane miały raczej negatywny charakter. Pojawiło się też trochę obaw w strefie euro, co nieznacznie osłabiło wspólną walutę.

Indeks Chicago Fed, spadł w sierpniu do poziomu -0.53, z -0.11 odnotowanych miesiąc wcześniej. To już czwarty z rzędu, negatywny odczyt dla tych danych. Wynik mniejszy od 0.0, sugeruje rozwój poniżej średniej.

Osłabieniu uległ też indeks Dallas Fed, mierzący aktywność gospodarczą w regionie Texasu. Tutaj odnotowano spadek do poziomu -17.7 we wrześniu, z -13.5 uzyskanych w sierpniu. Również i w tym przypadku, jest to już czwarty z rzędu, negatywny odczyt.

Do ciekawej sytuacji może dojść na wykresie pary USD/JPY. Dolar spadł już na wysokość połowy białej świecy, powstałej w momencie interwencji Banku Japonii. Inwestorzy najwyraźniej próbują sprawdzić, czy bank znowu dokona interwencji, co jest bardzo możliwe. Wsparciem jest poziom 84.0 i 83.0, a oporem 85.0 oraz 86.0. Należy bacznie obserwować ten rynek i raczej trzymać się od niego z dala.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Pierwsza realizacja zysków

Po kilku dniach spadków, dolar odzyskał wczoraj nieco sił. Mieszane dane, przyczyniły się do nieznacznych spadków na eurodolarze. Inwestorzy realizowali swoje zyski, a większość głównych par znajduje się w fazie korekty.

Indeks wskaźników wyprzedzających LEI, wzrósł w sierpniu o 0.3%, czyli nieco więcej niż spodziewali się tego inwestorzy. Indeks osiągnął tym samym poziom 110.2. Miesiąc wcześniej, indeks odnotował wzrost w wysokości 0.1%. Sierpniowe dane sugerują, iż amerykańska gospodarka będzie rozwijać się nadal, choć w umiarkowanym tempie.

Wzrostowi uległa też sprzedaż domów w USA. Na rynku wtórnym sprzedano o 7.6% więcej domów niż w lipcu. To pierwszy wzrostowy wynik odnotowany od kwietnia. W ujęciu rocznym, wciąż jednak mamy do czynienia ze spadkiem, na poziomie 19%.

Z silnym trendem spadkowym mamy do czynienia na rynku USD/CHF, gdzie dolar traci już od czerwca. W tym tygodniu doszło do spadku poniżej poziomu 1.00, co ma bardzo symboliczną wymowę. Jeśli rynek szybko nie powróci nad tą wysokość, to spadki mogą być kontynuowane, z celem na poziomie 0.97. Wskaźniki RSI i MACD od dłuższego czasu nie stanowią już na tym rynku żadnej pomocy. Wsparciem jest poziom 0.98, a oporem 1.0.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek boi się deflacji

Kolejny dzień z rzędu, dolar tracił wczoraj na wartości. Pomimo braku znaczących danych makro, inwestorzy nie mieli obaw przed dokonywaniem decyzji. Ciągle cytowane są wtorkowe słowa Fed, co wiąże się z obawami o deflację.

Zamówienia przemysłowe, spadły w lipcu w strefie euro o 2.4%. Dane były gorsze od prognoz rynkowych i stanowią pierwszy odnotowany spadek od kwietnia. W ujęciu rocznym, zamówienia wzrosły o 11.2%.

Wskaźnik mierzący zaufanie konsumentów w strefie euro, wzrósł we wrześniu do -11.2, z -11.4. Różnica jest niewielka i oznacza, że w nastawieniu konsumentów nie zachodzą znaczące zmiany.

Niemal połowa zysków, jakie osiągnął rynek USD/JPY po interwencji Banku Japonii, została już utracona. Dolar spadł poniżej poziomu 85 i jest blisko wsparcia, na wysokości 84. Jeśli rynek zbliży się do poziomu 83.0, to możliwa będzie kolejna interwencja banku. Choć handel zapowiada się ciekawie, to raczej warto trzymać się z dala od tego rynku.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Dolar słabnie dzięki FED

Wyraźnym osłabieniem dolara, zakończył się we wtorek handel na rynku walutowym. Przyczyną tego stanu rzeczy był komentarz Fed, mający miejsce w związku z wczorajszym posiedzeniem zarządu rezerwy.

Według Fed, zarówno wzrost gospodarczy USA jak i inflacja, są na umiarkowanym poziomie. Inwestorzy zwrócili uwagę na wypowiedź, sugerującą, iż Fed może dalej luzować swoją politykę monetarną, jeśli będzie taka konieczność. To oczywiście oznacza osłabienie wartości dolara.

Poprawiła się sytuacja na amerykańskim rynku pracy. Ilość rozpoczętych budowli domów, wzrosła w sierpniu o 10.5%, do najwyższego poziomu od kwietnia(598 000). Wzrostowi uległa też ilość pozwoleń na nowe budowę nowych domów, o 1.8%.

Dość mocno zareagował na wczorajszą wypowiedź eurodolar. Rynek dotarł na wysokość 1.33, która stanowi poziom oporu. Równocześnie, naruszona została średnia krocząca z 200 dni. Rynek jest mocno wykupiony i należy mu się korekcyjny spadek. Wcale jednak nie można wykluczyć, iż wzrosty będą kontynuowane, z celem na wysokości 1.35. Wsparciem będą poziomy 1.3250 oraz 1.32.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Specyficzna sytuacja na franku

Poprzedni tydzień upłynął pod znakiem osłabienia dolara, który tracił względem swych wszystkich konkurentów. Gdyby nie interwencja Banku Japonii, to inwestorzy jeszcze śmielej pozbywaliby się amerykańskiej waluty.

