Archiwum dla Lipiec, 2009

Szkolenie – 2 tydzień. Pytania i odpowiedzi.

Dziś kolejna porcja pytań i odpowiedzi. Tym razem, dotyczą tematyki poruszonej w drugim tygodniu naszego szkolenia. Za wszystkie pytania z góry dziękuję.


Zaciekawił mnie dzisiejszy temat. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego zagadnienia jak ten kwadrat z kompetencjami. Mam nadzieję że dobrze go zrozumiałem. Jeśli tak to nasuwa mi się pytanie – czy w inwestowaniu też można osiągnąć taki poziom, kiedy nie myślę świadomie tylko działam i uzyskuje rezultaty?

Michał K

Interesujące pytanie. Ten kwadrat przedstawia ogólny proces uczenia się i zdobywania wiedzy. Odnosi  się więc do każdej dziedziny naszego życia. Ale czy to znaczy że będzie Pan mógł zamykać i otwierać pozycje z zamkniętymi oczami? Raczej nie. Natomiast na tym poziomie będzie Pan już wiedział o wszystkim co trzeba zrobić, aby zrobić to szybko i sprawnie. Nad wieloma elementami nie będzie się Pan zastanawiał, choć „myśleć” należy cały czas. Myślenie to nie tylko świadomy przepływ myśli – tak jak w moim przykładzie jazdy samochodem. Tyle tylko, że wtedy myślenie odbywa się na głębszym, podświadomym poziomie.

===========================

Mam pytanie do dzisiejszej części kursu w których momentach widać na ostatnim wykresie widać tę zasadę grawitacji, bo chyba tego do końca nie zrozumiałem. Kiedy się ja stosuje ? Z tego co zrozumiałem jest ona przydatna jeżeli chcemy określić kontynuacje trendu a jak ja zastosować przy odwróceniu trędu żeby określić czy to już jest ten moment? Możliwe że źle to zrozumiałem dlatego prosiłbym bardzo o rozjaśnienie mi tego wątku ewentualnie podaniu jakiegoś źródła gdzie bym się wiecej dowiedział na ten temat.

Piotr K.

Grawitację widać w tych miejscac,h gdzie umieściłem zielone strzałki. Zaznaczyłem tam też poziomy wsparcia/oporu gdzie rynek „powinien się zatrzymać”. Jak jednak widać, obecność poziomu globalnego była tak blisko, iż rynek mimo wszystko „musiał” spróbować go pokonać. Tak jakby działała na niego grawitacja, przyciągająca do tego poziomu.

Kiedy się ją stosuje? W sytuacjach gdy rynek znajduje się blisko poziomów globalnych. Wiedząc o zasadzie grawitacji, można uniknąć wielu pomyłek, tak jak choćby z tymi strzałkami na wykresie.  Bardziej nadaje się to do wyznaczania miejsc transakcji, stawiania zleceń LIMIT czy STOP. Do odwrócenia trendu lepiej nadają się dywergencje, o których więcej w jednym z kolejnych materiałów.

===========

Jeszcze chciałem wrócić do wczorajszego materiału i tematu Grawitacji
Czy mozna ten temat interpretować jako rodzj SiSiły Bezwładności ryrynku???


Teoria ta mówi iż kolejne szczyty w trendzie wzrostowym prowadzą rynek do jego wiekszej siły, natomiast kolejne dołki w trendzie spadkowym do jego coraz większej słabości. W skrajnie trendowym rynku zauważamy wręcz efekt tzw. kulkuli snieżnej , , a ta jak wiemy w pełni oparta jest na swej sile bezwładności.


Jezeli dołożymy do tego wielkość rynku i jego wartość to „wyhamowanie trendu” w miejscach lolokalnych np.1,4237 czy 1.3212 jest po prostu niemozliwe.T

Irek G.

Tak. Bezwładność to również dobre określenie. Z samą teorią nie miałem jednak kontaktu. Jeśli jednak polega ona na tym, iż trend rozwija się „coraz bardziej”, to zapewne nie jest to do końca to o czym ja pisałem. Zresztą, rynek forex jest mniej „trendowy” od pozostałych rynków(kapitałowych, towarowych). Miałem na myśli to, że jeśli rynek będzie blisko jakiegoś poziomu globalnego(czy poziomu „psychologicznego”) to siłą rzeczy będzie „musiał” sprawdzić ten poziom. Raz, że zadziała siła bezwładności, a dwa – ludzka psychika. Ponieważ często rynek wyhamowuje przed jakimś poziomem…a później nagły zwrot i test tego poziomu. Poziom zostaje przebity, a za chwile rynek wraca. Ludzkie oko uwielbia „okrągłe” poziomy, a ludzki umysł uwielbia „uśredniać”. Poziomy globalne to efekt tych czynników. Tak więc bezwładność tak, jednak z ciągłym rozwijaniem trendu bym uważał. Nawet jeśli na forexie też się to zdarza, to jednak mi chodziło raczej o  sam fakt „przyciągania” do tych poziomów, bez względu na to co dzieje się póżniej(czyli czy trend się rozwija, czy zawraca).

==========

Dziękuje za materiały. Sporo czytałem na temat analizy technicznej a pierwszy raz się spotykam z poziomami globalnymi ( być może przeoczyłem je, bądź już nie pamiętam ). Czyżby one dotyczyły tylko rynku ForEx i z pańskiego doświadczenia sugeruje że lepiej one się sprawdzają na tym rynku ? Moim zdaniem nie każde miejsce tak jak zaznaczył pan na wykresie musi być oporem. Wszystko zależy od tego czy rynek testował ten opór czy też wsparcie i ile razy testował ( zgodnie z teoria prawdopodobieństwa nie uda mu się przebić tego opor/wsparcia, odsyłam do książki rozszyfrować rynek ). Co pan o tym sądzi ?


Serdecznie pozdrawiam

MK

No właśnie, ile książek, tyle teorii na temat wyznaczania poziomów. Pisałem choćby o dwóch szkołach(wyznaczanie w cenach zamknięcia lub high/low). To jest też jeden z głównych powodów dla których nie przywiązuję wagi do każdego poziomu wsparcia/oporu, tylko do poziomów globalnych(czy też „psychologicznych”). Jak zaznaczyłem na kursie, nie chodzi o to aby rynek zatrzymywał się na poziomach globalnych. Tak się nie będzie dziać. Proponuję po prostu inne spojrzenie na koncepcję wyznaczania poziomów wsparcia/oporu. Jeśli w bliskiej okolicy znajduje się poziom globalny, to jakie mają znaczenie pozostałe poziomy, jeśli wiemy że siła grawitacji(bezwładności) i tak wymusi kontakt z takim poziomem? Wiedząc o tym można się przyszykować do transakcji w okolicach takiego poziomu. Prawdopodobieństwo sukcesu będzie moim zdaniem dużo większe niż przy klasycznych technikach.

=============

Przede wszystkim chciałbym podziękować i pogratulować! Kurs jest bardzo ciekawy i widać, że ma Pan doświadczenie w inwestowaniu. Bardzo dobrze, że zaczął Pan od psychologii, gdyż też uważam, że psychika decyduje o sukcesie lub porażce.

Ja zapoznałem sie z wieloma technikami (teoriami) inwestowania, ale poważne podejście do „okragłych” poziomów, czyli poziomy globalne, są dla mnie nowością. Zawsze uważałem, że „okrągłe liczby” nie powinny mieć znaczenia, chociaż Pana argumenty trochę mnie przekonują. Czy prowadził Pan szersze analizy na wielu rynkach dotyczące tej kwestii? Czy to jest Pana koncepcja?

Wojciech K.

Dziękuję za ciepły komentarz. Uwagę na te poziomy zwróciłem na rynku forex. Wcześniej nie dostrzegałem takich zależności na innych rynkach(akcje, futures, towary). Myślę że podobne zasady mogą panować i tam. Znamy przecież pojęcie „psychologicznej bariery”-często spotyka się to na giełdzie. Na forexie działa to jednak lepiej chyba, a to wynika z konstrukcji tego rynku, dynamiki ruchów i dużej bezwładności.

Szczegółowych badań, w sensie bardziej „naukowym”, nie prowadziłem. Staram się podchodzić do kwestii inwestowania z perspektyw bardziej praktycznych. Aczkolwiek, w wolnej chwili, kiedyś może postaram się ująć to zagadnienie w ramy statystyczne.

=============

Ile razy poziom globalny powinien zostać przebity aby uznać go nieważny? Jak mam wiedzieć czy został on przebity, czy też nastąpi odbicie? Z góry dziękuję.

Marcin D.

Poziomy globalne nie są poziomami „wsparcia/oporu”. Istotne jest to, że akcja odbywa się wokół tych poziomów. Z tej teorii nie wynika, czy poziom zostanie przebity czy nie. Z dużym prawdopodobieństwem dojdzie jednak do jego testu, co samo w sobie jest już dużym ułatwieniem i podpowiedzią. A jak wyznaczyć kierunek? Jeśli rynek waha się wokół jakiegoś poziomu globalnego, to wskazówką mogą być np. dywergencje. Poziom globalny może być natomiast świetnym miejscem do złożenia zlecenia wejścia, stop czy limit.

==============

Zaciekawiła mnie część o analizie fundamentalnej. Ja też to zauważyłem, że często dane są złe, a rynek rośnie, albo odwrotnie. To ciekawe. To trochę jak z tymi dywergencjami – nie zawsze to co widać jest tym co najważniejsze. Mam rację?

Paweł S.

Dokładnie tak jest. Powiem inaczej – gdyby rynek miał reagować na to co „oczywiste”(lub logiczne), to wystarczyłoby myśleć logicznie i uzyskiwalibyśmy świetne rezultaty. Tymczasem w psychologii i socjologii jest tak, że racji wcale nie ma większość. Wręcz przeciwnie. Więc to co „oczywiste”, jest zapewne najmniej istotne. Dlatego trzeba przyglądać się temu jak rynek reaguje na poszczególne wydarzenia. To nie ich wynik,  tylko reakcja na nie pokazuje, o czym tak naprawdę myśli rynek i jakie może mieć zamiary.

Brak komentarzy

Kiedy nastąpi wyłamanie?

Wczorajszy dzień niczym nie zaskoczył, spragnionego przełamania impetu, tłumu inwestorów. Po raz kolejny dolar umocnił się, choć większość uczestników rynku obsesyjnie czekała na jakieś rozstrzygnięcie. Niestety, również i w tym tygodniu to się nie uda.

Sprzedaż domów w USA, na rynku wtórnym, wzrosła w czerwcu o 3.6%. Był to wynik lepszy od oczekiwań uczestników rynku. Jest to też trzeci z rzędu miesiąc wzrostowy dla tych danych.

Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, wzrosła w ostatnim tygodniu w USA o 30 000, do poziomu 554 000.  Wynik był więc nieco wyższy od prognoz rynkowych. Miesiąc wcześniej, liczba wniosków po korekcie wynosiła 522 000.

usdchf24072009r

Na wykresie USD/CHF doszło do testu wsparcia na wysokości 1.065. Poziomu tego nie udało się pokonać. Możliwy jest teraz powrót dolara w okolice wysokości 1.10. To jednak oznaczałoby, kolejne tygodnie trendu bocznego na rynku forex. Jeśli jednak nastąpi zamknięcie poniżej 1.06, to będzie to sygnał ostrzegawczy i prawdopodobnie początek większych spadków dolara.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Jen zmierza do wsparcia

Środa była dość spokojnym dniem na rynkach walutowych. Po początkowym umocnieniu, dolar oddał w drugiej części sesji swoją przewagę. Amerykańskie indeksy giełdowe również zakończyły dzień bez większych zmian.

Ceny domów, nieoczekiwanie wzrosły w maju w USA o 0.9%. W ujęciu rocznym odnotowano spadek, w wysokości 5.6%. To najlepszy wynik od 10 miesięcy, co może sygnalizować poprawę na rynku nieruchomości.

Zamówienia w przemyśle niespodziewanie spadły w maju, w strefie euro, o 0.2%.  Miesiąc wcześniej odnotowano spadek na poziomie 0.7%. W skali rocznej, odnotowano w maju spadek zamówień o 30.1%.

usdjpy23072009r

Wykres pary USD/JPY przedstawia się względnie normalnie, na tle większości pozostałych, głównych rynków. Dolar zbliża się dziś do oporu, zlokalizowanego na poziomie 95.0. Równocześnie, w podobnej sytuacji jest na swym wykresie wskaźnik RSI, który również ma przed sobą opór, tyle że w postaci linii trendu spadkowego. Jeżeli nie uda się pokonać poziomu  95, to może dojść do powrotu spadków, a rynek może obsunąć się na wysokość 90. Po drodze jest jeszcze wsparcie, zlokalizowane w okolicy 93.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czy to już wyłamanie?

Za nami kolejny, zmienny tydzień. Choć wciąż nie widać, aby inwestorzy opowiedzieli się za jedną ze stron, to jednak szala przesunęła się na korzyść sprzedających dolara. Wiele zależy od tego jak zachowa się amerykańska giełda, która mocno zyskała w ubiegłym tygodniu.

Ilość rozpoczętych budowli domów wzrosła nieoczekiwanie w czerwcu o 3.6%. Wynik był zaskoczeniem dla rynku, ponieważ spodziewano się gorszych danych. Warto przypomnieć, iż dane za poprzedni miesiąc zrewidowano w górę o 17.3%.
Równie dobrze wyglądały informacje o pozwoleniach na nowe budowle. W czerwcu, odnotowano w USA ich wzrost o 8.7%, do poziomu 563 000. Zarówno te dane jak i dane o rozpoczętych budowlach, wskazują na stabilizowanie się sytuacji na rynku budownictwa mieszkaniowego.

eurusd20072009r
Na wykresie eurodolara, doszło do pokonania górnej linii kanału spadkowego. Na wykresie wskaźnika RSI doszło natomiast do powrotu, ponad przełamaną linię trendu. Szanse na spadki wyraźnie się zatem zmniejszyły. Oporem jest teraz poziom 1.42, jednak tuż powyżej
znajduje się kolejna przeszkoda, zlokalizowana na wysokości 1.43. Wsparciem pozostaje poziom 1.40. Teoretycznie powinniśmy mieć do czynienia ze wzrostami, jednak w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, rynek nauczył nas, że potrafi być zmienny i zaskakujący.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Szkolenie – 1 tydzień. Pytania i odpowiedzi.

Zgodnie z obietnicą publikuję pytania, nadesłane w ostatnim tygodniu, wraz z moimi odpowiedziami.  Jeśli są jakieś dodatkowe pytania to można je dodawać w komentarzach.

Jestem początkującym inwestorem w moim przypadku staram się koncentrować na kilku transakcjach dziennie niekiedy nawet dochodzi do około 7. Efekt jest różny, rozumiem, że taką praktykę lepiej porzucić i wziąć sobie do serca Pana słowa ? Osobiście jest to dla mnie pytanie retoryczne bo tak właśnie zrobię natomiast ciekaw jestem Pańskiej opinij. Na ilu maksymalnie transakcjach dziennie się koncentrować?otw
otwierać – czekać – zamykać i zająć się kolejną ?

Rafal. C.

Ilość wykonywanych transakcji to wartość względna. Dla różnych inwestorów będzie ona różnie wyglądać. Dla jednego 3 transakcje dziennie będą zbyt dużym opóźnieniem – a inny będzie ich wykonywał 10. Wyznaczając optymalną ilość dziennych transakcji skupiałbym się raczej na indywidualnych odczuciach. Jeśli po ostatniej transakcji nie ma śladu w naszych emocjach to nie widzę przeciwwskazań. Jeśli jednak ciągle w naszym umyśle pozostaje pamięć o poprzedniej transakcji(najczęściej stratnej), to radziłbym przeczekać ten okres. Więcej o zarządzaniu emocjami dowiedzieć się będzie można w dodatkowej części kursu – w części  „bonusowej”.

==================================

W  związku  z  materiałem  szkoleniowym  z  tego  tygodnia, dotyczącym

psychologii inwestowania nasuwa się pytanie:

Czy   systemy   mechaniczne   nie   są  znacznie  lepsze  i skuteczniejsze

od strategii wymagających   samodzielnego   inwestowania   na  rynku?

Marcin H.

Tak – to wniosek prawidłowy i logiczny. Przynajmniej w teorii. Z systemami jednak wiąże się dodatkowe obciążenie psychiczne, o którym nie pisze się nigdzie. Otóż sam system uwolni nas od podejmowania trudnych decyzji. Jednak ciągle nasza psychika będzie pod wpływem systemu. Jak się bowiem okazuje, większość „systemowców” porzuca po pewnym czasie swoje systemy, ponieważ nie mogą spokojnie patrzeć na to jak system zawiera transakcje w „złych” miejscach. Tak więc korzystanie z systemu jest samo w sobie dużym obciążeniem. Aby tego uniknąć potrzeba dwóch rzeczy – świetnego systemu do którego mamy pełne zaufanie oraz umiejętności zarządzania emocjami.

==================================

opisane do tej pory w szkoleniu

sytuacje czytam jak własne wspomnienia.

Witold  Z.


Te odczucia są uniwersalne dla każdego. Dlatego też postanowiłem je umiejscowić na początku kursu, ponieważ uważam że to psychologia inwestora jest najważniejszym czynnikiem decydującym o sukcesie. Techniki owszem – ale te się z czasem deaktualizują, a przy słabej psychice nawet one nic nie pomogą.

============================

Bardzo do mnie przemówił ten „model rozwoju”. Faktycznie często tak robiłem, że najpierw próbowałem wszystkiego, a jak już nic nie wychodziło to dopiero wtedy robiłem tak jak należy. Intryguje mnie tylko czwarty punkt – „wprowadzaj innowacje i twórz własne rzeczy”. Jak mam dokładnie to rozumieć?

Mariusz M.

Chodzi o to, aby nie wprowadzać własnych pomysłów i rozwiązań zanim nie poznamy i nie opanujemy całego materiału. Do tego potrzebne jest doświadczenie. A bardzo często zabieramy się za wyszukiwanie własnych teorii/technik nie znając tego co powinniśmy wiedzieć na samym początku. Mówiąc trywialnie – podważaniem istniejących teorii nie powinien zajmować się student pierwszego  roku lecz profesor.

====================================

Zgadzam się z tym że posiadanie planu jest konieczne. Jak jednak ułożyć dobry plan?

Marcin D.

O tym więcej będzie można przeczytać w części dodatkowej szkolenia. Pokażę jak dokładnie ułożyć dobry plan.

======================================

Wszystko bardzo mi się podoba w kursie. Jednak dużo jest teorii,  a mało przykładów. Mi jako początkującemu inwestorowi ciężko niektóre rzeczy zrozumieć.

Michał K.

Tak, rozumiem. Poznanie tego materiału jest jednak konieczne. Początkujący inwestor zawsze szuka „technik” – najlepiej „sekretnych”. Do sukcesu potrzeba jednak czegoś więcej. Nie ma technik które działają zawsze i wszędzie. A nawet najlepsza technika w rękach początkującego nic nie da.  Bardziej wytrawni inwestorzy zapewne to rozumieją. Przykłady jednak się pojawią, w części drugiej i w części bonusowej.

=======================================

Nie mogę zrozumieć różnicy między tym posiadaniem celu, a jego „nie posiadaniem”. To trochę jakby przeczyło sobie. Jak to rozumieć i jak dokładnie mam stosować w swej grze?

Zbigniew W.

Cel powinien funkcjonować gdzieś w głębi umysłu-aby wiedzieć gdzie podążamy. Podczas przeprowadzania transakcji umysł powinien być jednak wolny od wszelkich obciążeń. Jeśli nie będziemy myśleć o pieniądzach i wygranej, to będzie dużo łatwiej podejmować ważne decyzje(o zajęciu pozycji czy jej zamknięciu). Należy koncentrować się na tym co robimy – tu i teraz.

=============================

Zgadzam się z tą częścią o odgrywaniu się. Gdy tak sobie myślę to ja tak robiłem cały czas. Jak temu zaradzić ponieważ chyba nie pisał pan o tym?

Eryk  K.

Przede wszystkim należy pamiętać o tym, iż rynek ciągle się porusza. Okazja do zarobku jest więc zawsze. Po stratnej transakcji najlepiej odpocząć od rynku na chwilę, odejść od komputera lub najlepiej wyjść z domu i zając  się czymś innym. Powrót po takiej przerwie zawsze jest korzystny ponieważ uzyskujemy nowy punkt widzenia.

3 komentarze

Szkolenie – 1 tydzień

Postanowiłem, iż odpowiedzi na zadawane pytania umieszczę na blogu.  Dzięki temu większa ilość uczestników będzie mogła uczestniczyć w dyskusji. Pytania i odpowiedzi umieszczę tu w niedzielę 19.07.  Przypomnijmy sobie, czego się dowiedzieliśmy w tym tygodniu:

  1. Jako ludzie mamy tendencję do odrzucania sprawdzonych metod i szukania nowych. Nie ma w tym nic złego o ile robimy to z pozycji eksperta, ale nie osoby początkującej w danej dziedzinie.
  1. Gra bez planu jest błędem.  Skuteczne inwestowanie wymaga od nas abyśmy zawsze wiedzieli jak powinniśmy się zachować w każdej sytuacji rynkowej.
  1. Chęć łapania każdego ruchu jest zjawiskiem powszechnym i niebezpiecznym.
  1. Nie wolno się odgrywać na rynku za nasze przegrane. To tylko zniekształca nasze emocje, prowadząc do kolejnych strat. Odpocznij chwilę od rynku – złap oddech.
  1. Nie porzucaj raz ustalonego planu. Jeśli raz porzucisz plan, będziesz robił to już zawsze.
  1. Powinieneś posiadać w życiu jakiś cel.
  1. Podczas gry koncentruj się jedynie na tym co robisz. Nie staraj się „zarobić” – staraj się wyłączyć emocje i profesjonalnie podejść do całej transakcji. Wyniki przyjdą same.
  1. Posiadaj jakieś źródło utrzymania. Pozwoli to podchodzić Ci do inwestowania bez dużych emocji i obciążenia.

Brak komentarzy

Dolar próbuje odrabiania strat

W czwartek kontynuowane były ruchy rozpoczęte dzień wcześniej. Dolar na większości rynków tracił względem swych konkurentów. Pojawienie się kilku informacji zwiększyło awersję do ryzyka, więc dolar może dziś odreagowywać wcześniejsze spadki.

Jeden z największy komercyjnych pożyczkodawców, CIT Group, poinformował wczoraj o fiasku rozmów na temat wsparcia finansowego. Firma nie będzie mogła liczyć na rządową pomoc, a to oznacza kłopoty. Wiadomość ta wpłynęła na zwiększenie awersji do ryzyka.

Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych była w ostatnim tygodniu, w USA, niższa o 47 000. Spadek był większy niż oczekiwały tego prognozy rynkowe i była to już druga z rzędu, lepsza publikacja.

Pogorszeniu uległ natomiast indeks Philadelphia Fed, odnotowując spadek wartości do poziomu -7.5. Miesiąc wcześniej indeks miał wartość -2.2. Dane oznaczają pogorszenie się sytuacji gospodarczej w rejonie Filadelfii.
eurusd17072009r

Po dwóch dniach wzrostów euro dotarło na wykresie EUR/USD do poziomu 1.41. Tutaj znajduje się pierwszy opór. Jeśli poziom ten zostanie szybko pokonany, to otwarta zostanie droga ku dalszym wzrostom. Spadek w cenach zamknięcia poniżej 1.40, będzie negatywnym sygnałem.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy