Nerwowy trend

Pomału zbliżamy się do końca tygodnia i wygląda na to, że może on zakończyć się korektą na rynku euro. Tak wygląda to rano, natomiast do zakończenia dnia jeszcze jest trochę czasu. Brak pozytywnych wydarzeń uniemożliwił wczoraj kontynuowanie wzrostów.

Z publikowanych w czwartek danych najwięcej pochodziło z USA. Wyniki miały mieszany charakter. Zamówienia na dobra trwałe wzrosły o 2.1%, przy prognozach na poziomie 0.93. Natomiast zarówno dane z rynku pracy o nowych wnioskach, informacje z rynku nieruchomości oraz indeks wskaźników wyprzedzających, wypadły już nieco gorzej od oczekiwań rynkowych.

Dziś większość danych pochodzi już tylko z rynku japońskiego. Uwaga inwestorów będzie jednak w innym miejscu. Oczkiem w głowie rynku będzie Grecja, która dziś będzie kontynuowała rozmowy z prywatnymi pożyczkodawcami oraz Portugalia, która z tego, co pokazuje rynek, znajduje się mniej więcej w podobnej sytuacji, co Grecja ponad rok temu.

Od ostatniej analizy pary AUD/USD, dolar australijski zdążył pokonać opór w postaci linii spadkowej oraz średniej z 200 dni. Najbliższy opór znajduje się w okolicach poziomu 1.08, a później 1.1. Rynek jest już jednak wykupiony, co widać na wskaźniku RSI. Normalnie spodziewałbym się jedynie testu 1.08 i handlu bocznego poniżej tej wysokość. W przypadku rynków „towarowych”(a AUD się do nich zalicza) trendy potrafią jednak być bezlitosne dla wszelkich oscylatorów, więc lepiej zachować ostrożność. Mocne wsparcie znajduje się w okolicy poziomu 1.05.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Konsternacja na eurodolarze

Za nami ciekawy dzień. Sytuacja na wykresach w kilku przypadkach diametralnie się zmieniła w ciągu dnia. Oczekiwanym wydarzeniem było oczywiście posiedzenie Fed, którego wieczorny komentarz wywołał wspomnianą zmianę.

Środa rozpoczęła się niekorzystnie dla euro i to pomimo sprzyjających okoliczności. Zarówno indeks PMI jak i indeks Instytut IFO wypadły dobrze, co powinno sprzyjać wspólnej walucie. Nastroje popsuł jednak komentarz kanclerz Merkel, przebywającej w Davos, z którego wynika, iż Grecja może być spisana już na straty. No cóż, realiści już od dawna sugerowali, iż nie da się uratować zadłużonej gospodarki poprzez… kredyty i dalsze jej zadłużanie.

Tymczasem Fed zaskoczył wszystkich swym komentarzem i prognozami dotyczącymi wysokości stóp procentowych. Zapowiedziano bowiem, że wyjątkowo niskie stopy utrzymają się na takim poziomie przynajmniej do 2014 roku. Biorąc pod uwagę serię lepszych danych z USA, jakie napływają od kilku miesięcy, takie postawienie sprawy musiało wprowadzić zamieszanie na rynku. Eurodolar momentalnie zyskał na sile, pokonując poziom 1.31.

Na wykresie tej pary powstała dziwaczna świeca, przypominająca „świecę wisielca”, choć z mocnym zamknięciem. Takie świece zapowiadają zazwyczaj spadki, więc jeśli byki chcą utrzymać wzrosty tutaj, to potrzebna jest dziś kolejna, biała świeca, aby zniwelować dwuznaczną wymowę wczorajszej. Wskaźnik RSI jest wyraźnie ponad poziomem 50, więc pozycja rynku zmienia się na jakiś czas ze spadkowej na horyzontalną.

Sylwester Majewski

2 komentarzy

Pobudka na rynku jena

Zarówno eurodolar jak i polski złoty, utrzymały się wczoraj na poziomach odnotowanych w poniedziałek. Wyjątkiem wśród głównych par był rynek jena, gdzie widać było wyraźne osłabienie japońskiej waluty.

Indeks PMI Manufacturing dla strefy euro, osiągnął w styczniu wartość 48.7, przy prognozach rzędu 47.58. Podobnie było w przypadku indeksu PMI Services, który osiągając wartość 50.50 również był nieco lepszy od prognoz. W przypadku danych mówiących o zamówieniach w przemyśle, mieliśmy do czynienia ze spadkami, choć w przypadku danych liczonych w skali miesięcznej nieco mniejszych, niż się spodziewano.

Dziś czekamy głównie na posiedzenie Fed. Tak naprawdę chodzi o ogłoszenie decyzji w sprawie stóp procentowych, ponieważ samo posiedzenie trwa dłużej. Tak czy inaczej będzie to kluczowe wydarzenie, choć warto też mieć na uwadze dane z Niemiec. O godzinie 10:00 dowiemy się, jak według badań instytutu IFO kształtują się nastroje w tamtejszej gospodarce, co jest teraz szczególnie ważne.

Ruszyło się wczoraj na rynku USD/JPY. Po kilkunastu dniach spędzonych w pobliżu wsparcia na 77(połowa białej świecy z 1 listopada), dolar zdecydowanym ruchem odbił się od wsparcia. Sytuacja tej pary uległa o tyle poprawie, iż wskaźnik RSI powrócił ponad poziom 50 i ponad linie spadkowe/dolne ograniczenie kanału. Na przeszkodzie stoi jednak zbliżająca się średnia z 200 dni. Można więc spodziewać się, że tuż nad poziomem 78 obecny ruch znajdzie opór. Na chwilę obecną mamy jednak trend boczny i możliwe testy wspomnianej średniej kroczącej.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt brytyjski pod gilotyną

Nowy tydzień rozpoczęliśmy od wyraźnego umocnienia eurodolara oraz złotówki. Rosły też rynki giełdowe. Publikowanych informacji natury makroekonomicznej było niewiele, jednak sam handel cechował się dużą żywotnością.

Na swym styczniowym posiedzeniu, Bank Japonii nie zmienił wysokości stóp procentowych. Główna stopa utrzymuje się w przedziale 0-0.1%. Decyzja była jednomyślna i oczekiwana przez rynki. Bank zmienił jednak oczekiwania, co do dynamiki PKB japońskiej gospodarki. W 2011 i 2012 będzie to odpowiednio -0.4% oraz 2%.

Dziś poznamy dane z sektora wytwórczego strefy euro. Najpierw będą to dane dotyczące indeksu PMI Manufacturing oraz PMI Service, a później dane o nowych zamówieniach w przemyśle. Około 10:30 poznamy też wyniki dzisiejszej aukcji bonów skarbowych w Hiszpanii. Oferowane są 3 i 6-miesięczne bony.

Funt brytyjski uciekł spod gilotyny. Tydzień temu pisałem, że jeśli nie nastąpi szybko powrót ponad 1.54, to będziemy mieli spadki. Funt zdołał się wdrapać ponad wspomniany poziom i ponownie mamy konsolidację. Kluczowym wsparciem jest teraz 1.55. Trend na RSI ciągle rośnie i dopóki nie nastąpi jego wyraźne załamanie, byki będą faworyzowane. Opór mamy w rejonie 1.57-1.58.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Pauza na rynku EUR/USD

Kolejny dzień minął w atmosferze rynkowej odwilży. Apetyt wśród inwestorów na ryzyko jest wyraźnie wyższy, co może niebawem doprowadzić do ważnych testów na eurodolarze. Do poprawy nastrojów przyczyniły się pozytywne oczekiwania związane z Grecją oraz lepsze dane z USA.

W ostatnim czasie przeważa opinia, iż Grecja zdoła porozumieć się z pożyczkodawcami i uniknie najgorszego. Jak widać, nastawienie rynku zmienia się tu dość często. Pozytywnie zakończyły się aukcje obligacji hiszpańskich i francuskich, co było kolejną cegiełką po stronie optymistów. Odnotowano też dobre dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie ilość nowych bezrobotnych w ostatnim tygodniu była duża niższa niż się spodziewano(352tys, wobec 389 tys).

Dzisiejszy wzrost wartości indeksu PMI Manufacturing musiał być dobrą wiadomością dla inwestorów z Chin. Choć zmiana z poziomu 48.7 na 48.8 jest niewielka, to jednak utwierdza wcześniejsze publikacje, co do których charakteru i trwałości były obawy. To była ostatnia sesja w tym roku według chińskiego kalendarza. Dziś ważnych publikacji już nie będzie, choć warto pamiętać o danych na temat sprzedaży detalicznej z brytyjskiego rynku, które poznamy o 10:30.

Eurodolar wybił się wczoraj ponad poziom 1.29. Wielu analityków zastanawia się teraz, gdzie ustawione są zlecenia STOP Loss, od ogromnej liczby krótkich pozycji wciąż otwartych na tej parze. Być może nad poziomem 1.30, ale tego dziś chyba się nie dowiemy. RSI doszedł do poziomu 50 i spodziewam się przynajmniej chwilowego zatrzymania wzrostów euro. Na tej wysokości mamy też linię spadkową na wykresie cen, więc powodów do pauzy jest kilka. Wsparcie mamy w obszarze 1.2750 1.2830. W przyszłym tygodniu kolejna faza wzrostów jest możliwa.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Optymizm przed aukcją

Na rynki powrócił optymizm – przynajmniej wczoraj. Eurodolar zyskał na sile, tak samo jak główne indeksy giełdowe. Dziś odbędą się aukcje obligacji Hiszpańskich oraz Francuskich, więc okazji do handlu brakować nie będzie.

