AUD/USD w drodze na 0.75

Umocnieniem dolara rozpoczął się kolejny tydzień listopada. Pod presją znajdowało się natomiast euro. Na polskim rynku złoty zakończył dzień bez większych zmian. Zyskiwał indeks giełdowy WIG20. 

Wspólna waluta traciła wczoraj na sile. Nerwowe zachowanie inwestorów miało związek z informacją, iż bez sukcesu zakończyły się rozmowy koalicyjne w Niemczech. Dwa miesiące po wyborach nadal nie ma rządu. Możliwy jest teraz rząd mniejszościowy lub rozpisanie kolejnych wyborów. Dużo lepiej wiodło się funtowi brytyjskiemu, który jako jedna z nielicznych, głównych walut zyskiwał wczoraj do USD. Tutaj w centrum uwagi są negocjacje dotyczące warunków BREXITu.

Indeks  WIG20 zyskiwał wczoraj na sile. Inwestorów w Polsce ucieszyły najnowsze dane makroekonomiczne.  Produkcja przemysłowa wzrosła w październiku o 12.3% r/r, przy prognozach rzędu 10.4%.  Dziś znaczących danych już nie będzie. O godzinie 14:00 ogłoszona zostanie decyzja banku centralnego Węgier, w sprawie wysokości stopy procentowej. Tymczasem w czwartek rynki w USA będą zamknięte, co może oznaczać spokojniejszą sytuację na parkietach.

Rynek AUD/USD nie zdołał zatrzymać się na wysokości dolnej linii kanału wzrostowego. Najbliższym wsparciem jest teraz poziom 0.75. Niewykluczone jednak, iż rynek zejdzie nawet na 0.74. Znajduje się tam kolejne wsparcie oraz linia kanału wzrostowego. Wskaźnik RSI nadal jest z wyraźnym trendzie spadkowym i dopóki nie pokona linii trendu nie ma szans na większe odbicie AUD.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Perspektywa wzrostów na ropie

Środa przyniosła niewielkie zmiany na rynku walutowym, choć w ciągu dnia krótkotrwałych emocji nie brakowało. Ceny ropy odnalazły chyba wsparcie. Natomiast źle prezentował się rynek giełdowy. 

Główny indeks warszawskiej giełdy, WIG20, stracił na wczorajszym zamknięciu ponad 1.8%. Wyprzedaż akcji miała miejsce przez cały dzień, który rozpoczął się luką spadkową. Już niewiele dzieli rynek od istotnej bariery 2400 punktów. Za to niemal bez zmian zakończył się dzień dla złotówki – zarówno  względem dolara jak i euro. Indeksy giełdowe w USA również skończyły sesję na wyraźnym minusie. W przypadku SP500 było to 0.55%. Nasdaq  zakończył dzień ze stratą 0.47%.

Zupełnie nie wiedzie się funtowi brytyjskiemu względem euro. W środę znowu doszło do spadków na tym rynku. Po wczorajszych danych inwestorzy spekulowali, iż Bank Anglii nie będzie miał powodów do zachowania się innego niż utrzymanie głównej stopy procentowej na dotychczasowym poziomie. Dziś opublikowane zostaną kolejne dane z Wielkiej Brytanii(sprzedaż detaliczna) oraz między innymi dane z USA, dotyczące ilości nowych wniosków o zasiłki.

Wzrosty z jakimi mamy do czynienia na rynku ropy w ostatnich tygodniach, doprowadziły rynek na wysokość dwóch linii kanałów wzrostowych, tuż poniżej poziomu $60. Wskaźnik RSI ciągle porusza się ponad linią swojego trendu wzrostowego, więc szanse na dalsze wzrosty istnieją. Jeśli dojdzie do ponownego zamknięcia ponad $57(WTI), droga ku dużym wzrostom będzie otwarta. Ewentualny powrót do spadków jest tematem zbyt odległym na dziś.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Zmiana na wykresie eurodolara

Ożywieniu uległy rynki finansowe we wtorek. Sporo zyskiwało na sile euro, ale również i funt brytyjski. Bardzo wyraźne spadki miały natomiast miejsce na rynku ropy. Akcje w USA taniały.

Wtorek przyniósł spore umocnienie na euro. Produkt krajowy brutto Niemiec wzrósł o 2.3%, co było wynikiem lepszym od prognoz. Przełożyło się to na ponad jednoprocentowy wzrost na rynku eurodolara. Euro mocno też zyskiwało do funta brytyjskiego. Niska inflacja o której poinformowano wczoraj wywołała obawy inwestorów o dalsza politykę Banku Anglii. W takich warunkach dużo trudniej będzie myśleć o kolejnych podwyżkach stóp procentowych. Mimo tego rynek GBP/USD zakończył handel na plusie.

Duża zmienność obecna była też wczoraj na rynku towarowym. Ropa Brent traciła na koniec dnia ponad 2.5%, a WTI ponad 3%. Według raportu jaki przedstawiła Międzynarodowa Agencja Energetyczna, popyt na ropę może zwolnić. Dziś poznaliśmy już wyniki z Japonii, gdzie PKB wzrosło w Q3 o 1.4%-nieco powyżej prognoz. Na inwestorów czekają dziś jeszcze dane z Wielkiej Brytanii, a później dane o sprzedaży w USA.

Wczorajsze umocnienie euro pozwoliło wyjść eurodolarowi z trudnej pozycji.  Pokonana została linia trendu spadkowego na wskaźniku RSI, sygnalizując koniec spadków. Analogiczne przełamanie miało też miejsce na wykresie ceny. Teoretycznie eurodolar odsunął widmo szybkich spadków, przechodząc w boczną konsolidację. Wsparciem będzie teraz obszar 1.16-1.17.  Oporem jest naturalnie poziom 1.20.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Poruszenie na EUR/GBP

Niewielkimi wzrostami zakończyły wczorajszy dzień amerykańskie indeksy giełdowe. Warszawski parkiet nie miał nawet tyle szczęścia. Natomiast eurodolar niemal nie zmienił swej wartości w ujęciu dziennym.

Poniedziałki zazwyczaj  charakteryzują się małą zmiennością. W dniu wczorajszym na rynku walutowym wyróżniał się jedynie dolar australijski oraz funt brytyjski. Rynek GBP/USD zakończył dzień ze stratą rzędu 0.6%. Inwestorzy są zaniepokojeni rezultatami rozmów jakie toczy brytyjski rząd w sprawie Brexitu. Coraz częściej słychać głosy, iż premier May nie jest w stanie zapewnić Wielkiej Brytanii „rozwodu” na korzystnych warunkach.

Nie było wczoraj też specjalnie znaczących wydarzeń makroekonomicznych, które mogłyby wpływać na rynki. Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny będzie pod tym względem dużo ciekawszy. Dominować będą dane o PKB oraz inflacji. Czeka nas też kilka wystąpień publicznych szefów banków centralnych(w tym Fed, BoJ, BoE, ECB). Dużymi krokami zbliża się też posiedzenie OPEC – już 30 listopada poznamy decyzję w sprawie ewentualnego przedłużenia ograniczenia wydobycia ropy.

Ciekawa sytuacja zaistniała na wykresie EUR/GBP. Wskaźnik RSI naruszył linię spadkową, przebijając równocześnie poziom 50 pkt. Teoretycznie może oznaczać to próbę ucieczki niedźwiedzi przed najgorszym scenariuszem. Do tego potrzebne jest jednak potwierdzenie w postaci pokonania poziomu 0.90.  Wsparciem cały czas będzie wysokość 0.88.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Rubel może słabnąć

Kolejny dzień rekordowych wzrostów na amerykańskich parkietach za nami – niestety bez giełdy w Warszawie. Na rynku walutowym ponownie tracił na sile funt brytyjski. Zyskiwał bitcoin. 

Podczas gdy parkiety giełdowe w USA biją kolejne rekordy, w Polsce odnotowaliśmy spadki cen akcji. Nie pomogły dobre informacje z Ministerstwa Pracy o spadku bezrobocia do rekordowo niskiego poziomu 6.6%. Na rynku walutowym nie ustają obawy o przyszłość brytyjskich negocjacji w sprawie opuszczenia EU. Wielu obserwatorów ma wątpliwości czy premier May jest w stanie wynegocjować korzystne dla Wielkiej Brytanii warunki.

Duże zamieszanie powstało też wczoraj na rynku Bitcoina. Ogłoszono, iż nie dojdzie do planowanego rozdzielenia(czy też rozwidlenia) waluty(ang.„fork”), Segwit2x. Kurs Bitcoina momentalnie poszybował w okolicę 7900 USD. Jeśli chodzi o dzisiejsze wydarzenia, to brak będzie znaczących publikacji. W pierwszej połowie dnia można jednak oczekiwać publicznych wystąpień kilku przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego.

Wspominany wczoraj rubel jest zagrożony dalszymi spadkami. Rynek USD/RUB pokonał linię trendu spadkowego i znalazł się blisko środkowej linii kanału wzrostowego. Wskaźnik RSI pewnie porusza się ponad poziomem 50pkt. Teoretycznie rynek może sięgnąć poziomu 62$ lub nawet 65$. Wcześniej możliwa jest konsolidacja lub korekta, która znajdzie wsparcie na wysokości 58$. Dopóki jednak trend na RSI utrzymuje się(linia) byki będą mieć przewagę.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

NZD przed posiedzeniem RBNZ

Podczas gdy główne pary walutowe kończyły wczorajszy dzień z niewielkimi zmianami, sporo działo się za ich plecami. Na amerykańskich parkietach giełdowych odnotowano kolejne rekordy.

Indeks DJIA kolejny dzień z rzędu zakończył dzień na rekordowo wysokim poziomie zamknięcia. Pozostałe główne indeksy nie miały jednak wczoraj szczęścia – choć SP500 tracił na koniec dnia jedynie 0.02%. Duża zmienność obecna była na walutach rynków wschodzących. Rubel rosyjski tracił do dolara 0.6%, podczas gdy Lira turecka straciła 1.5%. Analitycy uważają, iż takich ruchów może być pod koniec roku więcej, gdyż zamykane będą niektóre długoterminowe pozycje.

Ciągle uważać należy na funta brytyjskiego. Inwestorzy bacznie obserwują negocjacje dotyczące Brexitu. Dane opublikowane w tym tygodniu nie nastrajają optymistycznie do gospodarki Wielkiej Brytanii. Ciągle rozpatrywany jest też wątek dotyczący kolejnych podwyżek(lub ich braku) Banku Anglii. O godzinie 21:00 polskiego czasu ogłoszona zostanie decyzja w sprawie wysokości stóp procentowych w Nowej Zelandii. Powszechnie uważa się, iż RBNZ nie zmieni parametrów. Godzinę po decyzji przemawiać będzie prezes RBNZ.

Rynek NZD/USD zszedł na wysokość wsparcia na 0.6850 i aktualnie próbuje się odbić, korzystając z dodatkowej linii kanału wzrostowego. Pierwszy opór ma miejsce na wysokości 0.70, a kolejny dopiero na 0.71, gdzie biegną dwie długoterminowe linie spadkowe. Wskaźnik RSI ciągle jest w trendzie spadkowym. Dzisiejsze posiedzenie RBNZ może dać impuls do dalszego ruchu.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

AUD tuż przy linii kanału

Rekordowe poziomy zamknięcia odnotowano wczoraj na amerykańskich indeksach giełdowych.  Na rynku walutowym poniedziałkowe zmiany były tradycyjnie niewielkie. Sporo działo się na rynku ropy. 

Ceny ropy zyskiwały na wczorajszym zamknięciu ponad 3%(Brent). Pokaźne wzrosty były wynikiem wzrostu niepewności, do którego doszło w związku z sytuacją w Arabii Saudyjskiej. W kraju będącym największym eksporterem ropy na świecie doszło do zatrzymania wielu wpływowych osób, łącznie z członkami królewskiej rodziny, armii oraz biznesu. Wśród zatrzymanych pod zarzutem korupcyjnym jest miliarder Alwaleed bin Talal, posiadający udziały choćby w portalu Twitter.

Tymczasem na rynku walutowym zmiany, jak przystało na pierwszy dzień nowego tygodnia, były niewielkie. Spośród głównych walut najwięcej zyskał funt brytyjski. Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy posiedzeniem banku centralnego Australii(RBA) na którym nie zmieniono wysokości stopy procentowej. Istotnych wydarzeń dziś już nie będzie. Jednak już w środę będzie miało miejsce kolejne posiedzenie i decyzja – tym razem w Nowej Zelandii.

Reakcja dolara australijskiego na decyzję RBA była umiarkowana.  Rynek AUD/USD znajduje się teraz na wysokości  dolnej linii kanału wzrostowego. Byłoby to świetne miejsce do odbicia gdyby nie fakt, iż niedźwiedzie mają przewagę. Świadczy o tym choćby wskaźnik RSI. Dopóki nie pokona widocznej linii spadkowej nie ma szans na odbicie. Kolejne wsparcie mamy dopiero na 0.76 oraz 0.75.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Funt pod ciężarem oczekiwań

Powrót polskich inwestorów na rynek zakończył się spadkami na rynku giełdowym oraz nerwowością na rynku złotego. Jednak prawdziwe zamieszanie miało miejsce na rynku funta brytyjskiego. 

Pierwszy dzień na parkiecie po świętach i od razu spadki na indeksie WIG20. Rynek zdołał jednak utrzymać się ponad poziomem 2500 pkt, co daje bykom nadzieje przed piątkową sesją. Dużo więcej emocji czekało jednak na inwestorów rynku brytyjskiego. Bank Anglii podwyższył główną stopę procentową. Decyzja była zgodna z prognozami. Bank wyrażał się jednak w taki sposób, iż inwestorzy stracili nadzieję na kolejne, szybkie podwyżki stóp. Gołębi ton prezesa Marka Carneya sprzyjał wyprzedaży funta. Inwestorzy nie tylko zamykali wcześniejsze, długie pozycje ale wyraźnie opowiedzieli się za dalszymi spadkami.