Inflacja mierzona w cenach konsumentów, wzrosła w sierpniu w USA o 0.3%. Choć wynik był zgodny z oczekiwaniami, to trzeba podkreślić, iż inflacja pozostaje na niskim poziomie. Największe wzrosty miały miejsce w sektorze energii.

Zaskoczeniem okazały się dane, na temat zaufania amerykańskich konsumentów. We wrześniu, indeks Uniwersytetu Michigan spadł do poziomu 66.6, z 68.9 odnotowanych miesiąc wcześniej. To najniższy poziom od sierpnia 2009.

Dawno nie przyglądaliśmy się parze USD/CHF, co wynika głównie ze specyficznego charakteru, jakiego nabrał ten rynek od czerwca. Niejasności związane z interwencjami Szwajcarskiego Banku Centralnego lub ich brakiem, skutecznie odstraszają inwestorów. Po kilku miesiącach spadków, dolar odbił się od poziomu 1.00. Ponowny jego test nie jest wykluczony, choć wiele wskazuje na to, iż trend spadkowy powinien się już odwracać. Wsparciem pozostaje obszar 1.00-1.01, natomiast opór znajduje się na wysokości 1.02 i 1.03.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Wzrosty nadal możliwe

Tydzień dobiega końca. Dolar w większości przypadków tracił na sile. Wczoraj sytuacja wyglądała podobnie, choć rynek USD/CHF odnotował w ostatnich dwóch dniach wzrosty. Wczorajsze dane nie zmieniły układu sił. Czy dziś będzie podobnie?

Inflacja mierzona w cenach producentów, wzrosła w sierpniu w USA o 0.4%. Uczestnicy rynku spodziewali się wyniku na nieco niższym poziomie. To drugi z rzędu wzrostowy miesiąc dla tych danych.

W ostatnim tygodniu, doszło za oceanem do spadku ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych, o 3 000. Końcowy wynik na poziomie 450 000 jest najniższym od dwóch miesięcy. Obniżeniu uległa też średnia tych danych, z ostatnich czterech tygodni.

Przez cały tydzień eurodolar zyskiwał na sile i rynek ten jest już dość wykupiony. Mimo wszystko, średnia krocząca z 200 dni jest tak blisko, iż rynek może chcieć ją przetestować z marszu. To oznaczałoby test obszaru 1.32-1.33. Wskaźniki RSI i MACD pozwalają na wzrosty. Wsparciem jest poziom 1.30.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynek w zawieszeniu

Po interwencji Banku Japonii, sytuacja na rynku walutowym mocno się uspokoiła. Eurodolar zyskiwał wczoraj nieznacznie, a większość głównych par walutowych utrzymywała się na poziomach zbliżonych z końca sesji wtorkowej.

Produkcja przemysłowa w USA, wzrosła w sierpniu o 0.2%. To szósty z rzędu wzrostowy miesiąc dla tych danych. W ujęciu rocznym produkcja wzrosła o 6.2%, co było natomiast ósmym pozytywnym wynikiem z rzędu.

Empire State Index, mierzący aktywność wytwórczą w stanie Nowy Jork, spadł we wrześniu do poziomu 4.14. Miesiąc wcześniej indeks znajdował się na poziomie 7.10. To czternasty wynik wzrostowy, sygnalizujący, iż stan Nowy Jork rozwija się, choć w tempie niższym niż miesiąc wcześniej.

Rynek GBP/USD wyraźnie utracił impet. Po przebiciu poziomu 50 na wskaźniku RSI, możliwy jest teraz korekcyjny ruch powrotny. Funt spadłby wtedy na wysokość 1.55, gdzie znajduje się teraz ważne wsparcie. Oporem jest poziom 1.57. Wiele zależeć będzie od tego, jak rozwinie się sytuacja na eurodolarze. Dopiero wtedy będzie można ocenić, jaki stosunek do dolara mają aktualnie uczestnicy rynku.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Interwencja Banku Japonii

Jeszcze wczoraj zastanawialiśmy się, czy może nastąpić przełom. Tego samego dnia dolar mocno stracił na sile, windując kurs eurodolara do bardzo wysokich poziomów. To jednak nie był koniec niespodzianek.

Publikowane wczoraj dane nie były niczym niezwykłym. W większości przypadków ich wynik był zgodny z oczekiwaniami, lub nawet niższy. Dotyczy to też publikacji europejskich. Pozytywnie wypadły dane o sprzedaży aut w USA.

Mimo wszystko, na rynku chyba doszło wczoraj do przełomu. Większość par walutowych dotarła lub pokonała ważne poziomy. Jen umocnił się względem USD do najwyższego poziomu od 15 lat. Inwestorzy liczyli, iż zmiana na stanowisku lidera Demokratycznej Partii Japonii odsunie groźbę interwencji na rynku. Tymczasem dziś w nocy doszło do interwencji w celu osłabienia jena, co pomogło dolarowi. Para USD/JPY zyskała ponad 2%.

Po interwencji, wspomniana para dotarła do poziomu oporu na wysokości 85. Nawet, jeżeli zmiana ta nie wywoła fali wzrostów, to na pewno odstraszy inwestorów. Wygląda więc na to, iż trend boczny jest już niemal pewny. Dlatego też para nie powinna teraz spaść poniżej poziomu 83.5. To może też utrudnić umocnienie dolara na innych rynkach. Na chwilę obecną warto omijać tę parę walutową.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy