Trudna sytuacja funta

Czwartek można uznać za dzień kontynuacji środowych ruchów, rozpoczętych po decyzji Fed. Dolar ponownie tracił na sile. Umacniały się natomiast amerykańskie indeksy giełdowe.

Indeks spółek technologicznych Nasdaq zakończył dzień na plusie, zyskując na zamknięciu 0.84% oraz osiągając nowe historyczne szczyty. Indeks SP500 zyskał co prawda tylko 0.65% jednak łącznie z zyskiem osiągniętym dzień wcześniej uzyskał najlepszy dwudniowy wynik od kilku miesięcy. Wszystko to było zasługą braku podwyżki stóp procentowych Fed. Wzrostom na giełdach nie przeszkodziły lepsze dane z USA, gdzie w ostatnim tygodniu odnotowano jedynie 252 000 nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, przy prognozach rzędu 261 000.

Dziś, po celebrowanym wczoraj święcie, wrócili do gry japońscy inwestorzy. Kalendarz makroekonomiczny będzie stosunkowo ubogi. W godzinach porannych pojawi się kilka publikacji dotyczących Indeksów PMI dla gospodarek europejskich. Po godzinie 18:00 spodziewać się można wystąpień szefów lokalnych oddziałów Fed, w tym Dallas, Atlanty, Cleveland oraz Filadelfii.

gbpusd23092016r

Tymczasem rynek GBP/USD nie wykorzystał okazji, jaką podkreślał wskaźnik RSI. Zszedł on zatem zarówno poniżej linii trendu spadkowego jak też poziomu 50, sygnalizując możliwość wystąpienia spadków. Pierwszym wsparciem jest naturalnie poziom 1.30, a następny dopiero przy 1.27. Aby odsunąć widmo spadków rynek musi wrócić ponad 1.35.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Podwyżka jednak w grudniu

Wczorajszy dzień zdominowany był przez oczekiwanie i reakcję na posiedzenie Fed. Dolar zakończył środowy handel na minusie. Zyskiwały na sile zarówno ceny metali jak też ropy.

Zgodnie z ostatnimi oczekiwaniami, Fed nie zmienił wysokości stóp procentowych. Dano jednak do zrozumienia, że jedna podwyżka w tym roku może mieć miejsce. Wracamy więc znowu do trybu „oczekiwania na podwyżkę”. Ostatnie ankiety pokazywały, że rynek spodziewa się jej na grudniowym posiedzeniu. W reakcji na wczorajsze wydarzenia dolar tracił na sile – do spadków doszło więc też na rynku USD/JPY, którego nie był w stanie tak mocno ruszyć nawet Bank Japonii i jego decyzja.

W końcu, również i bank centralny Nowej Zelandii(RBNZ) nie zmienił wysokości swojej głównej stopy procentowej. Co teraz ? Inwestorzy dalej spekulować będą na oczekiwaniach związanych z Fed – jedynie bardzo złe dane makroekonomiczne mogłyby sprawić, że do końca roku żadnej podwyżki nie będzie. Dziś tymczasem posiedzenia i decyzje w sprawie wysokości stóp procentowych w Norwegii i Turcji. Czeka nas też publiczne wystąpienie szefa EBC, Mario Draghiego.

nzdusd22092016r

Wykres NZD/USD nie zmienił się diametralnie z powodu posiedzenia RBNZ. Wskaźnik RSI sugeruje jednak, iż są szanse na wzrosty. Natomiast jeśli nastąpi powrót wskaźnika poniżej poziomu 50 oraz linii trendu, to może być to początek końca trendu wzrostowego. Od góry ogranicza go poziom 0.75. Pierwsze wsparcie dla ewentualnych spadków mamy w przedziale 0.71-0.72.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Jen też czeka na Fed

Ostatni dzień przed posiedzeniem Fed przyniósł dalszy ciąg marazmu. Inwestorzy nie rozpoczęli jeszcze swych zakładów. Eurodolar ostatecznie zakończył dzień na niewielkim minusie.

Ostatnie dni to okres wyczekiwania na dzisiejszą sesję. Mowa głównie o Fed, który podejmie dziś decyzję w sprawie stóp procentowych. Przez ostatnie miesiące uważano, że we wrześniu może dojść do podwyżki. Dziś, w świetle kolejnych rozczarowujących publikacji z USA, takie opinie stanowią mniejszość. Jednak oprócz Fed swoje posiedzenie będzie miał też bank centralny Nowej Zelandii(RBNZ). Tu również nie oczekuje się żadnej zmiany w wysokości stóp procentowych.

Ale przecież środa to nie tylko te dwa posiedzenia. W nocy zakończyło się spotkanie Banku Japonii, jakże równie mocno wyczekiwane przez uczestników rynku. Tutaj powszechnie oczekiwano zmian w postaci dalszego luzowania polityki. Tymczasem BoJ porzucił filozofię utrzymywanie skupu na określonym poziomie i zamiast tego skupi się na utrzymaniu długoterminowej stopy procentowej w pobliżu zera. Do tego zobowiązał się do zwiększania bazy monetarnej tak długo, aż roczna inflacja nie przekroczy 2%.

usdjpy21092016r

Długoterminowy wykres USD/JPY pozostał bez większego wpływu po posiedzeniu Banku Japonii – zatem wszyscy czekają na FED. Wskaźnik RSI daje dolarowi szanse na wzrosty, wspinając się wzdłuż linii wzrostowej ponad poziom 50 punktów. Rynek ma jednak do pokonania linię trendu spadkowego oraz poziom 104.50. Załamanie się próby odbicia może doprowadzić do dalszy spadków, z celem min 99$.

Sylwester Majewski

, , ,

Brak komentarzy

Nabierając tempa przed środą

Amerykańskie parkiety giełdowe zakończyły dzień blisko poziomów poprzedniego zamknięcia, a SP500 wręcz na niemal identycznym poziomie. Rynek walutowy tradycyjnie bez większych zmian.

Poniedziałkowe sesje na rynku walutowym przyzwyczaiły już nas do marazmu. Zazwyczaj dopiero od wtorku inwestorzy zaczynają zabierać się za poważniejsze zakupy. W tym tygodniu powinno być podobnie, jako że już w środę ma miejsce posiedzenia Fed oraz Banku Japonii. W obu przypadkach podjęte decyzje mogą mocno wpłynąć na inwestorów gdyż obie gospodarki stoją przed podobnym problemem – brak wystarczająco mocnych dowodów skuteczności dotychczasowej polityki monetarnej.

Wczorajszy dzień wniósł co prawda niewielkie ożywienie na rynku surowców choć bez znaczących przykładów. Kolejne już doniesienie o możliwym porozumieniu państw OPEC popchnęły na krótko ceny ropy w górę, jednak koniec sesji przyniósł powrót w rejony cen otwarcia. W przypadku ropy WTI odnotowano ponad jednoprocentowy wzrost cen. Dziś decyzja banku centralnego Węgier oraz wystąpienie szefa Banku Kanady.

eurgbp20092016r

Tymczasem rynek EUR/GBP próbuje nadal piąć się w górę. Wskaźnik RSI przekroczył poziom 50 punktów dając euro szansę na przynajmniej odbicie w ramach bocznej konsolidacji. Pierwszy opór znajduje się na 0.8750, ale możliwe, iż rynek będzie chciał przetestować również barierę 0.88. Do przejścia w trend spadkowy potrzebne jest niedźwiedziom zepchnięcie euro przynajmniej poniżej 0.83.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Czekamy na Fed ale nie wierzymy?

Kolejny dzień z rzędu amerykańskie parkiety giełdowe zyskiwały na sile – przyczyniło się do tego kilka czynników. W przypadku rynku walutowego mieliśmy w ciągu dnia nerwowy moment, jednak na koniec dnia zmiany były niewielkie.

Wzrosty za oceanem spowodowane były zarówno umocnieniem się kursu akcji firmy Apple jak też oczekiwaniami względem Fed. Okazuje się bowiem, że kolejne dane publikowane wczoraj były słabe. Stawia to wrześniową podwyżkę stóp procentowych Fed pod coraz większym znakiem zapytania. Wątpliwości jest dużo mniej w przypadku grudniowego posiedzenia. Według ankiety Reutersa, istnieje 70% prawdopodobieństwo podniesienia stóp Fed właśnie na grudniowym posiedzeniu. Czyżby zatem Donald Trump miał rację?

Kandydat republikanów zasugerował wczoraj, że Fed ze względów politycznych nie dokona podwyżki przed końcem kadencji obecnego prezydenta USA. Przypomnijmy, wybory prezydenckie odbędą się 8 listopada. Temat wrześniowej podwyżki będzie jednak istotnym motywem rynkowym bez względu na finalną decyzję. Dziś danych makroekonomicznych będzie niewiele – jednak w przyszły tygodniu będzie ich sporo. Oprócz Fed posiedzenia będą też miały banki centralne Japonii oraz Nowej Zelandii.

usoil16092016r

Po kilku dniach spadków cena ropy (WTI) ponownie znalazła się wewnątrz kanału spadkowego. Jest on jednak tak stromy, iż nie sposób sobie wyobrazić, aby spadki miały być kontynuowane aż do jego środkowej linii(poziom 28$). Spodziewać się zatem można reakcji byków przy pułapie 40$. Wskaźnik RSI sugeruje przynajmniej chwilową konsolidację. Opór mamy na wysokości 47$.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Bank Anglii nic nie zmieni?