Tymczasem prezydent USA Donald Trump zdecydował, kto będzie nowym prezesem Fed. Zgodnie ze spekulacjami, został nim Jerome Powell. Oznacza to raczej kontynuację dotychczasowej polityki Janet Yellen aniżeli rewolucję. Dzisiejszy dzień jest w Japonii dniem wolnym. Jeśli chodzi o dane makroekonomiczne, to najwięcej z nich pojawi się dziś w USA. Najpierw poznamy sytuację na tamtejszym rynku pracy, a później dane o zamówieniach w przemyśle.

Tymczasem rynek USD/TRY zmierza w kierunku grudniowego szczytu. Poziom 3.90 jest już blisko. W tym samym miejscu biegnie też górna linia starego kanału wzrostowego, czyniąc to miejsce idealnym punktem do zatrzymania fali wzrostowej. Na jak długo? Wsparcie byki mają dopiero przy wysokości 3.70.

Sylwester Majewski

,

Brak komentarzy

Czekamy na Fed i BoE

Świąteczny tydzień rozpoczął się na rynkach walutowych spokojnie. Na dolarze panowała tendencja spadkowa. Spadki miały też miejsce na amerykańskich giełdach, podczas gdy WIG20 zyskiwał.

Rodzimy indeks warszawskiej giełdy pokonał wczoraj psychologiczną barierę 2500 pkt, przy spadkach indeksów  w USA. Słabo wiodło się też amerykańskiej walucie.  Tymczasem ropa Brent zakończyła wczorajszą sesję ponad pułapem $60. Inwestorzy obstawiają, że ograniczenie wydobycia tego surowca będzie przedłużone poza obowiązujący teraz termin marca. Najbliższe spotkanie grupy OPEC odbędzie się 30 listopada w Wiedniu.

Dzisiejszy kalendarz otworzyliśmy wydarzeniami z Japonii, gdzie główną stopę procentową pozostawiono bez zmian. Choć publikacji będzie dziś znacznie więcej, inwestorzy czekać będą na kolejne dni, które mogą okazać się ciekawsze. Już w środę poznamy wartość raportu ADP z amerykańskiego rynku pracy, a wieczorem decyzję FED w sprawie wysokości stóp procentowych. Dzień później decyzję podejmie Bank Anglii. Ostatnio inwestorzy mocno obstawiali podwyżkę stóp na najbliższym posiedzeniu.

Rynek EUR/GBP wrócił co środkowej linii dużej konsolidacji bocznej, wyznaczanej przez poziom 0.88.  Wskaźnik RSI znajduje się poniżej linii 50 pkt, jednak nie musi oznaczać to nieuniknionych spadków. Gdyby nastąpiły, następne wsparcie to okolice 0.8650. Oporem pozostaje natomiast obszar poniżej wysokości 0.90.  Dopóki jednak nie zostanie pokonana linia spadkowa na RSI, długie pozycje będą ryzykowne.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy

Nieciekawa sytuacja na wykresie funta

Spore poruszenie zaobserwować można było wczoraj na rynku walutowym, do czego przyłożył swą rękę EBC. Wzrosty widoczne były na rynku ropy, a na parkietach akcyjnych panowały zmienne nastroje.

Amerykańskie indeksy giełdowe zakończyły wczorajszą sesję w mieszanych nastrojach. W Polsce udało się wyciągnąć indeks WIG20 na plus w końcowej fazie notowań. Spore, blisko dwuprocentowe wzrosty miały miejsce na rynku ropy, dzięki wypowiedziom Arabii Saudyjskiej. Najwięcej zamieszania wywołał jednak Europejski Bank Centralny.  Choć nie zmieniono wysokości oprocentowania, zdecydowano, iż skup aktywów zostanie przedłużony do września 2018. To wywołało wyprzedaż na rynku euro.

Duże spadki miały też miejsce na rynku funta. Wczoraj dla odmiany inwestorzy obawiali się, czy aby do podwyżki stóp procentowych dojdzie. Przypomnijmy,  iż posiedzenie Banku Anglii ma miejsce już w przyszłym tygodniu.  Dziś istotnych danych będzie niewiele – nie licząc odczytu PKB z USA. W godzinach porannych będzie miało natomiast miejsce wystąpienie jednego z członków EBC – Ignazio Angeloniego. Czy dowiemy się czegoś odnośnie wczorajszego posiedzenia banku?

Rynek GBP/USD utknął w bocznej konsolidacji na wysokości środkowej linii kanału wzrostowego. Wczorajsze spadki nie wyglądają dobrze i teoretycznie otwierają drogę dalszej wyprzedaży. O ile szybko nie powrócimy ponad 1.33 czeka nas test poziomu 1.27. Wskaźnik RSI próbuje trzymać się pułapu 50pkt jednak  jest również bliski obsunięciu się w dół.

Sylwester Majewski

Brak komentarzy