Wspomniane aukcje wyczekiwane są już od dłuższego czasu. Przypomnijmy, iż rating Francji został w ubiegłym tygodniu obniżony przez agencję S&P. Inwestorzy zignorowali późniejsze obniżenie ratingu EFSF i ciekawe jest, czy te optymistyczne nastroje znajdą odzwierciedlenie w wynikach aukcji. Nie można zapominać też o Hiszpanii, która od roku balansuje na krawędzi zaufania inwestorów. Pierwsze wyniki poznamy około 10:30, a kolejne o 10:50, 11:50 oraz 14:50.

Agencja Fitch zapowiedziała, iż rating Włoch może zostać obniżony o 2 stopnie. Decyzja co do Włoch oraz pięciu innych państw strefy euro zostanie podjęta do końca stycznia. Dziś w nocy poznaliśmy też wyniki publikacji z australijskiego rynku pracy. Choć sama stopa bezrobocia zmniejszyła się, spadła też ilość zatrudnionych – o 29 300. Rynek oczekiwał natomiast, iż przybędzie 10 tysięcy nowych miejsc pracy.

Gorsze dane wpłynęły początkowo na kurs AUD/USD, który obecnie wydaje się być już ustabilizowany. Sytuacja na wykresie tej pary jest niemal taka sama, jak w przypadku wczorajszego wykresu DAX30. Rynek zbliżył się zarówno do średniej z 200 dni, jak też do górnego ograniczenia na wykresie cen. Podobnie jest w przypadku wskaźnika RSI. Całość przemawia za spadkami, choć rynek zawsze może zrobić niespodziankę. Kluczowe będzie zachowanie się RSI, który aby nastąpiły spadki musiałby przez kilka sesji pobyć poniżej swojej linii wzrostowej. Opór mamy na 1.05, a następnie na 1.075.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Powracające obawy rynku

Nie udało się wczoraj wykorzystać dobrych nastrojów na rynku. Euro nie poszło za ciosem, zatrzymując się dość wcześnie. Inwestorzy wydają się być zawieszeni w próżni, próbując rozgryźć rzeczywistość. Mocno natomiast zyskiwał wczoraj na sile złoty.

Zignorowanie obniżenia ratingu dla EFSF dawało podstawy do większych wzrostów. Te jednak, przynajmniej na eurodolarze, uległy zatrzymaniu. Choć wydaje się, że sytuacja na kontynencie jest dobrze znana i „gorzej być nie może”, to jednak pewne obawy wśród inwestorów daje się zaobserwować. Mówi się, iż ogłoszenie bankructwa Grecji może być tylko kwestią czasu, a to rodzi obawy o los gospodarek Portugalii i Hiszpanii. Dzisiaj około 11:30 znane będą wyniki aukcji portugalskich bonów skarbowych. Wczorajsze publikacje makroekonomiczne, zarówno ze strefy euro jak i USA, były zgodne z prognozami a nawet w kilku przypadkach lepsze.

Bank Światowy obniżył perspektywy wzrostu PKB światowej gospodarki do 2.5% w 2012 roku. Poprzednio sądzono, iż wzrost może wynieść 3.6%. Podobne prognozy były w przypadku roku 2013, jednak obniżono je jedynie do 3.1%. Bank zastrzega przy tym, że to może nie być koniec cięcia prognoz. Dziś poznamy dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz dane o tamtejszej produkcji przemysłowej.

Dziś dla odmiany zajmiemy się rynkiem giełdowym, gdyż na wykresie niemieckiego indeksu DAX30 obserwować można ciekawą sytuację. Rynek zbliżył się do średniej z 200 dni, która będzie oporem. Normalnie bariera ta powinna być testowana i mogłaby zostać nawet pokonana. W tym przypadku mamy jednak specyficzną sytuację na wykresie RSI, który zbliżył się do górnego ograniczenia kanału spadkowego. Bardziej prawdopodobna jest więc nieudana próba pokonania obszaru 6400-6500 i wejście w fazę jakiejś konsolidacji.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rynki zignorowały ostrzeżenie

Echo piątkowej obniżki ratingu Francji jeszcze nie ucichło, a agencja S&P zrobiła rynkom wczoraj kolejną niespodziankę, której jednak po części oczekiwano. Przy zamkniętych w poniedziałek amerykańskich rynkach, ożywienia można spodziewać się dopiero dziś.

Eurodolar rośnie we wtorek w siłę i wygląda na to, że obniżka ratingu dla Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) nie zrobiła nadzwyczajnego wrażenia na inwestorach. W Europie coraz częściej pojawiają się krytyczne głosy pod adresem agencji ratingowych. Jest to zrozumiałe z punktu widzenia europejskich liderów, choć pomysły powołania „europejskich” agencji ratingu budzą już niedobre skojarzenia. Sugerować to bowiem może, iż intencją jest stworzenie instytucji bardziej przychylnych doraźnej polityce, aniżeli rzetelnym ocenom sytuacji gospodarczej.

Opublikowane w nocy wyniki z Chin potwierdzają nieznaczne spowolnienie, choć są lepsze od prognoz. W czwartym kwartale 2011 PKB wzrósł tam o 8.9%, przy oczekiwanym wyniku na poziomie 8.7%. Lepiej od prognoz wypadły też dane na temat produkcji przemysłowej, która wzrosła o 12.8%, a nie jak sądzono o 12.3%. Dziś też poznamy nastroje w Niemczech i całej strefie euro.

Od rana rośnie też dziś rynek złota. Cena tego kruszcu zbliża się do pierwszych poziomów oporu, zlokalizowanych w obszarze 1670-1680. Na tej wysokości przebiega górne ograniczenie kanału spadkowego. Do zmiany układu sił potrzebne jednak byłoby zamknięcie powyżej poziomu 1700, choć trzeba zauważyć, iż wskaźnik RSI już pokonał swoją linię trendu spadkowego. Dopiero wtedy można mówić o zażegnaniu widma dalszych spadków. Wsparcie mamy na 1630 i 1600.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Niebezpiecznie dla funta

Ci którzy liczyli na odbicie euro, musieli doznać w piątek zawodu. Obniżka ratingu ze strony agencji SP500, dotknęła dziewięć państw, w tym Francję. Na szczęście dla byków, dziś mamy w USA dzień wolny od handlu.

Największym echem odbiło się obniżenie ratingu Francji. Plotki o tej obniżce pojawiły się na rynku zaraz po tym, jak 10 stycznia agencja Fitch ogłosiła wszem i wobec, iż „nie spodziewa się obniżki ratingu Francji w 2012 roku”. Taki zimny prysznic na pewno przyda się europejskim liderom, którzy liczyli chyba na to, że rynek „zapomni” o opłakanej sytuacji, w jakiej znajduje się niemal cała strefa euro.

Dziś mamy w USA Dzień Martina Luthera Kinga. Amerykańskie rynki są zamknięte, więc posiadaczom długich pozycji na eurodolarze zapewne upiecze się. Nie należy spodziewać się dużego handlu. Już jutro jednak będziemy mieli ważne dane z Europy, natomiast środa i czwartek to wysyp publikacji zza oceanu.

Choć dziś rynki w USA są zamknięte, to jednak warto zauważyć niepokojący dla byków rozwój sytuacji na parze GBP/USD. Funt już kilka dni temu wyszedł dołem z konsolidacji, a niedawno zrobił to też wskaźnik RSI, otwierając sobie drogę do spadków. Jeśli szybko nie nastąpi powrót w cenach zamknięcia powyżej poziomu 1.54, to możliwy będzie test poziomu 1.51. Taki jest bowiem hipotetyczny zakres ruchu, wynikający ze wspomnianej konsolidacji, co widać na wykresie tej pary.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Zarobił na rynku forex 1milion $

Jeden z inwestorów korzystających z usług cypryjskiego brokera, wypłacił ostatnio 1 milion dolarów zysku. 

 

Chris Wheeler, bo tak  nazywa się ten szczęśliwiec, wpłacił w lipcu 2011 na swoje konto 25 000$. Według brokera(tradingpoint) wypłacił we wrześniu 1 milion $ zysku. Wiadomość tą podaje sam broker, więc nie jest wiadome na ile jest to prawda, a na ile próba reklamy/PR.

Omawiana sytuacja oznacza zysk na poziomie 4000%i to jedynie w 2 miesiące. Jako osoba związana z rynkiem i znająca go od drugiej strony słyszałem o dużych zyskach, pojawiających się co jakiś czas, ale nigdy w tak krótkim okresie czasu(2 miesiące). Sam broker twierdzi, iż sytuacja nie mogłaby być zmyślona, ponieważ nadzorowany jest przez unijną agencje nadzoru która prowadzi audyt ich działalności…

 

Sylwester Majewski

 

Brak komentarzy