Amerykańskie indeksy giełdowe zakończyły wczorajszy dzień na niewielkim minusie. Nieco większe zmiany miały miejsce na rynku ropy, która traciła niemal 3%(WTI) na zamknięciu. Euro umacniało się.

Parkiety giełdowe za oceanem ciągnięte były w dół za sprawą akcji sektora energetycznego. Spadek ich cen spowodowany był wyprzedażą na rynku ropy. Publikowane wczoraj dane nie były zbyt dobre dla inwestorów amerykańskich. Odnotowano spadek w cenach importu i eksportu – w obu przypadkach większy niż tego oczekiwano. Przypomnijmy, iż jednym ze wskaźników na który ma zwracać uwagę Fed jest inflacja. Jej brak może sprawić, iż żadnej podwyżki stóp procentowych w tym miesiącu nie będzie.

Chyba najważniejszym wydarzeniem dzisiejszego dnia będzie posiedzenie Banku Anglii. Powszechnie oczekuje się, iż główna stopa bezrobocia zostanie utrzymana na poziomie 0.25%. Wcześniej otrzymamy dane o sprzedaży detalicznej na wyspach. Analogiczne dane opublikowane zostaną w USA. Oprócz tego dowiemy się jak kształtuje się inflacja producencka oraz sytuacja na tamtejszym rynku pracy(wnioski o zasiłki dla bezrobotnych).

gbpusd15092016r

Rynek GBP/USD znajduje się w wyraźnym horyzoncie. Nastroje świetnie odzwierciedla wykres wskaźnika RSI, który porusza się tuż przy linii poziomu 50, wewnątrz zawężającego się trójkąta. Rynek czeka zatem na wybicie – prawdopodobnie jednak nie spowodowane dzisiejszym posiedzeniem Banku Anglii, a nadchodzącym spotkaniem Fed. Oporu należy szukać przy 1.35 oraz pod 1.40. Wsparcie to rejon 1.26-1.27.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Złoty w dużej konsolidacji

Niewielkim umocnieniem dolara zakończył się poniedziałkowy handel. Potencjał do większych wzrostów był jednak duży. Rosły też ceny ropy, która zyskiwała na koniec dnia poniżej 1%.

Ostatnie dni na rynku forex cechuje raczej mała zmienność. Inwestorzy czekają już na posiedzenie Fed, na którym oczekuje się podwyżki stóp. Wczorajsza wypowiedź Lael Brainard, członkini Rady Gubernatorów Fed, stawia jednak taki scenariusz pod znakiem zapytania. Jej zdaniem jest jeszcze za wcześnie aby usuwać czynniki stymulujące gospodarkę. Należy poczekać na lepsze dane o wydatkach konsumentów oraz sygnały wskazujące na umacnianie się inflacji.

W kontekście wczorajszej wypowiedzi przedstawicielki Fed ciekawie może wyglądać wypowiedź szefa Europejskiego Banku Centralnego. Mario Draghi zabierze głos o 11:45. Być może padną słowa, które pobudzą fantazję inwestorów – choć niewiele już można dodać po ubiegłotygodniowym posiedzeniu. Wieczorem opublikowane zostaną w USA dane API o zapasach paliw.

eurpln13092016r

Wygląda na to, że polski złoty zadomowił się w dużej, bocznej konsolidacji. W przypadku rynku EUR/PLN główną konsolidację wyznaczają poziomy 4.23, a od góry 4.45. Wewnątrz mamy jeszcze analogiczne poziomy 4.30 oraz 4.40. Wskaźnik RSI unosi się nad poziomem 50, sprawiając jednak wrażenie zbyt słabego, aby utrzymać się tam na dłużej. Zatem wszystko rozstrzygnie decyzja Fed? Na to na razie wygląda.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Chwilowe umocnienie euro

Dużym umocnieniem euro intraday charakteryzowała się wczorajsza sesja na rynku walutowym. Przyczynił się do tego prezes EBC. Nawet lepsze dane z USA nie pomogły dolarowi.

Zgodnie z prognozami Europejski Bank Centralny pozostawił wczoraj stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Dużo ważniejsza była konferencja banku. Jego prezes, Mario Draghi, stwierdził, iż większe luzowanie polityki zakupów nie było rozważane. Uczestnicy rynku spodziewali się bardziej gołębiego nastawienia. Drzwi do dalszych ruchów w tym zakresie nie zostały jednak zamknięcie przez EBC. W czasie konferencji euro zyskiwało na sile, a dolar amerykański był w głębokiej defensywie.

Dolarowi nie pomogły nawet lepsze dane z amerykańskiego rynku pracy. W ostatnim tygodniu liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadła do poziomu 259 000. Im lepsza sytuacja na tamtejszym rynku, tym większe szanse na podwyżkę stóp procentowych Fed. Dzisiejszy dzień nie będzie obfitował w bardzo ważne wydarzenia. Między innymi poznamy stopę bezrobocia w Kanadzie. Polskich inwestorów zainteresuje zapewne rating Moody’s.

eurusd09092016r

Wczorajszy wystrzał na EUR/USD kompletnie nic nie zmienił w obrazie technicznym tej pary. Na wykresie dziennym widzimy, iż horyzont nadal obowiązuje. Co prawda wskaźnik RSI odbił się od poziomu 50, jednak rynek ma opór już przy 1.14 (pozioma linia i linia opuszczonego kanału) oraz 1.15. Kluczowym dla zachowania szans na wzrosty będzie poziom 1.1150. Następne wsparcie dopiero na 1.10.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

W USA rozczarowanie

Z wyraźnym osłabieniem dolara mieliśmy do czynienia wczoraj. Wszystko za sprawą gorszych od prognoz danych. Spadki miały miejsce na rynku ropy, a ceny akcji zyskiwały na sile.

Amerykańskie indeksy giełdowe zakończyły dzień na plusie. Wzrosty spowodowane są rosnącym przekonaniem, iż Fed wcale nie musi podwyższać stopy procentowej już teraz, na wrześniowym posiedzeniu. Obawy takie pojawiają się od przynajmniej tygodnia i wtorkowe dane jedynie je podgrzały. Indeks ISM dla amerykańskiego sektora usług spadł do poziomu 51.4 pkt. Prognozy oczekiwały wyniku na poziomie 55.0, więc trudno być optymistycznie nastawionym do perspektyw szybkiego rozwoju gospodarki USA. Być może Fed będzie musiał się wstrzymać z podwyżkami.

W dniu dzisiejszym istotnych danych z USA nie będzie. O godzinie 20:00 opublikowany zostanie natomiast raport „Beżowa księga” Fed. Nieco wcześniej, o godzinie 16:00, swoją decyzję o wysokości stóp ogłosi Bank Kanady. Jeszcze wcześniej decyzję podejmie rodzima Rada Polityki Pieniężnej. Oczekuje się, iż główna stopa procentowa w Polsce pozostanie bez zmian.

usdcad07092016r

Dolar kanadyjski utknął w bocznym horyzoncie. Na wykresie USD/CAD widzimy, iż próba odbicia w górę zainicjowana jeszcze w maju nie powiodła się. Potwierdza to wskaźnik RSI, który pod ciężarem długoterminowej linii spadkowej schodzi coraz niżej. Wsparciem jest obszar 1.2650-1.2750, natomiast oporu należy szukać nad 1.30. Czy dzisiejsze posiedzenie BoC coś zmieni czy też dopiero posiedzenie Fed?

Sylwester Majewski

, ,

Brak komentarzy

Co z tą podwyżką Fed?

Jak to zazwyczaj bywa w poniedziałki, handel na rynkach walutowych był niewielki. Eurodolar zakończył dzień na niewielkim minusie. Większe zmiany miały miejsce na rynku ropy.

Cena tego surowca skoczyła w ciągu dnia w górę o 5%, za sprawą informacji o porozumieniu między Rosją a Arabią Saudyjską, dotyczącym „stabilizacji rynku”. Dość szybko jednak większość zysków wyparowała, gdy okazało się, że wspomniane porozumienie de facto nie niesie za sobą żadnych, realnych decyzji. Na rynku walutowym tak dużych zmian już nie było. Wczoraj amerykańskie rynki były zamknięte, więc praktycznie od połowy dnia nie było już komu dokonywać transakcji.

Wtorek rozpoczynamy doniesieniami z Australii, gdzie bank centralny pozostawił główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 1.5%. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny pełen będzie publikacji dotyczących produkcji i zamówień w przemyśle. Dane z Niemiec opublikowane o 8:00 wypadły gorzej niż się tego spodziewano(0.2% vs 0.5%). Za oceanem opublikowany zostanie natomiast raport ISM dla sektora usług.

usdpln06092016r

Rynek USD/PLN nie skorzystał z okazji do spadków, o których pisaliśmy ostatnim razem. Wskaźnik RSI powrócił ponad poziom 50pkt, sygnalizując totalny trend boczny. Czy zatem wcale nie zanosi się na wybicie na dolarze, związane z wrześniową decyzją Fed? Jeśli podwyżki nie będzie(o czym często mówi się po piątkowych danych), konsolidacja na dolarze może się przedłużyć. Dotyczy to również wykresu USD/PLN.

Sylwester Majewski

, ,

Brak komentarzy